Blackhawks podpisują kontrakt z Sachą Boisvertem

Zaledwie dwa dni po tym, jak zakończył drugi sezon w uniwersyteckim hokeju, wybrany przez Chicago Blackhawks w pierwszej rundzie draftu 2024 roku z numerem 18, Sacha Boisvert, jest oficjalnie na drodze do NHL. Blackhawks właśnie ogłosili, że Boisvert podpisał trzyletni entry-level contract, z obciążeniem salary cap wynoszącym 974 167 dolarów. Boisvert, który jutro skończy 20 lat, zanotował 17 punktów (3 gole, 14 asyst) w 26 meczach w sezonie 2025–26 w barwach Boston University Terriers.

Choć drugi sezon Boisverta — i jego jedyny w Boston University — nie był tak produktywny, jak wszyscy mieli nadzieję, Blackhawks wciąż pozostają pewni, że jest gotowy, by zrobić krok do poziomu zawodowego. „To banał, którego nigdy nie byłem fanem, ale myślę, że może być prawdziwy w przypadku Sachy — ma styl gry, który może sprawić, że będzie lepszym profesjonalistą niż faktycznie graczem uczelnianym” — powiedział w niedawnym wywiadzie asystent generalnego menedżera Blackhawks, Mark Eaton. „Myślę, że jest gotowy na poziom zawodowy, a poziom zawodowy jest dla niego najlepszym kolejnym krokiem.”

Po znakomitym pierwszym sezonie po drafcie, w barwach North Dakota Fighting Hawks, gdzie jako 18-latek zdobył najwięcej w drużynie 18 goli i 32 punkty, gdy drużyna zwolniła wieloletniego głównego trenera Brada Berry’ego, Boisvert trafił do portalu transferowego. Sacha, wybrany debiutantem roku konferencji National Collegiate Hockey, ostatecznie trafił do Boston University, gdzie oczekiwano, że przejmie rolę centra pierwszej formacji. Boisvert rozpoczął sezon dokładnie na tej pozycji, ale nigdy nie wydawał się czuć w niej komfortowo i po drodze zaliczył kilka różnych problemów. Od wczesnej, dokuczliwej kontuzji barku, przez zawieszenie za bójkę, aż po bycie zdrowym rezerwowym za opuszczenie spotkania zespołu, w pierwszym meczu drużyny, w turnieju konferencji Hockey East. Nie wspominając o braku regularności w ofensywie, gdzie jego dorobek punktowy został niemal mniejszy o połowę w porównaniu z pierwszym rokiem.

Niezależnie od ostatnich zawirowań, Boisvert zostawi to teraz za sobą i rozpocznie z Chicago początek swojej drogi w NHL. Według doniesień, zawodnik ma pewne problemy wizowe, ale prawdopodobnie dołączy do drużyny i zadebiutuje w NHL, w jednym z trzech meczów w tym tygodniu. Blackhawks zmierzą się z Minnesota Wild w serii w meczów, u siebie (z wtorku na środę) i na wyjeździe (z czwartku na piątek), a później z piątku na sobotę zagrają z Colorado Avalanche. Jeśli chodzi o to, gdzie Boisvert może zostać ustawiony w składzie, powinien być głównym kandydatem do zajęcia roli centra trzeciej formacji, która otworzyła się po wymianie Jason Dickinsona oraz niedawnej kontuzji Olivera Moore’a. Przez większość dwóch sezonów w NCAA grał na środku i jest wszechstronnym zawodnikiem grającym dobrze w obu kierunkach. Może też wskoczyć na pozycję centra w czwartej formacji ataku Blackhawks i połączyć siły z innym młodym zawodnikiem, Nickiem Lardisem. Zestawienie tej dwójki miałoby znacznie więcej sensu, niż ustawienie Sama Lafferty’ego jako centra dla Lardisa.

Dołączenie Boisverta może również pomóc Blackhawks w aspekcie fizyczności, ponieważ po wymianach Nicka Foligno i Coltona Dacha przy trade deadline, drużynie brakuje nieco pazura wśród napastników. Przy 191 cm wzrostu i 84 kg wagi, Boisvert nie boi się używać ciała i wchodzić w ostre starcia. Ma również bokserskie doświadczenie, co było w pełni widoczne w styczniu podczas jego elektryzującej bójki ze Connorem Eddym z UMass Lowell River Hawks.

Biorąc pod uwagę umiejętności i fizyczność, które Boisvert wnosi do gry, jest bardzo intrygującym prospektem w głębokim systemie rozwojowym Blackhawks. Niezależnie od tego, czy stanie się to w nocy w środę, piątek czy sobotę, fascynujące będzie zobaczyć, jak poradzi sobie w swoim debiucie w NHL i jak wpasuje się w niezwykle młody skład, podczas końcówki sezonu 2025–26.

Poprzedni wpis
Dylemat Jeffa Blashilla – co zrobić z Andre Burakovskym?
Następny wpis
Prognoza pierwszorundowych wyborów Blackhawks w drafcie 2026