Podczas gdy opuszczał ostatnie pięć tygodni sezonu, wracając do zdrowia po kontuzji, Oliver Moore zastanawiał się i rozmawiał z wieloma ludźmi o tym, jak dokładnie gra się w hokeja na poziomie najlepszej hokejowej ligi świata. Był zadowolony, że wrócił do jazdy na łyżwach, a nawet do treningów, przed finałowym meczem sezonu przeciwko San Jose Sharks, mimo że w nim nie zagrał. Ale najważniejsze jest to, że jego przygotowania podczas offseason nie będą w żaden sposób ograniczone. W tym okresie Oliver planuje oglądać dużo nagrań z minionego sezonu, aby zgłębiać tajniki NHL.

Moore uważa się za szczęściarza, że uraz dolnej części ciała, którego doznał 8 marca przeciwko Dallas Stars, nie okazał się znacznie gorszy. Ale wchodzenie do szatni Hawks w zwykłych ubraniach, po każdej trudnej porażce drużyny w ostatnim miesiącu, wiedząc, że nie był w stanie pomóc i nie będzie w stanie pomóc także następnego dnia, było bolesnym doświadczeniem samym w sobie. „To było okropne” – powiedział Oliver. „Szczerze mówiąc, nienawidziłem tego. Strasznie trudno oglądało się te mecze. Wszystko, co chciałem zrobić, to być tam i pomagać chłopakom, bo najważniejszą rzeczą, którą rozwinęliśmy w tym roku, jest zgrana grupa, jedność w tej grupie, którą można poczuć, dzięki której nie poddaliśmy się. Było dużo przeciwności, ale mamy zmotywowaną grupę, aby wrócić i być lepszymi — nie tylko dla nas, ale dla kibiców, dla organizacji. Chcemy zrobić kolejny krok. To będzie intensywne lato i wszyscy o tym wiemy.”
To odczucie jest podzielane w całej drużynie. Radość i energia obecne przez większą część sezonu — nawet podczas serii porażek — nagle zniknęły w trakcie ostatnich trudnych meczów u siebie. „To nie był czas na zabawę” – powiedział obrońca Louis Crevier. „To była harówka. Po prostu szkoda, że ten spadek formy przydażył się pod koniec sezonu.” A Tyler Bertuzzi podsumował to następująco: „Oczywiście to długi sezon. Jedni zawodnicy wracają po kontuzjach, inni zawodnicy grają mimo różnych problemów. Niestety nie wiem w czym tkwi problem. To frustrujące. To coś, co musimy rozwiązać, jeśli chcemy… być kandydatem do play-offów.” Z kolei Anton Frondell, który ma dopiero 11 meczów w swojej karierze NHL, tak widzi ostatnie słabe występy drużyny: „To nie jest to, jak powinniśmy grać ani to, jak chcemy wyglądać. Zwłaszcza jest to słabe przed naszymi kibicami, na własnym lodzie. Chcemy dać kibicom radość, a nie robienie tego jest oczywiście złym uczuciem.”

W przypadku Moore’a jego absencja spowodowana kontuzją, dała mu dużo czasu na przemyślenia i zaplanowanie lata, które rozpocznie w swoim domu w Minnesocie. To bystry chłopak, który dostrzega wiele różnych rzeczy, co daje mu pewną przewagę. „Przez ostatnie cztery czy pięć tygodni, oglądając mecze i rozmawiając z wieloma ludźmi w organizacji, miałem dobrą okazję, żeby zrobić krok w tył i naprawdę zrozumieć jak funkcjonować w tej lidze” – powiedział Moore. „Widziałem wiele momentów, kiedy zawodnicy nie poruszali się ekstremalnie szybko, mimo, że krążek poruszał się z dużą szybkością. A to kluczowe, by móc wygrywać pojedynki, a później całe mecze”.

Oliver podróżował z drużyną podczas ich wyjazdu do Nowego Jorku oraz Filadelfii pod koniec marca i patrząc z góry, z loży prasowej, dogłębnie analizował mecze. A teraz będzie kontynuował studiowanie ligi w trakcie lata. Odtwarzanie sytuacji meczowych może być wyzwaniem, ale nic nie powstrzyma go przed oglądaniem nieskończonej ilości nagrań. „W juniorach, czy też w college’u nie musiałem aż tak myśleć o grze” – powiedział Moore. „Ale tutaj, w NHL, naprawdę musisz o tym myśleć. Wiele kroków, które zamierzam podjąć tego lata, a także później, niekoniecznie będą się wiązały z pracą fizyczną, bo po części wykonałem już tę pracę. Teraz chodzi o naukę wszystkich niuansów gry. Gdy patrzysz na takich zawodników jak Nikita Kucherov, Patrick Kane, Connor McDavid, czy też Nathan MacKinnon, wszyscy są oczywiście zbudowani fizycznie, ale mają też zdolność myślenia o grze. Nie wiem, czy kiedykolwiek tam dotrę, ale to jest to, co chcę poprawić.”
Ciekawie będzie zobaczyć, jak to głębokie wejście w analizę wpłynie na grę Moore’a w następnym sezonie. Pokazał duży potencjał w 51 występach w tym sezonie, liderując wśród napastników Blackawks ze wskaźnikiem 49,1% udziału w sytuacjach bramkowych. Gdy przebywał na lodzie, stanowił solidne zagrożenie dla drużyny przeciwnej, a wystarczyło, że go zabrakło i wówczas statystyki ofensywne zespołu znacząco się obniżyły. Należy więc liczyć, że przyszły sezon będzie dla niego zdecydowanie lepszy, mając nadzieję, że ominą go jakiekolwiek urazy.

