Poszukiwania weterana do linii defensywnej czas zacząć

Kiedy dwa tygodnie temu generalny menadżer Chicago Blackhawks, Kyle Davidson, uczestniczył w zjeździe skautów NHL 2026 w Buffalo, rozmawiał z dziennikarzami na temat swoich planów, w związku ze zbliżającymi się kluczowymi terminami w okresie między sezonowym. Davidson poruszył temat czołowych wyborów w drafcie NHL 2026, planów wykupienia kontraktów, składu środkowych Blackhawks na przyszły sezon oraz wielu innych wnikliwych i intrygujących kwestii. Jedną z nich była możliwość pozyskania tego lata doświadczonego obrońcy, biorąc pod uwagę, że w przyszłym sezonie formacja obronna znów będzie należała do najmłodszych w lidze.

Matt Grzelcyk

Kiedy Connor Murphy został sprzedany do Edmonton Oilers tuż przed zamknięciem okienka transferowego, w składzie Blackhawks, jako jedyny obrońca w wieku powyżej 24 lat, pozostał Matt Grzelcyk. Alex Vlasic (24 lata), Louis Crevier (24 lata), Wyatt Kaiser (23 lata), Sam Rinzel (21 lat) i Artyom Levshunov (20 lat), stanowili pozostałych stałych członków składu po transferze Murphy’ego. Następnie, po tym jak 22 marca Grzelcyk doznał kontuzji kończącej jego sezon, do składu na końcową fazę sezonu dołączyli również Ethan Del Mastro (23 lata) i Kevin Korchinski (21 lat). W ostatnich trzech tygodniach sezonu z niezwykle młodą linią obrony, Blackhawks borykali się z ogromnymi trudnościami i nie zdołali zakończyć rozgrywek w tak dobrym stylu, jak miało to miejsce w sezonie 2024-25. Davidson przyznał, że obrona nie spisała się tak dobrze, jak miał nadzieję, co może zmusić go do sprowadzenia w okresie między sezonowym dodatkowego wsparcia, poprzez transfery lub pozyskanie wolnych agentów.

Mimo, że nie było to idealne zakończenie ubiegłego sezonu, ta próba pozwoliła Davidsonowi i kierownictwu zebrać więcej informacji oraz lepiej ocenić drużynę, a także określić, nad czym należy popracować, aby osiągnąć cel, jakim jest zwiększenie konkurencyjności w sezonie 2026-27. Chociaż od większości młodych zawodników oczekuje się rozwoju, prawdopodobnie nie wystarczy to, by Blackhawks mogli czuć się całkowicie pewni swojej obecnej formacji obronnej. Aby tak się stało, potrzebne jest większe wsparcie ze strony doświadczonych graczy, a Davidson wydaje się to rozumieć. Najbardziej sensownym posunięciem jest sprowadzenie kolejnego leworęcznego obrońcy, który zagrałby u boku Vlasica i Kaisera. Mimo że zarówno Levshunov, jak i Rinzel mieli trudności w swoich debiutanckich sezonach, nadal oczekuje się, że w październiku znajdą się w składzie NHL na mecz otwarcia. Louis Crevier również ugruntował już swoją pozycję jako stały członek Blackhawks, co zapewnia obsadę prawej strony formacji obronnej.

Oczywiście Blackhawks mogliby spróbować ponownie podpisać kontrakt z Grzelcykiem, który wkrótce stanie się nieograniczonym wolnym agentem. Jednak prawdopodobnie będą szukać lepszego rozwiązania niż to, co zapewnił on w trzeciej parze obrońców w zeszłym roku, nie zdobywając żadnej bramki i notując zaledwie 12 asyst w 69 meczach. Nie pojawiły się też żadne doniesienia sugerujące, że Davidson zamierzałby sprowadzić Grzelcyka z powrotem tego lata. Kariera 32-latka w tej organizacji praktycznie dobiegła już końca. Jeśli Blackhawks sprowadzą kolejnego doświadczonego leworęcznego obrońcę, ciekawie będzie zobaczyć, czy i jak wpłynie to na plany dotyczące Del Mastro i Korchinskiego, dwóch zastrzeżonych wolnych agentów.

Kevin Korchinski

Korchinski rozegrał prawdopodobnie swoje najlepsze mecze w barwach Blackhawks w ostatnich spotkaniach ubiegłego sezonu i wydaje się gotowy na przejście do stałego składu. Jednocześnie jego nazwisko pojawia się jako potencjalna karta przetargowa w letnich transferach, a kolejny leworęczny defensor mógłby zmusić go do przyjęcia roli siódmego obrońcy. Nie byłoby to najlepsze miejsce dla jego rozwoju, co oznacza, że transfer jest z pewnością możliwy, jeśli wzmocnienie obrony jest częścią planów drużyny na okres między sezonowy.

Ethan Del Mastro

Jeśli Del Mastro otrzyma nowy kontrakt, to na początku przyszłego roku to właśnie on będzie tym, który zostanie pominięty, niezależnie od tego, co wydarzy się tego lata. W swojej karierze rozegrał zaledwie 45 meczów w NHL i nie wyglądał na swobodnego podczas powołania pod koniec sezonu, nie wykorzystując wielkiej szansy na zaimponowanie sztabowi trenerskiemu. Ciekawym aspektem jego sytuacji jest to, że jesienią będzie musiał przejść przez procedurę zwolnienia z kontraktu, aby trafić do AHL, a nie ma zbyt wielu szans na objęcie w najbliższym czasie przez niego większej roli w NHL. Zwłaszcza jeśli Blackhawks sprowadzą w ciągu najbliższych kilku tygodni kolejnego leworęcznego obrońcę.

Poprzedni wpis
Czy Andre Burakovsky i Andrew Mangiapane pojawią się na obozie treningowym?
Następny wpis
Jak system NHL Edge Tracking zmienia sposób gry i postrzegania Blackhawks