W meczu rozegranym wczorajszego wieczora w United Center, Chicago Blackhawks przegrali z St. Louis Blues 3:5 (1:1, 1:3, 1:1). Bramki dla gospodarzy strzelili: Ryan Greene (Connor Bedard), Ilya Mikheyev (Sacha Boisvert) oraz ponownie Ilya Mikheyev (Tyler Bertuzzi, Anton Frondell). Bramki dla gości strzelili: Jimmy Sugerud (Tyler Tucker, Dylan Holloway), Alexey Toropchenko (Pius Suter, Oskar Sundqvist), Jordan Kyrou (Logan Mailloux, Pavel Buchnevich – w przewadze), Cam Fowler (Jonatan Berggren, Tyler Tucker) oraz Dalibor Dvorsky (Jake Neighbours, Jonatan Berggren).
Chicago Blackhawks jako drużyna uderzyli w ścianę. Zaliczyli kolejny frustrujący wieczór w United Center, tym razem przegrywając 3:5 z St. Louis Blues. Konieczność gry w osłabieniu też nie pomogła. Główny trener Jeff Blashill miał do dyspozycji tylko pięciu obrońców i stracił dwóch napastników w drugiej połowie meczu. Sedno sprawy jest takie, że to drużyna, która uderzyła w ścianę, zarówno mentalnie, jak i fizycznie. To szatnia pełna zawodowców z pierwszego lub drugiego roku, którzy nie są przyzwyczajeni do grania tak dużej ilości hokeja w jednym sezonie, nie mówiąc już o skompresowanym terminarzu, jaki mamy w tym roku. W składzie jest wiele nowych twarzy, niektórzy nigdy wcześniej nie grali w NHL, próbujących dostosować się do nowej drużyny przy bardzo małej ilości czasu na trening. To wszystko brzmi jak wymówki, ale to są fakty. Dlatego widzimy niespójną, nieuporządkowaną grę na lodzie. Dlatego widzimy złe decyzje.
„Powiedziałbym, że jest w naszej drużynie kruchość w tej chwili, nawet bardziej niż zmęczenie” -powiedział szczerze Blashill. „Niektórzy chłopcy naprawdę zaczynają mieć trochę problemy. Problem z tym, gdzie jesteśmy, polega na tym, że nie mamy wystarczającej liczby zawodników, na których można się oprzeć, żeby cię podnieśli, kiedy masz problemy. Przebijamy się przez to. To są trudne, trudne lekcje. Ale musimy przez to przejść i, jak powiedziałem chłopakom po meczu, musimy znaleźć sposób, żeby odzyskać pewność siebie i wiarę we własne umiejętności.” Kiedy spojrzy się na liczby, ten mecz był dość wyrównany. Największą różnicą było to, że Blues wykorzystali swoje najlepsze okazje i mieli bramkarza, który wykonał więcej bardzo dobrych interwencji, kiedy były najbardziej potrzebne. „Mieliśmy więcej okazji 8:5” – powiedział Blashill. „Zabawne, jak wynik dyktuje nasze postrzeganie rzeczy. Oni strzelili, a my nie. A mieliśmy kilka naprawdę dobrych okazji od naprawdę dobrych zawodników. Po prostu nie strzeliliśmy.”
Kiedy Blackhawks wyjechali na lód na rozgrzewkę, obrońcy Ethana Del Mastro nigdzie nie było widać. Mając tylko sześciu obrońców obecnie w składzie, oznaczało to, że Sam Lafferty zagra na niebieskiej linii. Na pierwszy rzut oka byłby to dziwny wybór. Jednak Lafferty grał na tej pozycji na początku swojej kariery. Blashill używał go jako obrońcy na Mistrzostwach Świata 2022 roku i grał dużo w obronie na treningach w tym sezonie. Uważał, że Lafferty jest zdolny grać w obronie tak samo jak każda z opcji na ostatnią chwilę. „Laff przez cały rok był oddany tej drużynie” – powiedział Blashill. „Wymagamy od niego dużo, rozumiem to, ale wymagalibyśmy dużo od każdego, kto zostałby powołany w tym momencie. Myślałem, że wykonał dobrą robotę. Może zaliczył jeden błąd. To trudna rzecz. Ale inni zawodnicy też popełniali błędy.”
Lafferty i Kevin Korchinski rozpoczęli mecz z czwartą formacją. To nie był dobry dzień dla tego duetu, szczególnie dla Korchinskiego. Byli na lodzie przy pierwszych dwóch golach Blues. Przy pierwszym, Jimmy Snuggerud zdobył pozycję wewnętrzną na Korchinskim i strzelił po rykoszecie. Obaj zostali złapani na prostych nogach na ofensywnej niebieskiej linii po stracie krążka przez Lafferty’ego, co doprowadziło do gola Alexeya Toropchenko, po wyjściu sam na sam. Noc Lafferty’ego była ogólnie słaba w czasie jego 9:33 minut pobytu na lodzie. Blackhawks mieli w rzeczywistości przewagę 7:4 w próbach strzałów, gdy był na lodzie i prowadzili 3:2 w sytuacjach bramkowych. Problem polegał na tym, że Blues zdobyli bramki w obu wspomnianych powyżej sytuacjach. Indywidualny wieczór Korchinskiego był znacznie gorszy, ponieważ był na lodzie przy czterech z pięciu straconych goli. Po meczu Blashill powiedział, że Del Mastro doznał drobnego urazu w poprzednim meczu i jest zawodnikiem dostępnym z dnia na dzień.
Arvid Soderblom zaliczył swój 24 start w sezonie i 101 w karierze NHL. To kolejna kampania, w której miał momenty, ale ogólnie jego liczby nie są imponujące – skuteczność obron na poziomie 88,2% i średnia straconych goli na mecz – 3,74. Mając teraz w organizacji Adama Gajana, Blackhawks mogą rozważać awans Drew Commesso do NHL w następnym sezonie, ale Soderblom ma jeszcze rok kontraktu. Blashill uważał, że szwedzki bramkarz dobrze radzi sobie z rolą zmiennika. „Patrzę bardziej mecz po meczu” – powiedział. „Czasami jako bramkarz twoje liczby mogą zostać zniszczone przez kilka startów. A w jego przypadku mieliśmy kilka naprawdę, naprawdę złych meczów, w których był w bramce. Więc jest głębsze spojrzenie na te liczby. Statystycznie chcesz mieć jak największą próbkę, a kiedy grasz 25 meczów, to nie jest duża próbka. Może jeśli usuniesz jego najlepsze i najgorsze mecze, co ci zostaje? Podobała mi się jego gra. Myślę, że wykonał dobrą robotę. Rola zmiennika jest trudna. Musisz mieć do tego odpowiednią mentalność. To ktoś, o kim wiem, że może się w tej roli odnaleźć.” Soderblom rozpoczął dziś mecz mimo słabych statystyk kariery przeciwko Blues. Jego jedyne zwycięstwo przeciwko nim w sześciu startach, przyszło w wysokim zwycięstwie 8:3 w październiku. Choć na początku meczu nie był testowany, musiał wykonać kilka interwencji w pierwszej tercji. Jego pierwsza duża sekwencja miała miejsce około siedem minut od początku meczu, gdy zatrzymał obrońcę Tylera Tuckera, a następnie pozostał pewny podczas zamieszania przed bramką. Jednak reszta meczu była taka sama jak przeważnie w jego wykonaniu – trochę dobra, trochę zła. Trzeci i czwarty gol Blues wyglądały jak sytuacje, w których mógł zachować się lepiej. Jasne, został pozostawiony sam sobie przez drużynę, ale trzeba było dorzucić tę jedną dodatkową wielką interwencję. Jego oczekiwane stracone gole wynosiły 3,11. Więc wpuścił dwa gole więcej, niż powinien, a Blackhawks przegrali różnicą dwóch. Nie jest jedynym powodem porażki, ale jeśli ta drużyna chce grać znaczące mecze pod koniec przyszłego sezonu, polepszenie na pozycji bramkarza rezerwowego powinno być konieczne.
Frank Nazar miał trudny wieczór. Pierwszy gol Blues padł krótko po tym, jak próbował przejechać przez obrońcę tuż przy własnej niebieskiej linii, zamiast podać do jednego ze skrzydłowych. Strata krążka była zdecydowanie zbyt częsta w tej drużynie w tym sezonie. To są „lekcje”, o których wciąż słyszymy, że muszą zostać wyciągnięte, jeśli ta drużyna chce iść naprzód w następnym sezonie. Następnie, pod koniec drugiej tercji, Nazar, który wcześniej w sezonie doznał złamania szczęki po uderzeniu krążkiem w twarz, został trafiony krążkiem w podobne miejsce. Sfrustrowany, natychmiast rzucił kij oraz rękawice i zjechał z lodu. Na szczęście Blashill powiedział, że uniknął „najgorszego scenariusza” i potrzebował tylko leczenia stomatologicznego. Według trenera Blackhawks Nazar „będzie w porządku.”. Nazar nie był jedynym zawodnikiem, który zszedł z urazem. Pod koniec meczu Andrew Mangiapane wpadł w bramkę nogami do przodu i musiał zostać odprowadzony do szatni. Blashill powiedział, że będzie wiedział więcej jutro, ale doświadczony napastnik jest uznawany za day-to-day.
Ilya Mikheyev dzięki dwóm golom osiągnął nowe rekordy kariery: 18 bramek i 35 punktów. Ma teraz również 200 punktów w karierze NHL. Przy tak słabej klasie wolnych agentów to idealny moment dla zawodnika takiego jak Mikheyev, aby mieć sezon życia i „spieniężyć się” tego lata. Sacha Boisvert, który w końcu zadebiutował dziś w United Center, zaliczył swoją pierwszą asystę w NHL przy pierwszym golu Mikheyeva. Anton Frondell zanotował swoją pierwszą asystę na własnym lodzie przy trzecim golu Blackhawks, zamykając kolejny imponujący wieczór. Oddał sześć strzałów na bramkę, 10 prób strzałów i zablokował dwa strzały. Jednak to drobne rzeczy, które robi, wciąż imponują najbardziej. Powinien tego lata poprowadzić kurs dla reszty kolegów z drużyny o sztuce używania ciała do ochrony krążka. Już teraz jest w tym bardzo dobry. Jego hokejowe IQ jest poza skalą. W drugiej tercji zjechał poniżej linii bramkowej, aby pomóc swojemu obrońcy. Znalazł się bezpośrednio za bramką, gdy dwóch zawodników w białych koszulkach nacierało na niego. Zamiast panikować i wymuszać zagranie krążka w niebezpieczny obszar, spokojnie podbił krążek wysoko nad bramką i bezpiecznie wyprowadził go ze strefy. To zagranie nie pojawia się w statystykach, ale jest to zagranie wygrywające mecze. Jeśli już w wieku 18 lat wie, jak „przetrwać, by walczyć kolejnego dnia”, przyszłość tego dzieciaka jest niezwykle jasna. Ma elitarny talent połączony z elitarnym mózgiem.
Najbardziej frustrującą częścią tego, jak kończy się ten sezon, jest to, że powoduje to, iż niektórzy kibice zapominają o wielu dobrych rzeczach osiągniętych wcześniej w sezonie. Nadal jest dużo pracy do wykonania, zanim ta drużyna osiągnie kolejny poziom, ale w trakcie 82 meczów poczyniono znaczący postęp i pozytywne kroki. To przeciwieństwo poprzedniego sezonu, kiedy większość roku była fatalna, ale zakończyła się pozytywnie, co sprawiło, że wszyscy dobrze się czuli przed offseason.
Blashill widzi dużą wartość w grze przeciwko takiej drużynie jak Hurricanes. To dobrze naoliwiona maszyna, w której wszyscy ciągną w tym samym kierunku. Rod Brind’Amour sprawia, że jego zespół gra dokładnie tak, jak Blashill chce, aby jego młoda drużyna grała regularnie. Od momentu przyjścia do Chicago powtarza, że obrona prowadzi do ataku, a Hurricanes są ucieleśnieniem tej filozofii. Natomiast łatwo zrozumieć, dlaczego Carolina znajduje się na szczycie Konferencji Wschodniej. To zdyscyplinowany zespół, który gra w ramach swojej struktury i rzadko odchodzi od planu gry. Są drudzy w lidze pod względem liczby strzałów na mecz, jednocześnie dopuszczając do najmniejszej ilości strzałów na mecz w NHL. Te dwie statystyki idą w parze. Wystarczy spojrzeć na Blackhawks, którzy oddają najmniej strzałów na mecz w lidze, a jednocześnie dopuszczają do drugiej największej ich liczby. Nie da się grać w ataku, jeśli nie ma się krążka. Fakt, że Hurricanes grali bez wielu swoich najskuteczniejszych zawodników i nadal trzymali się swojego systemu, pokazuje, jak dobrze są prowadzeni. Każdy dokładnie wiedział, gdzie powinien się znajdować na lodzie. Forechecking od początku meczu dusił Blackhawks, którzy ostatecznie się dostosowali, odpowiadając szybkością i długimi podaniami od obrońców.
Po drugiej stronie lodu Hurricanes utrudniali życie Blackhawks. Wejścia do tercji nie były łatwe, ponieważ zagęszczali linię niebieską i agresywnie atakowali krążek. Jak pokazano poniżej, Bedard był wyraźnie sfrustrowany po wielokrotnym zatrzymywaniu go na linii niebieskiej.
Był to mecz, który Blashill powinien pokazywać swojej drużynie przez całe lato — nie po to, by oglądać, co zrobili źle, ale co Hurricanes zrobili dobrze. To jest poziom, do którego dążą Blackhawks. Obrona prowadzi do ataku. Przewidywalność pozwala grać szybko. Na razie to tylko slogany Blashilla, ale Carolina realizowała je w każdej zmianie każdego meczu.
Zwłaszcza, że nie był to dobry wieczór dla obrońców Blackhawks. Pierwsze trzy gole Hurricanes były efektem fatalnych indywidualnych zagrań defensorów. Przy golu Seana Walkera w pierwszych sekundach meczu, Wyatt Kaiser powinien ustawić się między strzelcem, a bramkarzem. Nie pomogli mu przy tym Nick Lardis i Connor Bedard, którzy zbyt wcześnie wyszli z tercji bez posiadania krążka.
Przy pierwszym golu Logana Stankovena, miękka gra Sama Rinzela przy bandzie, kosztowała go bardzo dużo. Musi lepiej wykorzystać ciało, by chronić krążek przy bandzie, a tym razem ułatwił Stankovenowi przejęcie krążka.
Drugi gol Stankovena wynikał z fatalnej, niewymuszonej straty Alexa Vlasica. Louis Crevier podjął złą decyzję, zawracając za własną bramką, aby uniknąć presji. Z jakiegoś powodu Vlasic przestał pracować nogami i nie przyjął podania Creviera. To były złe decyzje pogłębione jeszcze gorszym wykonaniem „Byli naprawdę agresywni” – powiedział Crevier. „To trudny system do grania przeciwko nim. Ale tak naprawdę sami nie daliśmy sobie szansy.”
Anton Frondell był jedynym jasnym punktem wieczoru, zdobywając oba gole dla Blackhawks. Obie akcje pokazały jego inteligencję. Przy pierwszym golu podążył za Crevierem pod bramkę i został nagrodzony luźnym krążkiem. Drugi gol padł, gdy ustawił się przed bramką i miał kij na lodzie. Mając 18 lat, już wie, że większość goli nie powstaje z efektownych akcji polegających na zmianie kąta strzału i trafianiu w okienko. Trzeba iść pod bramkę i być silnym na kiju. Oprócz dwóch goli miał pięć strzałów na bramkę, siedem prób strzałów, dwa zablokowane strzały i nie był na lodzie przy żadnym z siedmiu straconych goli.
Nick Lardis prawdopodobnie kilka razy rozmawiał sam ze sobą na ławce. Miał dwie świetne okazje strzeleckie w pierwszej tercji, gdzie był „oko w oko” z bramkarzem, jak lubi mówić Blashill. Na początku meczu Bedard przyciągnął całą uwagę przy bandzie i znalazł niekrytego Lardisa, ale Freddie Andersen go zatrzymał. Pod koniec tercji miał kontrę, ale Andersen był lepszy zarówno przy pierwszym strzale, jak i przy dobitce.
Formacja do gry w przewadze Blackhawks z pięcioma napastnikami, podczas trzymeczowego wyjazdu na Zachód wyglądała bardzo dobrze, ale w tym meczu była nieskuteczna. Hurricanes zagęszczali linię niebieską, praktycznie uniemożliwiając wejścia do tercji. W czasie 6:56 minut gry w przewadze oddali tylko pięć prób strzałów i dwa strzały na bramkę.
Niestety również Spencer Knight rozegrał prawdopodobnie swój najgorszy mecz w sezonie, choć drużyna mu nie pomagała,. Wydawał się spóźniony w reakcjach, szczególnie przy pracy łapaczką. Jego oczekiwane stracone gole wynosiły 2,38, ale wpuścił siedem — wszystkie przy grze 5 na 5. Zmierzył się tylko z pięcioma strzałami z wysokiego zagrożenia i wpuścił trzy z nich.
🏒 WYNIK KOŃCOWY
Chicago Blackhawks 3️⃣
St. Louis Blues 5️⃣
📍 United Center (Chicago, IL)
📅 11 kwiecień 2026
👥 Frekwencja: 20 761
Skład Blackhawks i statystyki zawodników w meczu z Blues


