Mason West – zawodnik z perspektywami

Przez lata Mason West trenował, skupiając się na przygotowaniach do uprawiania dwóch dyscyplin sportowych. Bywały okresy, kiedy jedna z tych dyscyplin miała pierwszeństwo przed drugą — na przykład, gdy walka o mistrzostwo stanu w futbolu amerykańskim zepchnęła hokej na dalszy plan. Jednak w czasach liceum w Edinie, na przedmieściach Minneapolis, umysł i ciało Westa często były rozdarte między lodowiskiem, a boiskiem do futbolu amerykańskiego. Czasami dzielił swój dzień między te dwie dyscypliny. Teraz jednak, ponad rok po tym, jak Chicago Blackhawks przesunęli się w górę w kolejności, by wybrać go z 29 numerem w drafcie 2025 roku, jest on hokeistą na pełen etat. West, trzygwiazdkowy rekrut na pozycję rozgrywającego, w listopadzie zakończył swoją karierę futbolową zdobyciem mistrzostwa stanu Minnesota. Od tego czasu podnosi ciężary, trenuje, odpoczywa i ćwiczy, skupiając się wyłącznie na jednej dyscyplinie.

Chociaż lipiec to zazwyczaj okres przerwy w tych obu grach zespołowych, letnie plany podróży Westa odzwierciedlały jego nową rzeczywistość. Wziął udział w niedawnym obozie szkoleniowym Blackhawks, a następnie udał się bezpośrednio do Michigan State, gdzie rozpocznie naukę jako student pierwszego roku. Tej jesieni po raz pierwszy od lat nie będzie rzucał piłką futbolową w piątkowe wieczory. Zamiast tego, weekendy spędzi grając w hokeja uniwersyteckiego w East Lansing w stanie Michigan i podczas meczów wyjazdowych. West już wiedział, że będzie mu brakowało koleżeńskiej atmosfery podczas gry w futbol z kolegami z liceum, ale zgodził się na ten plan jeszcze przed draftem NHL 2025 – miał rozegrać ostatni sezon futbolowy, a potem poświęcić się hokejowi. To właśnie potencjał tego 19-latka skłonił Blackhawks do wymiany miejsc w drafcie, aby pozyskać zawodnika, mierzącego 198 cm wzrostu oraz ważącego 98 kg. Siła i sprawność fizyczna, którą posiada, w sytuacji skupienia się wyłącznie na hokeju, sprawiają, że jego potencjał wydaje się nieograniczony. West podziela ten entuzjazm. „Uwielbiam pracować nad hokejem, bo czuję, że robię ogromne postępy tylko dlatego, że teraz zajmuję się wyłącznie tym” – powiedział. „Ćwiczę, jeżdżę na łyżwach i po prostu ciągle myślę o hokeju, w kółko. Robię się coraz lepszy. Fajnie jest, że teraz mogę skupić się na jednym sporcie, bo dzięki temu mogę naprawdę skoncentrować się na rzeczach, nad którymi muszę popracować, i dopracować wszystko na przyszły rok”.

West rozpoczął tę przygodę w zeszłym sezonie. Po zakończeniu sezonu futbolowego przeszedł do drużyny Fargo Force w lidze USHL. Zajęło mu trochę czasu, zanim nadążył za poziomem rozgrywek, ale w końcu poczuł się swobodnie i zaczął mieć znaczący wpływ na grę zespołu. Jedną z decyzji, jaką podjął trener Fargo, Brett Skinner, w odniesieniu do Westa, było przesunięcie go na pozycję środkowego. Pod koniec sezonu West grał w pierwszej linii i świetnie sobie radził. W fazie play-off, w dziewięciu meczach rozegranych w ramach dwóch serii, zdobył dwie bramki, zaliczył cztery asysty, oddał 33 strzały na bramkę i osiągnął wynik +4. „Powiedziałbym, że największym wyzwaniem było prawdopodobnie przesunięcie go na pozycję środkowego” – powiedział Skinner. „Nie ma tam co prawda takiej swobody w ataku i prawdopodobnie nieco obniża to skuteczność, ponieważ trzeba cofać się głęboko do strefy obronnej. Uważałem jednak, że przejście na środek było świetne dla jego rozwoju. Myślę, że bardzo pomogło to jego grze defensywnej. Być może kiedyś uda mu się grać na pozycji środkowego w NHL”. Skinner starał się priorytetowo traktować rozwój Westa, często ustawiając go na pozycji przed bramką podczas gry w przewadze, ponieważ uważał, że to właśnie tam będzie pasował w dłuższej perspektywie – zarówno na studiach, jak i później. Podobnie jak inni, Skinner jest przekonany, że West może osiągnąć nowy poziom, teraz gdy skupia się wyłącznie na hokeju. „Szczerze mówiąc, dopiero zaczyna odkrywać, na co go stać” – powiedział trener. „To świetny sportowiec i dobry hokeista. Miał dla nas wspaniały sezon, ale musi nauczyć się, jak wykorzystywać swoje ciało i jak chronić krążek. W naszej drużynie mieliśmy innego zawodnika o jego wzroście, więc podczas ćwiczeń jeden na jednego mógł zmierzyć się właśnie z nim. Nigdy wcześniej nie miał takiej możliwości. Nigdy tak naprawdę nie musiał pracować nad ochroną krążka, bo i tak nie mierzył się z przeciwnikami, którzy mogliby mu go odebrać. Myślę więc, że w miarę jak będzie kontynuował karierę na studiach, a potem w zawodowstwie, zmierzy się z fizycznymi wyzwaniami ze strony innych graczy z tej samej kategorii co on. To, co go wyróżni, to nie tylko jego wzrost, ale także umiejętności z krążkiem. Ma do tego odpowiedni umysł”.

Podczas obozu szkoleniowego w Chicago, pracując z Westem podczas sesji na lodzie, skupiano się na ochronie krążka. Mark Eaton, zastępca dyrektora generalnego ds. rozwoju zawodników, chce, aby kolejnym krokiem dla Masona było lepsze wykorzystanie jego gabarytów i umiejętności. Blackhawks podnieśli swoją pozycję w drafcie, aby go wybrać, wiedząc, że jego droga do ligi może być dłuższa niż w przypadku typowego gracza z pierwszej rundy. W zeszłym sezonie dzielił swój czas między futbol amerykański, a hokej. W tym sezonie dołączy do utalentowanej drużyny Michigan State, pełnej przyszłych gwiazd NHL. Trener Spartans, Adam Nightingale, podobnie jak Skinner i Eaton, chce, aby West nauczył się grać, wykorzystując swoją budowę ciała. „To będzie głównym celem, kiedy już będziemy mogli wyjść z nim na lód” – powiedział Nightingale. „W tej chwili po prostu trenuje na siłowni z naszą drużyną i myślę, że staje się silniejszy, szybszy oraz bardziej zwinny. Jest mnóstwo pozytywów, ale on jest naprawdę dobrym sportowcem. Myślę więc, że jego potencjał jest naprawdę ogromny. Najważniejsze jednak jest to, by naprawdę skupił się na tym, co oznacza bycie siłowym napastnikiem”.

West wybrał Michigan State, ponieważ spodobało mu się, w jaki sposób ten program rozwija zawodników i przekonała go wizja, jaką drużyna miała dla niego. Nie spieszy mu się. Wie, że to zajmie trochę czasu. „Po prostu podoba mi się ich podejście do hokeja i sposób, w jaki rozwijają zawodników” – powiedział West o Michigan State. „Jeśli spojrzeć na takich zawodników jak (środkowy MSU) Charlie Stramel i kilku innych – a właściwie na każdego, kto tam trafia – widać, jak bardzo poprawili swoją grę, a to dla mnie bardzo ważne. Przed sobą mam jeszcze długą drogę rozwoju. Jeśli włożę w to wysiłek i naprawdę skupię się na rzeczach, nad którymi muszę popracować, mogę osiągnąć sukces”. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że Mason wie, na jakim etapie rozwoju hokejowego obecnie się znajduje i ma świadomość, jak dużo pracy jest jeszcze przed nim. To niezwykle istotne zwłaszcza w jego przypadku, mając na uwadze fakt, że jeszcze nie tak dawno mógł równie dobrze wybrać drogę zawodnika futbolu amerykańskiego. Dla organizacji Blackhawks dobrze się stało, że wybrał zupełnie inną drogę.

Poprzedni wpis
Pięć rzeczy, które warto wiedzieć na temat Cole’a Smitha
Następny wpis
Connor Bedard z nowym kontraktem