Podsumowanie początku okresu transferowego w wykonaniu Blackhawks

1 lipca rozpoczął się okres transferowy w NHL, a drużyna Chicago Blackhawks podpisała trzy kontrakty z graczami NHL: z obrońcą Ianem Cole’em, napastnikiem Cole’em Smithem oraz oficjalnie sfinalizowała sześcioletni kontrakt z nowo pozyskanym obrońcą Bowenem Byramem. Klub podpisał również kontrakty dwustronne z obrońcami Connorem Mackeyem i Dylanem Anhornem. Blackhawks nie odegrali wiodącej roli na rynku wolnych agentów, choć nie było to całkowicie nieoczekiwane, ponieważ większość znaczących ruchów w NHL na obecnym rynku odbywa się w ramach wymian. Jednak zawarte przez nich kontrakty również nie były zaskoczeniem, ponieważ były one zgodne z niektórymi z wcześniej wyznaczonych celów. Oto przegląd najnowszych nabytków drużyny z Wietrznego Miasta.

Cole Smith

Kiedy Blackhawks pozyskali Byrama z Buffalo Sabres, w ramach tej transakcji do drużyny dołączył również Jordan Greenway. Generalny menadżer, Kyle Davidson wyjaśnił, że wraz z pojawieniem się Greenwaya, klub chciał zmienić dynamikę gry w dolnej szóstce. Smith jest kolejnym napastnikiem, który, jak mają nadzieję w klubie, pomoże wzmocnić tę formację. Smith nie jest najlepszym strzelcem. Jego rekord kariery pod względem liczby punktów padł w sezonie 2023–24 w barwach Nashville Predators (23 punkty), ale nie wydaje się, by jego pozyskanie miało na celu zdobywanie punktów – chodzi raczej o cechy niematerialne, które klub docenił również w przypadku Greenwaya. Davidson chwalił Greenwaya za jego fizyczną obecność na lodzie, umiejętność gry w osłabieniu oraz zdolność do zakłócania gry przeciwnika w fazie forecheckingu. Są to cechy podobne do tych, które Davidson dostrzegł u Smitha. Jest on kolejnym potężnym zawodnikiem o wzroście 190 cm i wadze 88 kg, gra fizycznie (według komunikatu prasowego Blackhawks od czterech sezonów z rzędu notuje ponad 100 zagrań ciałem) i potrafi grać w osłabieniu.

Davidson powiedział o tym napastniku: „Tak, świetnie gra w osłabieniu, ale myślę, że przede wszystkim wnosi do gry fizyczność, zwłaszcza, jeśli oglądałeś play-offy, to widać, że był trochę jak kula burząca podczas forechecku i przy wchodzeniu do strefy, a jeśli spojrzysz na statystyki hitów, to są one dość wysokie, więc jest to element, który chcieliśmy dodać do naszej drużyny. Uważaliśmy, że tego nam prawdopodobnie trochę brakowało, zwłaszcza po zamknięciu okienka transferowego, kiedy Nick Foligno odszedł do Minnesoty. Chcieliśmy więc wprowadzić to do naszego składu, dodać kolejny element do naszej gry i spróbować nieco utrudnić życie przeciwnikom. Zrobiliśmy to również w przypadku Greenwaya…”

To, że Smith nie jest najlepszym strzelcem, nie oznacza, że nie ma takich możliwości. Jest w stanie zdobyć ponad 20 punktów, pełniąc rolę gracza dolnych formacji, ale zobaczymy, jak to przełoży się na grę w Blackhawks. 30-latek, który ostatnio grał w Vegas Golden Knights, podpisał trzyletni kontrakt o średniej rocznej wartości 3 mln dolarów.

Ian Cole

Ian Cole

Ben Pope z „Chicago Sun-Times” poinformował, że celem Blackhawks tego lata był doświadczony obrońca. Przed podpisaniem kontraktu z Cole’em, najstarszymi obrońcami w drużynie Blackhawks byli Byram i Vlasic (25 lat). Cole ma 37 lat i w zeszłym sezonie zdobył 23 punkty w 82 meczach w barwach Utah Mammoth. Louis Crevier był liderem punktowym wśród obrońców Blackhawks z wynikiem 25 punktów, więc Cole znalazłby się w czołówce. Davidson tak skomentował pozyskanie Cole’a: „To weteran tej ligi, a czasami, zwłaszcza w obronie, chodzi o to, żeby po prostu wiedzieć, gdzie się ustawić… wiedzieć, gdzie stać i mieć za sobą pewne sytuacje, z którymi już się spotkałeś, a to zrozumienie gry pozwala ci być skutecznym, szczególnie w strefie obronnej, a on jest świetnym graczem w osłabieniu. Wiesz, jego średni czas spędzony na lodzie w grze w osłabieniu w barwach Utah, byłby w zeszłym roku najwyższą średnią w naszej drużynie, wyprzedzając nawet takich graczy jak Murph i Vlas. To jedna z jego wizytówek i z pewnością w obronie możemy wykorzystać jego wszechstronność. Najprawdopodobniej będzie grał w parze z młodszym obrońcą, a on sam będzie stanowił stabilizujący element”.

Davidson dodał również: „Obecność takiego zawodnika, który rozegrał tak wiele meczów, widział i doświadczył tak wiele, a przy tym nie wpadnie w panikę, gdy sytuacja może nieco wymknąć się spod kontroli, przynosi dodatkowe korzyści. Będzie w stanie uspokoić sytuację i pozwolić niektórym z naszych młodych graczy czerpać z tego siłę oraz uczyć się na tym”.

Ten ruch wydaje się być standardowym transferem, ponieważ Blackhawks w ostatnich latach chętnie pozyskiwali doświadczonych obrońców, podczas gdy ich młodzi obrońcy się rozwijają. Cole podpisał roczny kontrakt o wartości 4 mln dolarów.

Przedłużenie kontraktu Bowena Byrama

Bohaterem dnia był Byram, który oficjalnie podpisał sześcioletni kontrakt o średniej rocznej wartości 12,5 mln dolarów, który wejdzie w życie w sezonie 2027–28. Ta umowa była najbardziej strzeżoną tajemnicą od czasu, gdy Blackhawks pozyskali tego defensora. 24 czerwca Davidson powiedział, że przedłużenie kontraktu z Byramem będzie najwyższym priorytetem. Dodał również między innymi: „To coś, co musimy uszanować, a także poprzeć nasze słowa czynami – zarówno w sensie dosłownym, jak i przenośnym – ponieważ wierzymy w tego zawodnika. Uważamy, że jest bardzo dobrym graczem, który ma potencjał, by znaleźć się w elicie, więc musimy to uszanować i w jakiś sposób to docenić. Będzie to więc kwestia, z którą będziemy musieli się liczyć podczas negocjacji kontraktowych. Nie mamy jednak nic przeciwko płaceniu świetnym graczom, a jeśli pojawi się okazja, by pozyskać i zatrzymać zawodnika, którego uważamy za elitarnego i gwiazdę, to zrobimy to i nie zawahamy się ani chwili”.

Byram był czwartym wyborem w drafcie w 2019 roku, zdobył już Puchar Stanleya z Colorado Avalanche, a sam powiedział, że czuje, iż dopiero zaczyna odkrywać swój potencjał. W zeszłym sezonie, grając w barwach Sabres, zdobył 42 punkty w 82 meczach, co jest jego rekordem kariery. Wczoraj Byram powiedział: „Tak, myślę, że to coś wyjątkowego. Wydaje mi się, że już wcześniej o tym wspominałem, ale wiecie, organizacja okazała mi ogromne zaufanie, poświęcili wiele i zaangażowali się, jeśli chodzi o moją osobę na wiele, wiele sposobów. Teraz więc wszystko zależy ode mnie i muszę pokazać, na co mnie stać. Cieszę się więc z tej szansy. Cieszę się z tego wyzwania, ale tak, to dla mnie naprawdę wiele znaczy. Jestem niesamowicie podekscytowany. Nawet sam fakt, że tu dzisiaj jestem – te krótkie cztery godziny, które tu spędziłem – wystarczy, żeby przekonać się, jak świetna to organizacja i jak dobrze jest zarządzana. Jestem więc niesamowicie podekscytowany, że tu jestem i że mogę być częścią tego wszystkiego”.

Miejmy nadzieję, że Byram okaże się dla Blackhawks tym wszystkim, czego od niego oczekują, a nawet więcej. Ma kontrolę nad obroną, potencjał i wnosi duży entuzjazm. To świetne połączenie.

Ruchy Blackhawks na razie zgodne z oczekiwaniami

Ogólnie rzecz biorąc, Davidson tak skomentował nowe kontrakty: „Zacznę od tego, że jesteśmy naprawdę podekscytowani nowymi nabytkami, a Ian Cole i Cole Smith – myślę, że wypełnią oni naprawdę ważne role w naszym składzie i wniosą do niego doświadczenie weteranów”. Jeśli chodzi o dalsze ruchy, to jest to kwestia otwarta. Davidson nie wykluczył ich, ale zapytano go, czy nie miałby nic przeciwko rozpoczęciu obozu treningowego z obecnym składem. „Tak, nie mielibyśmy nic przeciwko” – powiedział. Uważam, że uzupełniliśmy pozycje, które chcieliśmy wzmocnić, pozostawiając jednocześnie pole manewru młodym zawodnikom, aby mogli dalej się rozwijać i dorastać do ról, w których już zaczęli się nieco sprawdzać. Jednocześnie jednak będziemy nadal przyglądać się dostępnym opcjom i upewniać się, że nie pomijamy żadnej możliwości, aby maksymalnie wykorzystać potencjał naszego składu przed rozpoczęciem sezonu”. Później dodał również: „Wierzymy, że będziemy znacznie lepszą drużyną niż w zeszłym roku”.

Jeśli chodzi o wolnych agentów, w składzie nadal pozostają Connor Bedard, Ethan Del Mastro, Kevin Korchinski i Drew Commesso – wszyscy oni otrzymali oferty kwalifikacyjne i wkrótce podpiszą nowe kontrakty. Gdyby jednak Davidson ostatecznie zrezygnował z zewnętrznych transferów, nie byłoby to również zaskoczeniem. Wygląda na to, że Blackhawks stawiają na rozwój swoich młodych zawodników w przyszłym sezonie, zwłaszcza że do tej grupy dołączył teraz Byram. To zrozumiałe. Klub wierzy w zawodników, których wybrał w drafcie i których rozwija, wyobrażając sobie, że to właśnie oni poprowadzą drużynę w przyszłość. Nadal jednak wiąże się to z dużą niepewnością. Zobaczymy więc, czy zostaną podjęte jakieś dalsze działania. Reasumując – nic w ruchach Hawks z 1 lipca nie było szokujące.

PS.

Na koniec wczorajszego dnia, Blackhawks podpisali również roczne kontrakty z zawodnikami Rockford IceHogs: skrzydłowymi Dillonem Boucherem oraz Connorem Mylymokiem, oba o wartości 850 tysięcy dolarów.

Poprzedni wpis
Draft 2026 – oceny, analizy i wypowiedzi ekspertów oraz sztabu Blackhawks
Następny wpis
Dlaczego w składzie Blackhawks obok Connora Bedarda wciąż pozostaje ogromna luka?