Rozmowy między Blackawks, a agentami Connora Bedarda rozpoczną się w maju i jest jasne, że poprawa gry Bedarda w tym sezonie podniosła jego wartość. Gwiazda Blackhawks spędzi większość tego lata, jak zwykle, trenując w swoim domu w Vancouver. Na czym dokładnie będą polegać te treningi? Cóż, Bedard zachował niejasność co do swojego skupienia zeszłego lata na jeździe na łyżwach oraz szybkości i nawet nie określił tak ogólnego kierunku jak ten na to lato. Powiedział ostatnio, że to będzie „nic szalonego”. Z drugiej strony, jego negocjacje kontraktowe i tak przyciągną znacznie więcej uwagi niż jego trening tego lata.

Generalny menedżer Hawks, Kyle Davidson oraz agenci Bedarda, Don Meehan i Greg Landry, zdecydowali się poczekać do zakończenia sezonu, aby rozpocząć ten proces. Meehan powiedział ostatnio, że spodziewa się rozpoczęcia negocjacji „gdzieś w maju”. Bez wątpienia kontrakt zostanie ostatecznie wypracowany. Bedard oficjalnie stanie się zastrzeżonym wolnym agentem 1 lipca, ale to nie zmieni sytuacji, szczególnie że nie ma prawa do arbitrażu. Maksymalna długość kontraktu w NHL, począwszy od 16 września, na stałe zmniejsza się z ośmiu lat do siedmiu, a obozy treningowe również zaczynają się mniej więcej w tym czasie, więc połowę września można uznać za de facto termin na dopięcie wszystkiego. Ale byłoby zaskoczeniem, gdyby zajęło to aż tyle czasu.
Decyzja Bedarda, aby w przeciwieństwie do Franka Nazara i Spencera Knighta poczekać do tego lata z podpisaniem przedłużenia, opłaciła się. Jego postęp w tym sezonie — pod względem produkcji (75 punkty w 69 meczach), uważności w obronie i przywództwa poza lodem — podniósł jego wartość. Tylko sześciu napastników od 2012 roku zdobyło 200 punktów w swoich pierwszych trzech sezonach NHL i jest to imponująca lista: Bedard, Kirill Kaprizov, Mitch Marner, Auston Matthews, Connor McDavid i Artemi Panarin. Istnieje również duża szansa, że Bedard zostanie mianowany kapitanem Hawks przed następnym sezonem. „Oczywiście widzieliśmy jego grę, ale jego głos i zdolność do przewodzenia w szatni oraz bycia obecnością w niej naprawdę zrobiły krok naprzód” – powiedział Davidson w marcu. „Czujesz to, kiedy jesteś obok niego. Widzisz to, kiedy grupa po prostu spędza czas razem przy lodowisku lub w podróży. To facet, do którego ludzie lgną.”

Jak więc będzie wyglądał następny kontrakt Bedarda? Ogromny, to pewne. Rosnący gwałtownie salary cap już doprowadził do kilku oszałamiających kontraktów w lidze, a Meehan i Landry mają ugruntowaną reputację twardych negocjatorów we wstępnych rozmowach. Długość kontraktu może być nawet ważniejsza niż jego wartość finansowa. Hawks chcieliby zabezpieczyć sobie Bedarda na osiem lat. To najbardziej prawdopodobny scenariusz, ale obóz zawodnika na przykład może naciskać na pięcioletnią umowę, która dałaby mu możliwość jeszcze większej wypłaty jako niezastrzeżony wolny agent w wieku 26 lat. Jeśli chodzi o pieniądze, Hawks przypomną Bedardowi, że im bardziej rozsądny będzie, tym więcej miejsca w salary cap będzie dostępne, aby sprowadzić (i zatrzymać) talent wokół niego — i tym bardziej, teoretycznie, drużyna odniesie sukces. Przed sezonem, cap hit na poziomie około 12,5 do 13,5 miliona dolarów wydawał się logiczną prognozą. Teraz może on rosnąć w kierunku 13,5 do 15 milionów dolarów. To nie będzie problem dla organizacji w krótkim terminie. W rzeczywistości pomoże im osiągnąć salary floor w następnym sezonie, mimo że mają tak wiele kontraktów wejściowych w składzie. Ale w przyszłości może to mieć znaczenie.

Jedną rzeczą, na którą Bedard przyznaje, że czeka tego lata, jest wyjazd z kolegami z drużyny, zanim rozjadą się po świecie po zakończeniu sezonu. „Mamy nadzieję, że znajdziemy tydzień lub dwa, kiedy harmonogramy wszystkich się zgrają i będziemy mogli albo przyjechać tutaj, do Chicago, albo gdzieś wyjechać” – powiedział Bedard. „Kiedy pytasz zawodników o drużyny, z którymi wygrywali, mówią, że wszyscy są bardzo zżyci także poza lodem. To ogromna część sukcesu. My już to mamy, co jest fajne.”
Także jak widać, Bedsy nie specjalnie na chwilę obecną zaprząta sobie głowę nowym kontraktem, co chyba nie powinno dziwić, bo, że ten kontrakt zostanie wkrótce podpisany jest pewne – pytanie tylko na jak długo i za ile.

