Przerwa olimpijska dla większości zawodników NHL, to był czas na regenerację oraz analizę i ocenę swojej dotychczasowej postawy na lodzie. Nie inaczej było w przypadku napastnika Blackhawks, Coltona Dacha. „Kładłem się spać już o godzinie 10-tej wieczorem, a budziłem się o 10-tej rano” — powiedział Dach. „To był naprawdę fajny czas. Nie miałem planu na następny dzień. Nie musiałem się nigdzie spieszyć. Budziłem się i znajdowałem sobie coś do zrobienia.” Dzięki temu, Dach wrócił do Chicago zregenerowany i wypoczęty, gotowy na mini okres przygotowawczy. „Napisałem Landona Slaggerta, że jestem bardzo podekscytowany faktem, że mogę teraz jechać na lodowisko” — dodał. „Dobrze jest odzyskać to uczucie. To tak trochę jakby przyjechać na przedsezonowy obóz treningowy — nawet pogoda jest trochę ładniejsza. Człowiek czuje tę energię. Miejmy nadzieję, że uda nam się przenieść to na ostatnie 25 meczów sezonu i naprawdę pokazać się z jak najlepszej strony oraz ruszyć do przodu.”

Dach musi osobiście wykorzystać końcówkę rozgrywek, ponieważ jego bezpieczeństwo zatrudnienia zmalało po obiecującym początku, a obecnie w drużynie jest jeszcze większa konkurencja wśród napastników. W okresie poprzedzającym 6 marca, ostatecznym terminie wymian, największa uwaga będzie skupiona na oczekujących nieograniczonych wolnych agentach Hawks, ale po tym okresie przesunie się na oczekujących ograniczonych wolnych agentów, którzy będą potrzebować nowych kontraktów po sezonie. W obecnym składzie to niewielka grupa graczy, na czele z Connorem Bedardem, która obejmuje również Dacha, Kevina Korchinskiego, Ethana Del Mastro i Drew Commesso.
Dach jest jedynym z tych czterech prospektów, który jeszcze nie przebił się do NHL na stałe, ale to od niego zależy utrzymanie swojej obecnej roli w drużynie. To w dużym stopniu wpłynie na jego negocjacje kontraktowe. W tym sezonie, w 52 meczach, zanotował dziewięć punktów (trzy gole i sześć asyst) oraz 184 zagrania ciałem. To ponad dwa razy więcej hitów niż zaliczył jakikolwiek inny zawodnik Hawks, a trener Jeff Blashill pochwalił go ostatnio za jego konsekwentną fizyczność. Inne elementy jego gry nie były już jednak tak konsekwentne, co spowodowało, że jego czas na lodzie spadł z 14 minut na mecz w październiku do 11:09 minut od tego czasu. W styczniu kilka razy powędrował na trybuny. „Po świętach moja jakość gry trochę spadła i teraz nadszedł moment, w którym muszę pokazać ten czynnik konsekwencji” — powiedział Dach. „To jest coś, nad czym pracuję od trzech lat i każdego roku było o wiele lepiej. Staram się być bardziej odpowiedzialnym w oczach sztabu trenerskiego, staram się być godny zaufania, staram się dostać trochę więcej czasu na lodzie.”

Jak dotąd podczas tego lutowego mini obozu Dach jeździł w czwartej formacji ataku ze Slaggertem i Nickiem Foligno, ale było to przy nieobecności Teuvo Teravainena. Powrót Fina z Igrzysk olimpijskich z brązowym medalem w ręku, spowoduje, że ktoś wypadnie ze składu. Warto zauważyć, że Dach pozostaje zwolniony z waivers do następnego sezonu, podczas gdy Slaggert będzie wymagał waivers po jeszcze jednym występie w NHL. Trener Jeff Blashill rozmawiał z Dachem o częstszym poruszaniu nogami i osiągnięciu większej konsekwencji w innych elementach, niż tylko fizyczność. Coach wskazał mu konkretne obszary, które mogłyby mu w tym pomóc. „Kiedy Colton jeździ aktywnie na łyżwach, jest bardzo trudny do powstrzymania i po prostu musimy sprawić, by jeździł intensywniej” — powiedział Blashill. „Jeśli możemy wyrobić w nim nawyk poruszania się z krążkiem, ale też bez krążka, to uczyni go o wiele lepszym zawodnikiem.” Chodzi o konsekwentną pracę nóg i aktywność bez względu na to, czy gracz posiada krążek, czy też nie jest on w jego posiadaniu. To klasyczna uwaga wobec silnych skrzydłowych – ich energia musi być stała, a nie tylko sytuacyjna.
Nowo zmieniony system defensywny Hawks, który wymaga od skrzydłowych, takich jak Dach, bardziej agresywnego naciskania przeciwników przy bandach, może zmusić go do robienia dokładnie tego, czego od niego oczekuje trener. „Jeśli zawodnik jedzie wzdłuż bandy, mogę zmusić go do zagrania, wywrzeć na nim presję” — powiedział Dach. „Wówczas krążki będą się uwalniać i miejmy nadzieję, że moje nogi będą skierowane w górę lodu i wtedy będę mógł ruszyć.”
Zobaczymy jak potoczy się przyszłość Coltona Dacha w barwach Blackhawks. Wiele wyjaśni się pewnie przed trade deadline lub w jego trakcie. Kyle Davidson prawdopodobnie dokona jakichś ruchów transferowych, które zobrazują, w jakim kierunku będzie zmierzała dalsza przebudowa drużyny.

