Zapowiedź okresu między sezonowego w wykonaniu Blackhawks

W ciągu najbliższych dwóch tygodni, w szczytowym okresie letniej aktywności w NHL, obejmującym draft, rynek wolnych agentów i transfery, Blackhawks mają przed sobą wiele do zrobienia. Ponieważ w przyszłym sezonie oczekuje się znacznej poprawy wyników – jeśli nie bezpośredniego awansu do play-offów – generalny menadżer, Kyle Davidson, musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby wzmocnić swój młody skład. Co nam może przynieść właśnie rozpoczęte kalendarzowe lato?

Ivar Stenberg

Draft

Blackhawks mają niecały tydzień na podjęcie decyzji dotyczącej czwartego wyboru w klasyfikacji ogólnej. Pierwsza runda draftu odbędzie się w piątek amerykańskiego czasu, a w sobotę odbędą się rundy od drugiej do siódmej. To już drugi rok z rzędu, w którym draft odbywa się w formacie zdalnym. Po raz pierwszy za kadencji Davidsona, organizacja posiada tylko jeden wybór w pierwszej rundzie, mimo to sprawy mogą się różnie potoczyć, jeśli zostanie on wymieniony na gracza, który od razu wniesie znaczący wkład do drużyny. Jeśli ten wybór zostanie zatrzymany, pytanie czy wysoko notowany szwedzki skrzydłowy Ivar Stenberg spadnie na czwarte miejsce? Czy Hawks mogą zawrzeć wymianę z Sharks, aby przesunąć się na drugie miejsce i zagwarantować sobie jego pozyskanie? Jeśli Stenberg nie spadnie, czy najbardziej prawdopodobnym wyborem będzie amerykański obrońca Chase Reid? Dużo pytań – mało odpowiedzi, więc pierwszy dzień draftu zapowiada się niezwykle emocjonująco.

Blackhawks dysponują również trzema wyborami w drugiej rundzie (34, 37 i 45 miejsce), jednym wyborem w trzeciej rundzie (66), jednym w czwartej rundzie (119) oraz dwoma w siódmej rundzie (194 i 200). Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby połączyli kilka z tych wyborów z drugiej rundy, aby w zamian uzyskać kolejny wybór w pierwszej rundzie. Jeśli jednak je zatrzymają, należy spodziewać się, że po kilku latach, w których wybierali bardzo niewielu obrońców, teraz priorytetem będą właśnie oni. Adam Goljer, Xavier Villeneuve, Juho Piiparinen, Jakub Vanecek lub Ben Macbeath mogą wchodzić w grę przy 34 i 37 numerze.

Andre Burakovsky

Wykup kontraktu?

Davidson powiedział ostatnio, że tego lata nie spodziewa się wykupienia kontraktu żadnego z graczy. To ciekawe, ponieważ skrzydłowy Andre Burakovsky, któremu pozostał jeszcze jeden rok umowy, wydawał się być logicznym kandydatem do tego typu ruchu. Być może Hawks uważają, że związane z Burakovskym obciążenie limitu płacowego w wysokości 5,5 mln dolarów, pomoże im osiągnąć minimalny pułap wynagrodzeń. A może ich duża przestrzeń w pułapie płacowym sprawia, że są skłonni dać mu jeszcze jedną szansę (i wysłać go do AHL, jeśli zajdzie taka potrzeba). Albo może ich plan ulegnie zmianie. Mają czas na podjęcie decyzji do 30 czerwca.

Connor Bedard

Wewnętrzni wolni agenci

Connor Bedard jest zastrzeżonym wolnym agentem, który tego lata potrzebuje nowego kontraktu. To najważniejsze negocjacje Davidsona od czasu, gdy został generalnym menadżerem. Jak dotąd nic nie wskazuje na to, by strony poczyniły znaczne postępy w negocjacjach. Bedard wielokrotnie powtarzał, że chce pozostać w Chicago na dłużej, ale to nie powstrzyma jego agentów przed wynegocjowaniem jak najlepszej umowy. Wpływ Bedarda na pułap wynagrodzeń prawdopodobnie wyniesie od 13 do 16 milionów dolarów – to ogromna kwota, ale Hawks uwzględnili ją w swoim budżecie. Najważniejsze pytanie brzmi, czy podpisze on maksymalną, ośmioletnią umowę (jak wiele gwiazd w ostatnich latach), czy też będzie naciskał na umowę cztero- lub pięcioletnią, która mogłaby zapewnić mu jeszcze większe zarobki w szczytowym okresie kariery.

Blackhawks muszą również przedłużyć kontrakty z graczami z prawem do ograniczonej swobody: Kevinem Korchinskim, Ethanem Del Mastro i Drew Commesso. Żadna z tych umów nie powinna być zbyt uciążliwa. Commesso jest jedynym z nich, który posiada prawo do arbitrażu.

Natomiast nieograniczeni wolni agenci to Ilya Mikheyev, Sam Lafferty, Joey Anderson i Matt Grzelcyk. Mikheyev jest jedynym, który może powrócić do składu drużyny. Davidson wielokrotnie wyrażał zainteresowanie przedłużeniem z nim kontraktu, ale specjalista od gry w osłabieniu najwyraźniej uważa, że na otwartym rynku uda mu się uzyskać lepszą ofertę niż ta, którą mogą zaoferować mu w Wietrznym Mieście. W zależności od rozwoju sytuacji strony mogą powrócić do rozmów na początku lipca. Mikheyev, który w wieku 31 lat zdaje sobie sprawę, że może to być jego ostatni znaczący kontrakt w NHL, prawdopodobnie liczy na umowę na trzy lub cztery lata.

Alex Tuch

Zewnętrzni wolni agenci

Grupa wolnych agentów z rocznika 2026 nie wygląda obiecująco. Alex Tuch (Sabres) jest jedynym napastnikiem z pierwszej szóstki, który ma stać się dostępny 1 lipca. Tuch świetnie sprawdziłby się u boku Bedarda, ale walka o jego usługi będzie z pewnością zacięta. Inni dostępni skrzydłowi to Anthony Mantha, Mason Marchment, Bobby McMann, Viktor Arvidsson i Andrei Kuzmenko. Jednak o ile Hawks nie dostrzegą niewykorzystanego potencjału w którymś z tych zawodników, nie będą tak naprawdę dążyć do wzmocnienia składu tymi graczami. Skrzydłowi są głównym celem, ponieważ Davidson oświadczył, że Bedard, Frank Nazar i Anton Frondell rozpoczną przyszły sezon na pozycji środkowego.

Grupa obrońców prezentuje się nieco lepiej. Na czele tej listy znajdują się John Carlson (Ducks) i Rasmus Andersson (Golden Knights). 36-letni Carlson idealnie zaspokoiłby zapotrzebowanie Blackhawks na doświadczonego obrońcę potrafiącego rozgrywać krążek, który ustabilizowałby ich niezwykle młodą formację. Problemem jest jednak to, że podobno chce on wrócić na Wschodnie Wybrzeże. Kolejnym logicznym celem jest Mario Ferraro (Sharks). Jest leworęczny — a to słabsza strona obrony Hawks — i w wieku 27 lat jest jednym z najmłodszych wolnych agentów. Connor Murphy również jest wolnym agentem, co mogłoby zaowocować wzruszającym ponownym spotkaniem. Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Hawks pozyskali do czwartej linii ataku fizycznego napastnika z doświadczeniem w walkach, kogoś takiego jak Beck Malenstyn, Nick Cousins, Brandon Duhaime czy Cole Smith.

Jason Robertson

Transfery

Na rynku transferowym pojawia się coraz więcej wielkich nazwisk, do tego stopnia, że planem A większości drużyn jest pozyskiwanie talentów poprzez transfery, a planem B – poprzez podpisywanie kontraktów. Może to spowodować, że wiele transferów nastąpi w tygodniu draftowym. Jason Robertson (Stars) i Pavel Dorofeyev (Knights) to elitarni napastnicy z prawem do ograniczonej swobody, których drużyny borykają się z problemami związanymi z pułapem wynagrodzeń. Pozyskanie któregokolwiek z nich, radykalnie zmieniłoby oblicze pierwszej linii ataku Hawks, ale drużyna nie dysponuje aktywami, których prawdopodobnie będą poszukiwać drużyny walczące o tytuł. Matthew Knies (Maple Leafs), którego nazwisko wciąż pojawia się w plotkach – jest potwierdzonym celem transferowym zespołu, pomimo zmiany dyrektora generalnego Leafs. Z pozostałymi pięcioma latami kontraktu, pozyskanie Kniesa wiązałoby się z ogromnymi kosztami, ale Leafs mogą być bardziej zainteresowani pakietem obejmującym wybory w drafcie i młodych zawodników. Jedną z drużyn zdecydowanie zainteresowanych tego typu pakietem są przebudowujący się Canucks, więc nawet jeśli Elias Pettersson, Brock Boeser i Jake DeBrusk nie byliby idealnymi nabytkami dla Blackhawks, warto ich rozważyć. Gdyby Penguins w końcu zdecydowali się na przebudowę składu, do tej grupy dołączyliby również Bryan Rust i Rickard Rakell.

Jeśli chodzi o obrońców, na rynku pojawiło się ostatnio dwóch leworęcznych weteranów – Darnell Nurse (Oilers) i Morgan Reilly (Leafs), ale niekorzystne kontrakty obniżą ich wartość. Mogą oni jednak zablokować wszelkie oferty dzięki klauzulom zakazującym transferu. Jednym z obrońców, który dobrze pasowałby do długoterminowych planów Hawks, jest Bowen Byram (Sabres), którego nazwisko pojawiło się w kontekście transferowym, ponieważ dzieli go już tylko rok od statusu wolnego agenta. Nie ma on jednak najlepszych statystyk.

Przedłużenia kontraktów

Od 1 lipca liczna grupa graczy Hawks z prawem do wyłączności mijającym z rokiem 2027, w skład której wchodzą Oliver Moore, Ryan Greene, Artyom Levshunov, Sam Rinzel, Wyatt Kaiser i Louis Crevier – będzie mogła podpisać przedłużenia kontraktów. Zeszłego lata Davidson skorzystał z tej okazji w przypadku Nazara i Spencera Knighta, więc jest to coś, co mógłby rozważyć ponownie, mimo że żaden z tych zawodników nie udowodnił swojej wartości tak jednoznacznie, jak zrobili to Nazar i Knight.

Obóz szkoleniowy Blackhawks dla młodych talentów potrwa od 29 czerwca do 3 lipca. W związku z przejściem NHL na sezon zasadniczy składający się z 84 meczów, inauguracja sezonu 2026–27 ma podobno odbyć się 29 września, po skróconym obozie treningowym i przedsezonowych rozgrywkach. Harmonogram ligi zostanie opublikowany w lipcu.

Poprzedni wpis
Jak system NHL Edge Tracking zmienia sposób gry i postrzegania Blackhawks
Następny wpis
Bowen Byram – taka okazja nie zdarza się dwa razy