Lista zadań dla Blackhawks na dalszą część okresu między sezonowego

Zakończył się draft NHL 2026, w którym drużyna Chicago Blackhawks dokonała pięciu wyborów. Wydaje się, że Kyle Davidson trafił w dziesiątkę w drugiej rundzie, wybierając Xaviera Villeneuve’a i Ryana Roobroecka. Obaj to utalentowani gracze o dużym potencjale, którzy mogą stać się w przyszłości kluczowymi postaciami tej drużyny. Był to zdecydowanie najmniej aktywny draft w erze Davidsona, ponieważ po raz pierwszy nie dokonał on żadnych wyborów w pierwszej rundzie. Zamiast tego, wcześniej Chicago poświęciło swój czwarty wybór w klasyfikacji ogólnej, aby wzmocnić swoją formację obronną o sprawdzonego defensora, Bowena Byrama. Początek lata był jak dotąd bardzo pracowity – odbył się draft, doszło do głośnej wymiany z udziałem Byrama oraz do rozstania z Andre Burakovskym. Jednak przed wyjazdem na wakacje, Davidson ma jeszcze wiele spraw do załatwienia przed następnym sezonem. Przyjrzyjmy się tej liście.

Roman Kantserov

Wzmocnienie pierwszej linii ataku skrzydłowym

Davidson zaspokoił potrzebę wzmocnienia obrony, pozyskując Byrama. W dolnej szóstce napastników, Jordan Greenway zapewnia tej drużynie bardzo potrzebną waleczność. Kolejnym graczem, na którym należy się skupić, musi być zawodnik z czołówki składu. Zespół musi pozyskać skrzydłowego do pierwszej linii, który będzie grał u boku Connora Bedarda. Jest to szczególnie konieczne w związku z planem rozdzielenia w przyszłym roku Bedarda, Antona Frondella i Franka Nazara. Jeśli tak się stanie, potrzebne będzie większe wsparcie na skrzydle, aby ci środkowi mogli efektywnie współpracować. Oczywiście pomocny będzie przybywający Roman Kantserov. Jednak Davidson nie może polegać wyłącznie na nim, jeśli chodzi o wypełnienie tej luki w ataku. Byłaby to zbyt duża presja na barkach rosyjskiego debiutanta. Gdyby Davidsonowi udało się pozyskać taką gwiazdę jak Jason Robertson czy Kirill Marchenko, znacznie przybliżyłoby to przebudowującą się drużynę do walki o play-offy. Jednak wiązałoby się to z pewnymi kosztami. Jak pokazał transfer Byrama, aby to osiągnąć, konieczne byłyby poważne poświęcenia. Na tym etapie procesu Chicago nie może bać się podejmowania ryzyka.

Connor Bedard

Zawarcie umowy z Bedardem

Lipiec już za pasem, a Bedard wciąż potrzebuje nowego kontraktu. Chociaż nie ma ustalonego terminu na sfinalizowanie tej sprawy, im szybciej się to nastąpi, tym lepiej. Davidson i Blackhawks nie mają żadnych obaw co do tego, czy Bedard przedłuży umowę. Zrobi to na pewno. To tylko kwestia finansowa, która opóźnia ten proces. Najlepiej byłoby, gdyby była to umowa długoterminowa. Agent Bedarda może jednak nalegać na krótszy kontrakt, licząc na jeszcze większy zysk przy następnej umowie. Cokolwiek się stanie, Bedsy’ego czeka bardzo lukratywny kontrakt. A on będzie wart każdego grosza, bo jest kluczowym graczem, który stoi na czele przebudowy drużyny. Nie ma potrzeby komplikowania tych negocjacji bardziej niż to konieczne. Należy mieć to już za sobą i podpisać umowę z Bedardem.

Bowen Byram

Przedłużenie kontraktu z Byramem

Kontrakt Bedarda nie jest jedynym ważnym przedłużeniem, któr się zbliża. Nowy nabytek, Byram, ma szansę na ogromną podwyżkę, ponieważ wkracza w ostatni rok swojej obecnej umowy. Już od środy może przedłużyć kontrakt z Blackhawks. Wygląda na to, że istnieje duża szansa, że wkrótce do tego dojdzie. Znawca tematu, Frank Seravalli uważa, że Byram wkrótce podpisze długoterminową umowę. Będzie to ogromna kwota, ponieważ rynek obrońców czeka drastyczna zmiana wraz z nadchodzącymi przedłużeniami kontraktów Quinna Hughesa i Cale’a Makara. Insider NHL, Darren Dreger prognozuje, że kontrakt Byrama może wynieść nawet 12–13 milionów dolarów rocznie. Należy pamiętać, że pułap wynagrodzeń gwałtownie rośnie – sytuacja ekonomiczna NHL ulega znacznym zmianom.

Kevin Korchinski

Zajęcie się innymi graczami będącymi ograniczonymi wolnymi agentami

Bedard jest tutaj oczywistym kandydatem. Jednak Blackhawks mają jeszcze innych graczy w podobnej sytuacji, z którymi powinni przedłużyć kontrakty tego lata. Są to Kevin Korchinski, Ethan Del Mastro i Drew Commesso. Mając to na uwadze, przyszłość wszystkich tych graczy stoi pod znakiem zapytania. Commesso będzie musiał walczyć z Arvidem Soderblomem o pozycję rezerwowego bramkarza. Jeśli chodzi o Korchinskiego i Del Mastro, to po pozyskaniu Byrama na lewej stronie obrony zrobiło się tłoczno. Biorąc pod uwagę obecność Alexa Vlasica i Wyatta Kaisera, będą oni walczyć o resztki czasu na lodzie. Z kolei gracze bez kontraktu najprawdopodobniej odejdą. Wszystko wskazuje na to, że Ilya Mikheyev, Sam Lafferty i Matt Grzelcyk przeniosą się gdzie indziej.

Ciekawie będzie zobaczyć, co jeszcze Davidson ma w zanadrzu tego lata. Mike Ehrmantraut powiedział kiedyś Walterowi White’owi w serialu „Breaking Bad”: „Koniec z półśrodkami”. Nadszedł czas, aby ta dewiza przyświecała Blackhawks, którzy powinni postawić wszystko na jedną kartę.

Poprzedni wpis
Blackhawks wracają na lód podczas obozu szkoleniowego
Następny wpis
Draft 2026 – oceny, analizy i wypowiedzi ekspertów oraz sztabu Blackhawks