Bowen Byram – taka okazja nie zdarza się dwa razy

Rzadko zdarza się, by można było naprawić błąd z przeszłości, ale Chicago Blackhawks mogą właśnie mieć taką szansę. Od kilku tygodni trwają dyskusje o tym, jak wyglądałby idealny okres między sezonowy dla Blackhawks. Większość zgadza się, że pozyskanie napastnika z pierwszej szóstki, doświadczonego obrońcy oraz napastnika z drugiej szóstki, który gra z zacięciem, pozwoliłoby drużynie wejść na właściwe tory w przyszłej kampanii. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić, ponieważ większość drużyn w NHL poszukuje tych samych wzmocnień. Jeśli chodzi o opcje na niebieskiej linii, krótkoterminowe rozwiązanie można znaleźć na rynku wolnych agentów. Zarówno John Carlson, jak i Jacob Trouba wnoszą do drużyny coś innego i mogliby być produktywnymi graczami przez kilka następnych sezonów. Jeśli jednak organizacja chciałaby pozyskać kogoś, kto przez wiele lat będzie filarem formacji obronnej, powinna zadzwonić do północnej części stanu Nowy Jork.

Wykorzystać kolejną szansę

Cofnijmy się do draftu NHL 2019 roku – Blackhawks mieli w swoich zasobach wybór z numerem trzy. New Jersey Devils wybrali z jedynką Jacka Hughesa, a Kaapo Kakko trafił jako drugi do New York Rangers. Blackhawks mieli starzejącą się formację obronną, a Duncan Keith i Brent Seabrook byli już w podeszłym wieku. Zamiast wybrać płynnie poruszającego się obrońcę Bowena Byrama, Stan Bowman ogłosił, że wybiera napastnika Kirby’ego Dacha. Wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Byram może być ponownie dostępny tego lata, ponieważ różne doniesienia wskazują, że Buffalo Sabres rozpatrują oferty dotyczące tego 25-letniego obrońcy. Scott Powers z serwisu „The Athletic” uważa, że Byram świetnie pasowałby do Blackhawks, ale problemem może być znalezienie uznanego gracza, którego można by włączyć do pakietu transferowego.

Bowen wkracza w ostatni rok kontraktu i będzie mu przysługiwała znaczna podwyżka, rzędu 9–10 milionów dolarów. Ponieważ Rasmus Dahlin i Owen Power mają już podpisane umowy, klub może nie być w stanie pozwolić sobie na zatrzymanie Byrama po zakończeniu bieżącego sezonu. Jednak utrata tego gracza oraz być może napastnika, Alexa Tucha po tym, jak drużyna w końcu powróciła do rozgrywek o Puchar Stanleya, byłaby dla kibiców poważnym rozczarowaniem.

Blackhawks mogą zapewnić Byramowi większą rolę

Według Matthew Fairburna, dziennikarza zajmującego się drużyną Sabres, Byram pragnie wygrywać, pełniąc jednocześnie ważniejszą rolę w składzie. Gdyby trafił do Chicago, z pewnością mógłby ją otrzymać, stając się czołowym leworęcznym obrońcą drużyny i spędzając dużo czasu w grze w przewadze. Zwycięstwa w końcu nadejdą, a on mógłby odegrać w nich znaczącą rolę. W Buffalo nie będzie on ani obrońcą nr 1, ani głównym rozgrywającym w przewadze, ponieważ obie te role trzyma mocno w rękach Dahlin. Sabres mogą być skłonni do oddania Byrama, aby nie stracić go za darmo latem przyszłego roku, tak jak może to się stać w przypadku Tucha. Mogliby wtedy przeznaczyć 6,25 miliona dolarów, które mu płacili, na pozyskanie czołowego napastnika, który zastąpiłby Tucha. Dodanie Byrama do składu ma ogromny sens dla Blackhawks. W wieku 25 lat, idealnie wpisuje się w plany klubu i przez wiele kolejnych sezonów byłby kluczowym członkiem tej drużyny. Jego styl gry jest dokładnie tym, czego szuka Kyle Davidson. To świetny łyżwiarz z ogromnym potencjałem ofensywnym, który błyszczy w ważnych momentach. Jego osobowość również idealnie pasuje do szatni Blackhawks. Z Byramem w składzie lewa strona obrony byłaby skompletowana – tworzyłby ją razem z Alexem Vlasicem i Wyattem Kaiserem. Byłoby to potężne trio, a wszyscy są wciąż bardzo młodzi. Ugruntowanie lewej strony, daje Blackhawks trochę czasu na zastanowienie się, jak ułożyć prawą stronę z Artyomem Levshunovem, Samem Rinzelem i Louisem Crevierem.

Jednak, jak zauważył Powers, Davidsonowi trudno będzie zaoferować sprawdzonego gracza w zamian. Jeśli jednak Sabres zechcą wykorzystać zwolnienie z limitu wynagrodzeń, by pozyskać innego zawodnika, może to otworzyć drzwi do transferu. Wymiana może kosztować utratę przez Blackhawks młodego gracza, którego naprawdę cenią, takiego jak Nick Lardis czy Oliver Moore, ale wzmocnienie lewej strony obrony na najbliższą przyszłość byłoby tego warte.

Poprzedni wpis
Zapowiedź okresu między sezonowego w wykonaniu Blackhawks
Następny wpis
10 symulowanych transferów Blackhawks w okresie między sezonowym