Oliver Moore jest jednym z bardziej intrygujących graczy w procesie przebudowy drużyny Chicago Blackhawks. Zawodnik wybrany w pierwszej rundzie draftu 2023 roku nie zdefiniował jeszcze swojej roli w zespole, co nie jest niczym złym. Jego styl gry pasuje do tego, jak drużyna chce grać, ale jego rola nie została jeszcze określona. Czy może być skrzydłowym w pierwszej szóstce? Być może. Czy jest środkowym trzeciej linii, grającym w obu kierunkach? Możliwe. Czy potrafi robić po trochu wszystkiego? Z całą pewnością! „Myślę, że zdecydowanie zrobiłem krok naprzód” – powiedział Moore po sezonie. „Nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał znaleźć się w tej sytuacji w przyszłym roku. Nadal są miejsca, o które trzeba walczyć. Myślę, że nigdy nie będziemy w pełni zadowoleni, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, gdzie jesteśmy”.

Po zaliczeniu czterech asyst w pierwszych dziewięciu meczach NHL, pod koniec poprzedniego sezonu, Moore przybył na obóz treningowy, gdzie musiał walczyć o miejsce w składzie. Rozpoczął sezon w AHL, ale nie pozostał tam zbyt długo. Szybko stworzył tam dynamiczny duet z Nickiem Lardisem, a po sześciu bramkach i dziewięciu punktach w dziewięciu meczach dla Rockford IceHogs powrócił do głównego składu Blackhawks. 9 listopada w meczu przeciwko Detroit Red Wings, Oliver strzelił swoją pierwszą bramkę w karierze w NHL. Nieco ponad tydzień później zaliczył swój pierwszy mecz z więcej niż jednym punktem w rywalizacji z Calgary Flames. Trzy ze swoich pięciu bramek strzelił w pierwszych 14 meczach sezonu.
Bramka Olivera Moore’a w meczu z Calgary Flames
Chociaż przy pierwszym powołaniu do Blackhawks zagrał na skrzydle, sezon Moore’a przybrał inny obrót, gdy został przesunięty na środek, swoją naturalną pozycję. Gra wydawała się dla niego przebiegać wolniej, mimo że grał na trudniejszej pozycji. Był znacznie skuteczniejszy, wykorzystując swoją szybkość na środku lodowiska, w przeciwieństwie do gry na skrzydle. „Ollie bez wątpienia wie, jak lepiej wykorzystać swoją szybkość na środku niż jako skrzydłowy” – powiedział główny trener Jeff Blashil. „Jako środkowy musisz trochę zwolnić, a potem wbić się w lukę z prędkością. Jako skrzydłowy jeździł tak szybko przez cały czas, że nie był w stanie wykorzystać tych luk. Dlatego podoba mi się jego gra na środku”.

Chociaż Moore nie osiągnął tak dobrych wyników, jak byśmy sobie tego życzyli, było wiele powodów do optymizmu. Jego szybkość i wytrwałość sprawiały, że w większości meczów trudno było przeciwko niemu nim grać. Kiedy jego głowa dogoni nogi, może stać się bardzo skutecznym graczem. Zaczynał nabierać rytmu, zaliczając trzy asysty w czterech meczach, zanim kontuzja kolana zakończyła jego sezon 8 marca. „Czuję, że w tym roku dobrze sobie radziłem na obu pozycjach” – powiedział Moore. „Na środku czułem się trochę bardziej komfortowo, bo to moja naturalna pozycja. Myślę, że jedną z moich mocnych stron w przyszłości będzie wszechstronność. Będą mecze, w których trzeba będzie grać z większą odpowiedzialnością. A czasami mogą być mecze, w których będę musiał pełnić inną rolę. Jestem gotów zrobić wszystko. Najważniejsze dla mnie jest to, aby nadal starać się być zwycięskim hokeistą, wykorzystywać swoją waleczność i robić rzeczy, o których wiem, że pomogą drużynie wygrywać każdego wieczoru”.
Statystyki sezonu Moore’a
Rozegrane mecze: 51
Bramki: 5
Asysty: 14
Punkty w przewadze: 5 (2 bramki, 3 asysty)
Bilans bramkowy: -15
Strzały na bramkę: 57
Próby strzałów: 111
Skuteczność strzałów: 8,8%
Średni czas na lodzie: 12:51 minut
Minuty karne: 19
Wyprowadzone kary: 9
Zablokowane strzały: 13
Indywidualne okazje bramkowe: 60
Indywidualne okazje wysokiego ryzyka: 26
Wskaźnik Corsi (CF%): 49,19%
Wskaźnik okazji bramkowych (SCF%): 51,00%
Wskaźnik okazji wysokiego ryzyka (HDCF%): 48,89%

Szybkość Moore’a i jego gra w obu kierunkach to powody, dla których dyrektor generalny Kyle Davidson próbował dokonać wymiany, aby wybrać go w drafcie 2023 roku. To ciężko pracujący zawodnik, który chce się doskonalić. Jest również człowiekiem o silnym charakterze, który w miarę upływu sezonu stał się ważną postacią w szatni. Kiedy Moore był na lodzie, zazwyczaj działy się dobre rzeczy. Jego wskaźnik skuteczności strzeleckiej wynoszący 49,82% był czwartym najwyższym w drużynie. Jego wskaźnik SCF% wynoszący 51,00% był trzecim, ustępując jedynie Tylerowi Bertuzziemu i Andre Burakovsky’emu.
Gdy tylko Blashill w końcu ustali, gdzie Oliver dokładnie pasuje, powinien być jeszcze bardziej skuteczny. Jesienny obóz treningowy będzie interesujący, ponieważ Blackhawks wydają się być zdecydowani na wystawienie Connora Bedarda, Antona Frondella i Franka Nazara jako środkowych. Być może Moore nie ma stałej roli. Być może stanie się graczem typu „szwajcarski scyzoryk”, zdolnym do dostosowania się do każdej potrzebnej roli. Jego rozwój w ciągu najbliższych dwóch sezonów będzie intrygujący do obserwowania.
Moore to wciąż tylko bryła gliny. Jest surowy i trzeba go wyrzeźbić w gracza, którym się stanie. Musimy pamiętać, że w tej przebudowie jest jeszcze wiele zmiennych elementów. Być może nie zorientuje się dokładnie, kim jest, dopóki wszyscy kluczowi gracze nie znajdą się na swoich miejscach. Ogólnie rzecz biorąc, miał skuteczny debiutancki sezon. Jego wyniki mogłyby być lepsze, ale ma szybkość i etykę pracy, aby stać się długoterminowym elementem trzonu zespołu. Potwierdzają to jego podstawowe statystyki, dlatego też zasłużył na pewną czwórkę.

