Szanse Connora Bedarda na udział w Igrzyskach rosną po kontuzji Braydena Pointa

Podczas poniedziałkowego meczu z Philadelphia Flyers, czołowy napastnik Tampa Bay Lightning, Brayden Point, doznał poważnie wyglądającej kontuzji kolana, chwilę po tym jak zdobył bramkę w przewadze liczebnej na początku drugiej tercji. Obrońca Flyers, Cam York, upadł niefortunnie na prawą nogę Pointa po tym, jak ten skierował krążek do siatki, zdobywając swojego 11 gola w sezonie. Point natychmiast złapał się za kolano i musiał zostać odprowadzony z lodu przez kolegę z drużyny Nikitę Kucherova oraz głównego fizjoterapeutę zespołu, Toma Mulligana.

Przed odbytym minionej nocy spotkaniem z Pittsburgh Penguins, trener Lightning Jon Cooper poinformował, że Point uniknął „najgorszego scenariusza” w związku z kontuzją, ale mimo to otrzymał prognozę typu „tydzień do tygodnia”. Oczywiście Cooper nie jest w tym sezonie tylko trenerem Pointa w Tampie, ponieważ pełni również funkcję selekcjonera reprezentacji Kanady na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Mediolanie, które rozpoczną się za niespełna miesiąc. Point był jednym z sześciu zawodników ogłoszonych w czerwcu, jako członkowie olimpijskiej kadry Kanady i stanowił kluczowy element zespołu, który w lutym wygrał turniej 4 Nations Face-Off. Jeśli jednak ostatnia kontuzja Pointa wykluczy go z gry na dłużej, niż trzy tygodnie, jego miejsce w olimpijskim składzie stanie pod znakiem zapytania. Zawodnicy NHL mają polecieć do Mediolanu 7 lutego, a każda reprezentacja ma czas do 11 lutego, czyli startu turnieju, by zgłosić ewentualne zmiany spowodowane kontuzjami.

Według dziennikarzy z The Athletic, gwiazda Chicago Blackhawks, Connor Bedard, znajduje się w gronie napastników branych pod uwagę jako potencjalny zmiennik Pointa, jeśli ten nie będzie mógł wziąć udziału w igrzyskach. Pozostali kandydaci, według ligowych źródeł, to Sam Bennett (Florida Panthers), Wyatt Johnston (Dallas Stars), Mark Scheifele (Winnipeg Jets), Seth Jarvis (Carolina Hurricanes) oraz Travis Konecny (Philadelphia Flyers). Jeszcze przed powrotem po urazie barku, który wykluczył go z gry w Blackhawks na niespełna miesiąc, Bedard wspominał mediom, że generalny menedżer reprezentacji Kanady, Doug Armstrong, poinformował go już wcześniej, iż będzie brany pod uwagę jako rezerwowy, w przypadku kontuzji któregoś z zawodników. Inne źródło piszące o NHL dodało, że Point najprawdopodobniej miał otrzymać rolę w top-6 Kanady i był głównym kandydatem do gry w pierwszej formacji u boku Connora McDavida. Właśnie w takim ustawieniu, dwukrotny zdobywca Pucharu Stanleya rozpoczynał mecz finałowy turnieju 4 Nations Face-Off.

Jeśli Kanadyjczycy będą szukać prawdziwego zastępstwa do pierwszej linii, a nie jedynie gracza głębi składu, Bedard wydaje się być idealnym wyborem. Po pierwsze, to kolejny praworęczny zawodnik, który podobnie jak Point, potrafi grać zarówno na środku, jak i na skrzydle. Bedard może też zapewnić stabilne wsparcie ofensywne. 20-latek ma na koncie 46 punktów (19 goli, 27 asyst) w 33 meczach tego sezonu. Mimo że opuścił 13 spotkań, wciąż zajmuje ex aequo 24 miejsce w lidze pod względem punktów. Spośród wszystkich zawodników wymienianych, jako potencjalni zmiennicy kontuzjowanego gracza, Bedard bez wątpienia oferuje najwyższy ofensywny sufit. I choć podczas pierwotnego procesu selekcji mogło to zostać zignorowane, w swoim trzecim sezonie NHL, poczynił on również ogromne postępy w grze defensywnej. Nie jest już zawodnikiem grającym tylko do przodu — to hokeista, który pomaga wygrywać.

Johnston, również praworęczny i ofensywnie usposobiony gracz, ma podobny profil do Bedarda i prawdopodobnie także wzbudzi zainteresowanie trenerów reprezentacji  Kanady, jeśli Point nie będzie w stanie polecieć do Europy. Bennett, jako aktualny zdobywca Trofeum Conna Smythe’a, również wydaje się logiczną opcją, gdyż znany jest z tego, że potrafi wznieść się na najwyższy poziom w najważniejszych momentach. Warto też wspomnieć, że zarówno Jarvis, jak i Konecny byli członkami zespołu podczas turnieju 4 Nations.

Jednak żaden z tych zawodników nie oferuje jednak takiego potencjału jak Bedard. Gdy jest zdrowy, wygląda jak jeden z najlepszych graczy NHL i prezentuje poziom prawdziwej supergwiazdy. Bedsy może być zawodnikiem, który odmieni losy meczów olimpijskich. Kanadyjczycy prawdopodobnie przez kolejne kilka tygodni nie będą wiedzieli, czy Point zdoła wystąpić na igrzyskach. Jeśli jednak kontuzja dolnej części ciała uniemożliwi mu reprezentowanie kraju, Bedard ma całkiem realne szanse, by zostać ogłoszonym jako dodatkowy gracz składu reprezentacji na ten turniej.

Poprzedni wpis
Statystyczne podsumowanie Blackhawks w meczu przeciwko Oilers
Następny wpis
Connor Murphy filarem Blackhawks – ale jak długo jeszcze nim pozostanie?