Co roku pierwsze z dwóch okien na wykup kontraktów, otwiera się 48 godzin po zakończeniu finału Pucharu Stanleya. Drużyny NHL mają czas na wykupienie kontraktu zawodnika, do godziny 16:00 czasu środkowoamerykańskiego 30 czerwca. Później funkcjonuje drugie 48-godzinne okno na wykup kontraktów dla zawodników, którzy złożyli wniosek o arbitraż i których wpływ na pułap wynagrodzeń przekracza 4 miliony dolarów. Wszystkie kontrakty kwalifikują się do wykupienia, ale zawodnik musi najpierw zostać wystawiony na listę odrzutków. Bardzo rzadko zdarza się, by któryś z tych zawodników został przejęty przez inną drużynę, ponieważ klub może poczekać, aż zostanie on wykupiony, a następnie prawdopodobnie podpisać z nim kontrakt na korzystniejszych warunkach. Każdy zawodnik posiadający klauzulę zakazującą transferu może pominąć procedurę zwolnienia. Jeśli zawodnik w wieku powyżej 35 lat zostanie wykupiony, jego pierwotny wpływ na pułap wynagrodzeń pozostaje niezmieniony w każdym sezonie, więc nie ma tu żadnej ulgi. Chicago Blackhawks mają dwóch kandydatów do wykupu: Andre Burakovsky’ego i Andrew Mangiapane. Czy któryś z tych dwóch weteranów będzie jeszcze w drużynie, gdy rozpocznie się obóz treningowy?
Wykup kontraktu to opcja
Pierwszy sezon Burakovsky’ego w Chicago przybrał zły obrót po tym, jak pod koniec listopada doznał prawdopodobnego wstrząsu mózgu. W pierwszych 17 meczach zdobył siedem bramek oraz 15 punktów i wydawał się dobrze współgrać z Connorem Bedardem. Jednak po powrocie po kontuzji, nigdy nie odzyskał tej skuteczności i w końcówce sezonu borykał się z ogromnymi trudnościami. Co gorsza, główny trener Jeff Blashill z meczu na mecz wystawiał słabo grającego Burakovsky’ego w pierwszej linii. Nie chodziło tylko o to, że Szwed nie zdobywał punktów. W wielu meczach był on również maszyną do strat, przynosząc znacznie więcej szkody niż pożytku. Dlatego pomysł wykupienia kontraktu Burakovsky’ego spotyka się z pozytywnym odbiorem wśród większości kibiców. Gdyby wykupić ostatni rok kontraktu Burakovsky’ego, Blackhawks mieliby w tym sezonie obciążenie pułapu wynoszące 3 miliony dolarów, oszczędzając 2 miliony, a w sezonie 2027-28 – obciążenie pułapu wynoszące 1,25 miliona dolarów.
Mangiapane został pozyskany z Edmonton Oilers w ostatnim dniu okienka transferowego, w ramach wymiany, po której Jason Dickinson i Colton Dach przenieśli się do Nafciarzy. W dziesięciu meczach w barwach Blackhawks, zaliczył jedną bramkę i jedną asystę, a ostatnie kilka spotkań opuścił z powodu kontuzji. Pełnił rolę w dolnej szóstce ataku, grając z energią i determinacją, których tej drużynie brakuje. Wykupienie ostatniego roku kontraktu Mangiapane’a pozwoli Blackhawks zaoszczędzić łącznie 333 000 dolarów, przy obciążeniu pułapu wynagrodzeń w wysokości 2,93 miliona dolarów w tym sezonie i 333 000 dolarów w następnym.
Prawdopodobieństwo wykupienia kontraktu
Wykupienie kontraktu któregokolwiek z tych graczy nie ma na celu zaoszczędzenia miejsca w limicie wynagrodzeń, ponieważ Blackhawks mają go pod dostatkiem. Chodziłoby raczej o zwolnienie miejsc w składzie dla młodych graczy. W przypadku Burakovsky’ego byłby to również sposób na upewnienie się, że Blashill nie ulegnie znów pokusie, by nadal utrzymywać go w pierwszej szóstce. Jednak prawdopodobieństwo wykupienia kontraktu któregokolwiek z tych zawodników nie jest zbyt duże. Obecnie Blackhawks znajdują się nieco ponad 12 milionów dolarów poniżej dolnego progu limitu wynagrodzeń. Co prawda znaczna część tej kwoty, jeśli nie całość, zostanie zajęta przez nowy kontrakt Bedarda. Zatem obaj zawodnicy mogliby zostać zatrzymani tylko po to, by utrzymać Blackhawks powyżej dolnego progu, na którym muszą pozostać przez cały sezon. Jeśli kontrakt jednego lub obu z nich zostanie wykupiony, może to oznaczać, że dyrektor generalny Kyle Davidson szykuje coś wielkiego na rynku wolnych agentów lub na rynku transferowym. Sprowadzenie jednego lub dwóch graczy i zwiększenie puli wynagrodzeń, ułatwi pozbycie się którejkolwiek z tych umów.
Jeśli zarówno Burakovsky, jak i Mangiapane powrócą w przyszłym sezonie – nie będzie to koniec świata. Wydaje się niemożliwe, żeby Burakovsky grał tak słabo jak w minionej kampanii. Jeśli zostanie odpowiednio wykorzystany, jako punktujący rezerwowy w dolnej szóstce, może się przydać. Dołączenie Antona Frondella i Romana Kantserova powinno pomóc w utrzymaniu go na niższych pozycjach w składzie. Mangiapane może grać w czwartej linii i sprawić, że drużyna będzie trudniejszym przeciwnikiem, tak jak chce tego Blashill. Jeśli przez połowę sezonu będzie siedział na trybunach, to też nic złego się nie stanie.



