Czy defensor Chase Reid byłby dobrym wyborem dla Blackhawks?

Jeśli Chase Reid zostanie wybrany w drafcie przez Chicago Blackhawks pod koniec tego miesiąca, doskonale wie, do kogo zwróci się po wszelkie informacje na temat całej organizacji. Nie będzie musiał nawet daleko jechać. Reid mieszka na przedmieściach Detroit, w niewielkiej odległości od swojego przyjaciela i napastnika Blackhawks, Franka Nazara. „Mieszkamy jakieś pięć minut od siebie, więc spędzamy ze sobą sporo czasu w domu, a latem codziennie gramy w golfa i jeździmy na łyżwach” – powiedział Reid w czwartek pomiędzy spotkaniami z drużynami podczas zgrupowania skautów NHL. „Z pewnością dobrze się bawimy”.

Pomijając bliskość Nazara, droga Reida do zostania wybranym w drafcie NHL nie mogłaby być bardziej odmienna. Reid miał nadzieję, że zagra w programie rozwoju reprezentacji USA, tak jak Nazar, albo przynajmniej w USHL, ale został odrzucony przez obie drużyny. W sezonie 2024-25 trafił do North American Hockey League. Wiedział wtedy, że jest daleko od bycia wybranym w drafcie NHL w jakiejkolwiek rundzie. Jednak jego wiara w to, kim może się stać, nigdy nie osłabła. „Nie powiedziałbym, że było coś, co sprawiało, że myślałem, iż nie dam rady, ale na pewno napotykałem przeszkody po drodze i na pewno wiele osób mi pomogło” – powiedział Reid. „Cieszę się jednak, że dotarłem tam, gdzie jestem teraz i nie mógłbym być bardziej wdzięczny za to, gdzie się znalazłem. Kocham hokej, więc ciężka praca w tej dyscyplinie nigdy nie była dla mnie problemem i oczywiście chcę pokazać mojemu młodszemu bratu, że wszystko jest możliwe”. Teraz możliwe jest, że Reid zostanie wybrany w czołówce draftu NHL 2026. Został sklasyfikowany przez Coreya Pronmana i Scotta Wheelera z serwisu The Athletic, jako najlepszy obrońca w drafcie.

Chociaż Blackhawks w idealnym przypadku, z czwartym wyborem chcieliby wzbogacić swój skład o kolejnego wysokiej klasy napastnika, możliwe jest, że trzej najlepsi napastnicy draftu – Gavin McKenna, Ivar Stenberg i Caleb Malhotra – będą już wtedy niedostępni. W takim przypadku Blackhawks prawdopodobnie wybiorą w drafcie tego, kogo uznają za najlepszego obrońcę. Reid, który miał spotkać się z Blackhawks w czwartek, jest brany pod uwagę. Generalny menadżer Blackhawks, Kyle Davidson, oświadczył, że zamierza wybrać najlepszego możliwego gracza, niezależnie od pozycji. Jeśli sytuacja jest tak jednoznaczna, decyzja jest prosta. Reid może być najlepszym obrońcą w drafcie. Jeśli jednak tak nie jest, co jest również możliwe, biorąc pod uwagę, jak wielu obrońców znalazło się w rankingach draftu, Blackhawks mają w swoim składzie wystarczająco dużo graczy, co pozwoli Davidsonowi ocenić, co ma, a czego potencjalnie potrzebuje. Reid jest praworęczny, podobnie jak Artyom Levshunov i Sam Rinzel, którzy również zostali wybrani w pierwszej rundzie. Wszyscy trzej różnią się pod względem umiejętności. Reid może być postrzegany jako bardziej wszechstronny obrońca niż pozostała dwójka.

To porównanie może nie spodobać się fanom Blackhawks, ale według Pronmana, odpowiednikiem dla Reida, który mierzy 188 cm i waży 88 kg, jest Seth Jones. Pomijając to, co kibice sądzą o Jonesie i jego pobycie w Chicago, był on kiedyś uważany za elitarnego praworęcznego obrońcę, który mógł grać przez wiele minut w każdej sytuacji, potrafił jeździć na łyżwach, wnosił wkład w ataku i radził sobie w obronie. W tym sezonie Reid wykazał się tymi cechami w OHL i właśnie dlatego jego wartość gwałtownie wzrosła. Jednym z ciekawszych tematów, o których Reid mówił podczas ostatniego 15-minutowego wywiadu dla The Athletic, było to, jak postrzega presję i co oznacza bycie obrońcą nr 1. „Uwielbiam to” – powiedział Reid. „Uwielbiam grać przez tyle minut. Uwielbiam być tym, na którego wszyscy liczą. Uwielbiam czuć na sobie taką presję. Zawsze gram lepiej pod presją. Więc ta presja zawsze sprawiała, że grałem lepiej. Chciałem po prostu pokazać kolegom z drużyny, gdzie należy ustawić poprzeczkę dla wszystkich w zespole i być wzorem do naśladowania dla młodszych graczy. Zawsze to akceptowałem”. W wywiadzie poruszono również temat radzenia sobie z presją ze strony przeciwników na lodzie oraz fakt, dlaczego wydaje się, że jest tak spokojny w podejmowaniu decyzji. „Po prostu uważam, że nie ma się czym martwić” – powiedział Reid. „Możesz wyjść na lodowisko i robić swoje, a jeśli popełnisz błąd, to popełnisz błąd. Musisz po prostu wyciągnąć z tego wnioski i przejść do następnej zmiany. Nie możesz zmienić przeszłości. Po prostu wyjdź na lodowisko i zrób wszystko, co w twojej mocy, aby być najlepszym graczem, jakim możesz być”.

W przyszłym sezonie Reid przenosi się do Michigan State, gdzie Levshunov grał przez jeden sezon uniwersytecki, zanim przeszedł na zawodowstwo. Podobnie jak w przypadku Białorusina, trener Spartans Adam Nightingale jest podekscytowany przybyciem Reida. „Uważam, że jego jazda na łyżwach jest na najwyższym poziomie, a jego zdolność do kreowania gry w przejściach, wyróżnia go spośród innych zawodników” – powiedział Nightingale. Ofensywna strona gry przychodzi Reidowi łatwiej. W tym sezonie zdobył 18 bramek i zaliczył 30 asyst w 45 meczach. Włożył jednak mnóstwo pracy w grę defensywną. To właśnie z tego był najbardziej dumny w minionym sezonie w barwach Soo Greyhounds. „Dwa sezony temu powiedziano mi, że jeśli nie dodam do mojej gry elementu defensywnego, to nigdy nie będę tu dzisiaj, więc wziąłem to sobie do serca i zdecydowanie pracowałem nad tym przez ostatnie dwa lata” – powiedział Reid. „To tylko mi pomogło i stałem się bardziej wszechstronnym obrońcą. Nauczyłem się, że obrona jest ważniejsza od ataku. Uwielbiam mieć krążek na kiju, uwielbiam włączać się do ataku, ale zanim to zrobię, muszę najpierw zapobiec sytuacji, w której krążek wpadnie do naszej bramki”.

Jaki jest następny krok? To, co mówi większość kandydatów do draftu. „Po prostu stać się większym, szybszym i silniejszym” – powiedział Reid. „Myślę, że jeśli te trzy rzeczy się połączą, naprawdę będę mógł podnieść poziom swojej gry”. Czy Chase dokona tego jako zawodnik Blackhawks, czy też innej drużyny NHL? Wkrótce się dowiemy.

Poprzedni wpis
Zaskakująca decyzja Dylana Larkina
Następny wpis
Blackhawks stoją przed trudnymi decyzjami dotyczącymi młodej formacji obronnej. Mailbag Scotta Powersa cz.3