Draft 2026 – oceny, analizy i wypowiedzi ekspertów oraz sztabu Blackhawks

Draft NHL 2026 był dla Chicago Blackhawks, pod kierownictwem generalnego menadżera Kyle’a Davidsona, nietypowy z kilku powodów. Klub nie tylko nie posiadał wyboru w pierwszej rundzie, ale także wybrał zaledwie pięciu graczy w ciągu wszystkich siedmiu rund. W każdym z pierwszych czterech draftów NHL, w których Davidson pełnił tę funkcję, dokonywał co najmniej dwóch wyborów w pierwszej rundzie i wybierał nie mniej niż ośmiu zawodników. Taki wynik odzwierciedla to, gdzie według Davidsona znajdują się Blackhawks w procesie przebudowy drużyny – zdaje sobie sprawę, że nadszedł czas na wzmocnienie obecnego składu, nawet jeśli oznacza to rezygnację z tak cennego atutu w drafcie, jakim jest czwarty wybór ogólny w 2026 roku. Ponadto, dysponując prawdopodobnie najbogatszą pulą młodych talentów w lidze, jasne jest, że w procesie draftu panuje podejście „jakość przed ilością”. Davidson nie zrezygnował jednak całkowicie z tego draftu, ponieważ mimo mniejszej niż zwykle liczby wyborów, udało mu się wzbogacić pulę młodych talentów o graczy najwyższej klasy. W szczególności jego pierwsze dwa wybory, to gracze o dużym potencjale, co ma sens, biorąc pod uwagę obecną sytuację organizacji. Przejdźmy do szczegółowej analizy klasy Blackhawks z draftu NHL 2026, zawierającej oceny każdego wyboru, opinie ekspertów oraz wypowiedzi Davidsona i dyrektora ds. skautingu Mike’a Donagheya.

Xavier Villeneuve (nr 34 w klasyfikacji ogólnej)

Oczekiwano, że Blackhawks wzmocnią swoją linię obrony podczas draftu NHL 2026 i zrobili to od razu, dokonując pierwszego wyboru w drugiej rundzie. Xavier Villeneuve, którego wielu skautów i analityków oceniało jako talent na miarę pierwszej rundy, trafił do Blackhawks z 34 numerem w klasyfikacji ogólnej. Villeneuve to mierzący 180 cm wzrostu i ważący 74 kg leworęczny obrońca, który ostatnie trzy sezony spędził w drużynie Blainville-Boisbriand Armada w lidze QMJHL. W sezonie 2025–26 zdobył 38 punktów (6 bramek, 32 asysty) w 37 meczach sezonu zasadniczego, a także 14 punktów (6 bramek, 8 asyst) w 17 meczach fazy play-off. W sezonie 2026–27 Villeneuve rozpocznie karierę w hokeju uniwersyteckim, jako student pierwszego roku na Uniwersytecie w Bostonie. We wrześniu skończy 19 lat.

Opinie ekspertów:

„Villeneuve to dynamiczny obrońca. Wyróżnia się doskonałą szybkością i techniką jazdy na krawędziach, co pozwala mu unikać presji przeciwników. Posiada świetną technikę i kreatywność, a w przyszłości może kierować profesjonalną grą w przewadze. Jest niskim, lekkim obrońcą, który nie gra fizycznie, więc jego gra defensywna na poziomie profesjonalnym będzie stanowić poważny znak zapytania. Czasami bywa też zbyt ryzykowny i indywidualistyczny z krążkiem. Przed rozpoczęciem sezonu wyglądał na bardzo obiecującego kandydata do kariery zawodowej, ale w jego grze widać wyraźne luki, które będzie musiał wypełnić, aby odnieść sukces na wyższym poziomie” – Corey Pronman, The Athletic.

„Villeneuve był powszechnie uważany za jednego z najlepszych graczy pozostałych do wyboru przed rozpoczęciem draftu, ale dla Blackhawks był to jednak wybór odbiegający od normy. Odkąd stery przejął Davidson, organizacja skupiała się głównie na pozyskiwaniu obrońców o imponujących gabarytach. Villeneuve nie spełnia tych kryteriów, ale jego umiejętności były zbyt duże, by z niego zrezygnować. Będzie on również studiował na Uniwersytecie Bostońskim, który pomógł rozwinąć się gwiazdorowi Montreal Canadiens, Lane’owi Hutsonowi, zdobywcy Trofeum Caldera w 2025 roku. Blackhawks mogą tylko mieć nadzieję, że BU wywrze podobny wpływ na Villeneuve’a” – Scott Powers, The Athletic.

Opinie sztabu Blackhawks:

Davidson: „Ma wiele cech, które są wymagane od mniejszego obrońcy, aby mógł się rozwijać, więc to z pewnością miało znaczenie. Szczerze mówiąc, dla mnie osobiście był on po prostu jednym z tych zawodników, którzy naprawdę mnie zachwycili, kiedy spotkałem go osobiście. Podoba mi się pasja, z jaką mówił o grze, sposób, w jaki o niej opowiadał, a nawet sama jego wiedza o lidze. Widać, że kocha tę grę i ten sport. Po prostu czułem, jak ta pasja z niego emanuje, co daje pewność, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by stać się graczem, jakim może być. To całościowy pakiet, ma to swój holistyczny aspekt. Ale z punktu widzenia hokeja, atak i jazda na łyżwach to cechy, które trzeba dostrzec u obrońcy jego wzrostu, by mieć dobre przeczucie, że poradzi sobie w przyszłości”.

Donaghey: „Kyle powiedział coś w stylu: »Słyszałem wszystko o tym chłopaku, a jedyną jego wadą jest to, że ma tylko 180 cm wzrostu.» A co by było, gdyby miał 185 cm? Byłby prawdopodobnie najlepszy w swojej klasie, w pierwszej dziesiątce pod względem umiejętności wśród wszystkich zawodników, którzy zostali wybrani w nocy z piątku na sobotę europejskiego czasu. Jest motorem napędowym akcji ofensywnych, kreatorem gry. Ma wysokie IQ, a jego jazda na łyżwach jest na najwyższym poziomie. Jedyna rzecz, która go dotyczy, to wzrost – naprawdę nie podążaliśmy tą drogą przez cztery czy pięć lat, odkąd tu jesteśmy, ale jego IQ i zestaw umiejętności plasują go prawdopodobnie w czołówce. Po prostu, wiesz, jak wygląda ta liga, prawda? To liga wysokich obrońców, a my czuliśmy, że mamy już wielu wysokich obrońców, którzy potrafią się poruszać. To był idealny moment, aby dodać do składu kolejnego gracza. To zawodnik najwyższej klasy”.

Ocena: 5

Villeneuve jest często porównywany do gwiazdy Montreal Canadiens, Lane’a Hutsona. Tylko czas pokaże, czy ten chłopak, mimo niewielkiego wzrostu, zdoła stać się czołowym obrońcą specjalizującym się w rozgrywaniu krążka, takim jak Hutson. Jednak dla Blackhawks było to ryzyko warte podjęcia, by się o tym przekonać.

Ryan Roobroeck (nr 35 w klasyfikacji ogólnej)

Blackhawks mieli wybierać jako następni z numerem 37, ale Davidson postanowił przesunąć się o dwa miejsca w górę i z 35 numerem w klasyfikacji ogólnej, wybrać potężnego fizycznie Ryana Roobroecka. Podobnie jak Villeneuve, Roobroeck ma potencjał gracza z pierwszej rundy, ale pewne wątpliwości co do jego fizycznej gry i konsekwencji w grze sprawiły, że ostatecznie spadł do drugiej rundy. Roobroeck to mierzący 191 cm wzrostu i ważący 95 kg napastnik, który przez ostatnie trzy lata grał w drużynie Niagara IceDogs w lidze OHL. W sezonie 2025-26 Roobroeck zdobył 58 punktów (30 bramek, 28 asyst) w 49 meczach sezonu zasadniczego, osiągając średnio ponad jeden punkt na mecz. Biorąc jednak pod uwagę, że w sezonie 2024–2025, mając zaledwie 17 lat, Roobroeck zdobył 87 punktów w 64 meczach, był to rozczarowujący spadek wydajności. Przed rozpoczęciem minionego sezonu przewidywano, że Roobroeck zostanie wybrany na początku pierwszej rundy, jednak nie spełnił tych oczekiwań i spadł w rankingach.

Opinia eksperta:

„Roobroeck jest skrzydłowym o bardzo wszechstronnym warsztacie. Dobrze jeździ na łyżwach i dobrze radzi sobie z krążkiem, zwłaszcza jak na wysokiego napastnika. W swoich najlepszych zmianach, dzięki wyczuciu, pracy nóg i strzałowi, wygląda na potencjalnego czołowego napastnika w NHL. Pomimo swojej budowy, nie gra z dużym zaangażowaniem, a jego stały poziom wysiłku budzi wątpliwości. Ma wszystkie atuty, by zostać skrzydłowym zdobywającym punkty w NHL, ale będzie musiał znacznie częściej pokazywać się na lodzie” – Corey Pronman, The Athletic.

Opinie sztabu Blackhawks:

Davidson: „Był dość wysoko ocenianym zawodnikiem już od czasów hokeja młodzieżowego i podczas kariery w OHL. Ma potężną sylwetkę, dobre umiejętności i potrafi trafiać do bramki. To po prostu kompletny pakiet cech, nad którym z wielką radością będziemy pracować i który będziemy doskonalić w przyszłości. Uważamy, że drzemie w nim ogromny potencjał”.

Donaghey: „W wieku 15 lat był brany pod uwagę do uzyskania statusu wyjątkowego, ale ostatecznie go nie otrzymał. Więc obserwowaliśmy go już od dawna. Potrafi strzelać bramki. Niewielu jest zawodników o jego wzroście, którzy potrafią strzelać tak jak on. Potrafi trafiać do siatki. Nie miał jednak świetnego ostatniego sezonu. Nie nazwałbym go mniej walecznym, mniej fizycznym ani niczym innym – po prostu nie wszystko mu się wtedy ułożyło. Byłem w sztabie Blackhawks dawno temu, kiedy wybieraliśmy Brandona Saada. To inny zawodnik niż Brandon Saad, ale Brandon był w tamtym roku wybrany w drugiej rundzie. Przed rozpoczęciem sezonu był typowany do pierwszej piątki, ale z jakichś powodów miał pewne problemy rodzinne, a poza lodowiskiem – kłopoty z trenerami, ich zwolnienia i transfery. Po prostu nigdy nie czuł się swobodnie w roku draftu, choć oczywiście zrobił później dobrą karierę. Uważamy więc, że ma odpowiedni zestaw umiejętności”.

Ocena: 5-

Ciekawe było usłyszeć, jak Donaghey wspomniał o byłym zdobywcy Pucharu Stanleya, Brandonie Saadzie, opisując rozwój Roobroecka w ciągu ostatniego roku. W sezonie 2025–2026 sprawy nie potoczyły się dla Roobroecka zgodnie z planem, ale jeden słabszy sezon nie oznacza, że nie może on nadal stać się groźnym graczem NHL. Był to solidny wybór dokonany przez Davidsona, pod względem stosunku wzrostu do umiejętności, choć trzeba przyznać, że wiąże się on z pewnym ryzykiem. Oczekuje się, że w sezonie 2026-27 Roobroeck będzie grał w drużynie Guelph Storm, która 19 czerwca nabyła od Niagary prawa do niego w ramach ligi OHL. We wrześniu skończy 19 lat.

Samu Alalauri (nr 66 w klasyfikacji ogólnej)

W trzeciej rundzie Blackhawks pozyskali kolejnego obrońcę, wybierając go z 66 numerem w klasyfikacji ogólnej. Tym razem Davidson wybrał praworęcznego, dość potężnego fińskiego obrońcę Samu Alalauriego, mierzącego 188 cm wzrostu i ważącego 100 kg. Alalauri spędził większość sezonu 2025–2026 grając w fińskiej lidze U20, gdzie w 40 występach zdobył 25 punktów (6 bramek, 19 asyst). Wyróżnił się również podczas Mistrzostw Świata Juniorów U18 w 2026 roku, zdobywając cztery punkty (1 gol, 3 asysty) i spędzając średnio ponad 22 minuty na lodzie w każdym z pięciu meczów. Pod koniec maja skończył właśnie 18 lat.

Opinia eksperta:

„Alalauri to praworęczny obrońca, który charakteryzuje się dobrymi umiejętnościami w posługiwaniu się krążkiem oraz wyczuciem ofensywnym. Dzięki swojej wizji gry i mocnemu strzałowi z punktu, potrafi dobrze kierować grą w przewadze. Ma przyzwoity wzrost i był dobrym obrońcą w juniorskiej lidze, dzięki zasięgowi ramion, solidnej mobilności i ciężkiej pracy, ale nie jest zbyt fizyczny. Nie błyszczy ani w ataku, ani w obronie, ale jest wystarczająco dobry, by mieć realną szansę na sukces” – Corey Pronman, The Athletic.

Opinia sztabu Blackhawks:

Donaghey: „Musi jeszcze dokończyć naukę w liceum, aby dostać się na Uniwersytet Massachussets, więc jest dość pewny, że uda mu się to do końca lipca. Brał udział we wszystkich turniejach U-18, jest specjalistą od gry w przewadze. To właśnie on i Juho Piiparinen, są dwoma głównymi obrońcami reprezentacji Finlandii na wszystkich tych imprezach. Bardzo spodobał nam się ten zawodnik podczas turnieju im. Ivana Hlinki. Był coraz lepszy i spełnia nasze wymagania: mierzy 188 cm wzorstu, jest praworęczny, co stanowi dodatkowy atut. Potrafi jeździć na łyżwach i świetnie radzi sobie z krążkiem”.

Ocena: 4

Większość skautów i dziennikarzy zajmujących się draftem, oceniała Alalauriego jako kandydata do wyboru w środkowej lub końcowej części drugiej rundy, więc Blackhawks również w tym przypadku dokonali bardzo korzystnego wyboru. W sezonie 2026–27 Alalauri przeniesie się do Ameryki Północnej i rozegra swój pierwszy rok w uniwersyteckiej lidze hokejowej w barwach UMass. Jego kolegą z drużyny będzie Vaclav Nestrasil, wybrany przez Blackhawks w pierwszej rundzie draftu 2025.

Alexander Ivanov (nr 194 w klasyfikacji ogólnej)

Nie dysponując wyborami w czwartej, piątej i szóstej rundzie, Blackhawks musieli w sobotę długo czekać, zanim sfinalizowali skład swojej klasy draftu 2026. W ramach pierwszego z dwóch wyborów w siódmej rundzie, Davidson ponownie postawił na obrońcę, wybierając mierzącego 191 cm wzrostu i ważącego 82 kg, leworęcznego Alexandra Ivanova. Ivanov spędził większość sezonu 2025-26 grając w rosyjskiej VHL, która odpowiada poziomowi AHL w Ameryce Północnej. W 36 meczach nie zdobył żadnej bramki, ale zaliczył trzy asysty. Rozegrał również swoje pierwsze siedem meczów w karierze w KHL w barwach Ak Bars Kazań, z którym podpisał kontrakt do końca sezonu 2027-28.

Opinia eksperta:

„Ivanov rozegrał cały sezon w VHL, regularnie występując w składzie przeciwko dorosłym zawodnikom. Wyróżnia się dopracowaną, dojrzałą grą, często znajdując się we właściwym miejscu, wykorzystując swój wzrost, mobilność i spryt, by przerywać wiele akcji. Dobrze walczy i wygrywa wiele starć o krążek. Jest dobrym łyżwiarzem, który dobrze przenosi krążek w górę lodowiska. Nie jest nadmiernie utalentowany ani kreatywny, ale wykonuje wystarczająco dobre pierwsze podania, by potencjalnie zostać obrońcą trzeciej pary”. – Corey Pronman, The Athletic.

Opinia sztabu Blackhawks:

Donaghey: „Właściwie ocenialiśmy go bardzo wysoko. Ma 191 cm wzrostu, jest leworęczny. Luksus związany z takimi zawodnikami, na przykładzie Romana Kantserova, polega na tym, że można ich zostawić w Rosji i mieć nadzieję, że będą się rozwijać oraz znajdą się w odpowiednich sytuacjach. Zacznie od meczów towarzyskich w KHL, a potem wszystko zależy od niego – czy zostanie w KHL, czy przejdzie do VHL. Ale mamy z nim czas. To mogą być trzy-, cztery lata, w zależności od tego, jak potoczą się sprawy z kontraktami i tym podobnymi kwestiami. Myślę, że pozostały mu jeszcze dwa lata kontraktu w KHL, ale zna angielski i jest zdeterminowany, by pewnego dnia przenieść się do NHL.”.

Ocena: 3+

Wybory w siódmej rundzie draftu to zawsze strzał w ciemno, ale Blackhawks znaleźli w Ivanovie gracza z realnymi aspiracjami do gry w NHL, czego nie zawsze można powiedzieć o rosyjskich zawodnikach. Kolejny kandydat, na którego warto postawić. Na początku czerwca skończył właśnie 18 lat.

William Sorbrand (nr 200 w klasyfikacji ogólnej)

Z 200 numerem w drafcie NHL 2026, Blackhawks zakończyli kompletowanie swojej klasy, wybierając mierzącego 193 cm wzrostu i ważącego 95 kg napastnika, Williama Sorbranda. W sezonie 2025-26, Sorbrand grał głównie na poziomie U20 w Szwecji, zdobywając 10 bramek i 8 asyst, co dało łącznie 18 punktów w 28 meczach. Rozegrał również swoje pierwsze pięć meczów w SHL w barwach Timra IK, ale nie udało mu się zdobyć żadnego punktu. Oczekuje się, że w sezonie 2026–27 otrzyma więcej szans na grę w SHL.

Opinia sztabu Blackhawks:

Donaghey: „Nasz dyrektor ds. skautingu w Europie, Mats Hallin, był bardzo entuzjastycznie nastawiony do tego chłopaka. Jest wysokim skrzudłowym, potrafi jeździć na łyżwach i gra fizycznie. Ma dodatkowe umiejętności – potrafi na zbijać krążek przed bramką, ale jest też silny przy bandach, świetnie jeździ na łyżwach i cechuje go fizyczna gra”.

Ocena: 3

Blackhawks mogliby wykorzystać więcej takich „szorstkich” graczy w swojej puli młodych talentów. Sorbrand właśnie to zapewnia, choć trzeba przyznać, że szanse na to, że zostanie graczem NHL, są minimalne. W marcu przyszłego roku Sorbrand skończy 19 lat.

Poprzedni wpis
Lista zadań dla Blackhawks na dalszą część okresu między sezonowego
Następny wpis
Podsumowanie początku okresu transferowego w wykonaniu Blackhawks