Po raz pierwszy od czasu objęcia stanowiska generalnego menadżera przez Kyle’a Davidsona, drużyna Chicago Blackhawks musiała poczekać aż do drugiego dnia draftu NHL, aby dokonać swojego pierwszego wyboru w tym roku. Po tym, jak na początku tygodnia oddali czwarty wybór ogólny drużynie Buffalo Sabres, w zamian za Bowena Byrama i Jordana Greenwaya, Blackhawks zostali bez wyboru w pierwszej rundzie draftu 2026. Była to dość nietypowa zmiana, biorąc pod uwagę fakt, że Davidson dokonywał co najmniej dwóch wyborów w pierwszej rundzie podczas każdego z ostatnich czterech draftów NHL. Mając w zanadrzu dwa wybory w drugiej rundzie, Davidson mógł ponownie wejść do pierwszej rundy poprzez wymianę, ale zamiast tego postanowił poczekać i obserwować, jak rozwinie się sytuacja. Musiał być zadowolony z przebiegu wydarzeń, ponieważ Blackhawks pozostali na swoich pozycjach i wykorzystali swoje pierwsze dwa wybory na dwóch graczy o talencie godnym pierwszej rundy

2 runda, wybór nr 34 – Xavier Villeneuve (obrońca)
Z 34 numerem w drafcie NHL 2026, Hawks wybrali obrońcę Xaviera Villeneuve’a z drużyny Blainville-Boisbriand Armada z ligi QMJHL. Villeneuve to mierzący 180 cm wzrostu i ważący 74 kg leworęczny obrońca, który we wrześniu skończy 19 lat. W sezonie zasadniczym 2025–26 zdobył 38 punktów (6 bramek, 32 asysty) w 37 meczach dla Blainville-Boisbriand. Villeneuve to z pewnością najlepszy gracz, który był dostępny przed rozpoczęciem drugiego dnia draftu. Posiada umiejętności na poziomie pierwszej rundy, charakteryzując się doskonałą techniką jazdy na łyżwach oraz dynamicznym stylem gry ofensywnej, jak na obrońcę. Większość czołowych analityków i dziennikarzy zajmujących się draftem, umieściła go wśród 32 najlepszych kandydatów w klasie draftu 2026, jednak jego niewielki wzrost oraz pewne obawy dotyczące gry defensywnej, ostatecznie uniemożliwiły mu wybór w pierwszej rundzie. Ze względu na niewielki wzrost, płynną jazdę i świetną pracę na krawędziach oraz doskonałe umiejętności w posługiwaniu się krążkiem, Villaneuve jest porównywany do obrońcy Montreal Canadiens, Lane’a Hutsona, który również z powodu swojego wzrostu spadł do drugiej rundy draftu NHL 2022 roku. Co ciekawe, Villaneuve w sezonie 2026–2027, rozpocznie swój pierwszy rok studiów i kariery hokejowej na Uniwersytecie Bostońskim – w tym samym miejscu, gdzie w latach 2022–2024 grał Hutson. Oglądając najciekawsze fragmenty meczów Villaneuve’a, łatwo zrozumieć, dlaczego Hutson został wskazany jako jego potencjalny odpowiednik. Nawet sam Villaneuve powiedział mediom Blackhawks, że uważa, iż jego styl gry jest podobny do stylu Hutsona. „Lubię Lane’a Hutsona z Montrealu” – powiedział Villaneuve chwilę po tym, jak został wybrany w drafcie przez Chicago. „Mamy dość podobny styl gry… i podobny wzrost”.
Xavier Villeneuve w akcji

2 runda, wybór nr 35 – Ryan Roobroeck (napastnik)
Chociaż Davidson nie dokonał transferu do pierwszej rundy, to w ramach umowy z New Jersey Devils, przesunął się z 37 na 35 miejsce. Kyle miał na oku konkretnego zawodnika i aby go pozyskać, musiał poświęcić jedynie wybór z czwartej rundy (nr 119) w późniejszej fazie draftu 2026. Z 35 numerem Blackhawks wybrali napastnika Ryana Roobroecka z drużyny Niagara IceDogs z ligi OHL. Roobroeck to środkowy mierzący 191 cm wzrostu i ważący 95 kg, który – podobnie jak Villaneuve – we wrześniu skończy 19 lat. W sezonie zasadniczym 2025-26, zdobył 58 punktów (30 bramek, 28 asyst) w 49 meczach dla IceDogs. Blackhawks desperacko poszukiwali kolejnych graczy o odpowiedniej posturze i umiejętnościach, do swojej czołowej szóstki lub dziewiątki napastników, a właśnie to wnosi Roobroeck do drużyny. Jak na gracza o takiej budowie ciała, jest sprawnym łyżwiarzem i dobrze radzi sobie z krążkiem, ale jego największym atutem ofensywnym jest zabójczy strzał. Roobroeck zapowiada się na skrzydłowego strzelającego gole w NHL.
Ryan Roobroeck w akcji
Po znakomitym sezonie 2024–25 w OHL, w którym jako 17-latek zdobył 41 bramek i 46 asyst, osiągając łącznie 87 punktów, wydawało się, że Roobroeck z pewnością znajdzie się w pierwszej dziesiątce draftu NHL 2026. Jednak w minionym sezonie jego wyniki drastycznie spadły – nie udało mu się przekroczyć 60 punktów, podczas gdy rok wcześniej niemal osiągnął 90 oczek. Biorąc pod uwagę również obawy dotyczące jego gry poza krążkiem oraz braku siły fizycznej, pomimo imponujących gabarytów, Roobroeck ostatecznie wypadł poza pierwszą rundę.
Opłacalne ryzyko
Podczas pracy w Blackhawks, Davidson wykazał się rewelacyjnym wyczuciem w drugiej i trzeciej rundzie draftu NHL i wydaje się, że w 2026 roku dodał do swojej listy kolejnych dwóch obiecujących zawodników. Zarówno Villaneuve, jak i Roobroeck są ryzykiem, które warto było podjąć. W przypadku Villaneuve’a, jego umiejętności ofensywne i instynkt są niezaprzeczalne. Będzie musiał nadal wzmacniać się fizycznie i poprawiać grę w obronie, aby sprostać fizycznej grze na poziomie NHL, ale już teraz posiada tak wiele atutów, których po prostu nie da się nauczyć. Niektórzy to mają, a inni nie. Villaneuve to ma i fascynujące będzie obserwowanie jego rozwoju w przyszłym sezonie na Uniwersytecie w Bostonie. Blackhawks bardzo dobrze znają trenera Terriers, Jaya Pandolfo i jego program, więc powinni być pewni, że Villaneuve jest w dobrych rękach.
Z kolei Roobroeck, dysponuje również pewnymi atutami, które nie zdarzają się zbyt często – ma budowę ciała na miarę NHL i już w wieku 18 lat charakteryzuje się wysokim poziomem wykonania strzałów. Jak na swój wzrost dobrze porusza się z krążkiem i dobrze go prowadzi, ale, jak sam przyznaje, będzie musiał wzbogacić swoją grę o kolejne elementy, aby w pełni wykorzystać swój potencjał. Jeśli Roobroeck zyska większą siłę fizyczną i będzie rozwijał się w kierunku silnego napastnika, zyska dodatkowe możliwości wywierania wpływu na przebieg meczu na najwyższym poziomie. Kluczowe znaczenie będzie miało również większe zaangażowanie w grę z dala od krążka oraz poprawa gry defensywnej. Są to jednak umiejętności, które na tym etapie kariery Roobroecka wciąż można rozwijać. Ma już talent i gabaryty – teraz chodzi o to, by dowiedzieć się, jak wykorzystać te atuty, dopracowując swoją grę w jak najszerszym zakresie. Mimo że Blackhawks po raz pierwszy za kadencji Davidsona, nie mieli wyboru w pierwszej rundzie, to z pewnością wybrali w drugiej rundzie draftu NHL 2026, dwóch graczy o potencjale godnym pierwszej rundy.

3 runda, wybór nr 66 – Samu Alalauri (obrońca)
Po dokonaniu wyborów z numerami 34 i 35 w drugiej rundzie draftu NHL 2026, kolej na Chicago Blackhawks nadeszła w trzeciej rundzie, z 66 wyborem ogólnym. Leworęczny obrońca Xavier Villaneuve był wyborem Blackhawks na początku drugiej rundy, a ostatecznie praworęczny obrońca Samu Alalauri, otworzył w trzeciej rundzie drogę generalnemu menadżerowi, Kyle’owi Davidsonowi. Alalauri to fiński obrońca mierzący 188 cm wzrostu i ważący 100 kg, który sezon 2025–26, spędził grając w najwyższej fińskiej lidze U20. W 40 meczach zdobył sześć bramek i zaliczył 19 asyst, uzyskując łącznie 25 punktów. Alalauri reprezentował również Finlandię na Mistrzostwach Świata Juniorów U18 w 2026 roku, gdzie zdobył cztery punkty (1 bramka, 3 asysty) i spędzał średnio ponad 22 minuty na lodzie, w każdym z pięciu rozegranych meczów. Pod koniec maja skończył 18 lat. Oto, co Corey Pronman z serwisu „The Athletic” miał do powiedzenia na temat gry Alalauriego w swoim ostatecznym rankingu przed draftem NHL 2026, w którym zajął on 43 miejsce. „Alalauri to praworęczny obrońca, który charakteryzuje się dobrymi umiejętnościami posługiwania się krążkiem i wyczuciem ofensywnym. Potrafi dobrze kierować grą w przewadze, dzięki swojej wizji lodowiska i mocnemu strzałowi z punktu. Ma przyzwoitą budowę ciała i był dobrym obrońcą w ligach juniorskich, dzięki swojemu zasięgowi, solidnej mobilności i ciężkiej pracy, ale nie jest zbyt fizyczny. Nie błyszczy ani w ataku, ani w obronie, ale jest wystarczająco dobry, by mieć realną szansę na sukces”. Pronman ocenia również jego poziom zaangażowania w grę i strzał jako „ponadprzeciętne”, ale umiejętności posługiwania się krążkiem jako „poniżej średniej” w porównaniu z innymi zawodnikami z tej samej klasy.
Samu Alalauri w akcji
Większość czołowych analityków i dziennikarzy zajmujących się draftem przewidywała, że Alalauri zostanie wybrany w połowie lub pod koniec drugiej rundy, więc Blackhawks zyskali solidną wartość, wybierając go na początku trzeciej rundy. Dzięki przyzwoitej posturze i szerokiemu wachlarzowi umiejętności – od przeciętnych do ponadprzeciętnych – ma szansę zostać obrońcą w NHL, prawdopodobnie w drugiej lub trzeciej parze obronnej. Alalauri przyjedzie do Ameryki Północnej na sezon 2026–27 i będzie grał u boku innego zawodnika z perspektywami na karierę w Blackhawks, Vaclava Nestrasila, w drużynie UMass-Amherst w ramach NCAA. Ciekawie będzie zobaczyć, jaką rolę Alalauri przyjmie w drużynie Minutemen jako pierwszoklasista i jak poradzi sobie w wymagającej konferencji Hockey East.

7 runda, wybór nr 194 – Alexander Ivanov (obrońca)
Po dwóch wyborach w drugiej rundzie i jednym w trzeciej, Chicago Blackhawks musiało długo czekać, bo aż na zakończenie draftu NHL 2026. Po cierpliwym przeczekaniu czwartej, piątej i szóstej rundy bez dokonywania wyboru, dyrektor generalny Kyle Draft zwieńczył swój skład z 2026 roku dwoma wyborami w ostatniej rundzie. Ze 194 numerem, Blackhawks wybrali obrońcę Alexandra Ivanova z klubu Ak Bars Kazań z rosyjskiej ligi KHL. Ivanov to mierzący 188 cm wzrostu i ważący 82 kg leworęczny obrońca, który 10 czerwca skończył 18 lat. W sezonie 2025–26 rozegrał 36 meczów w rosyjskiej lidze VHL, w których nie zdobył żadnej bramki, ale zaliczył trzy asysty. Ivanov rozegrał również swoje pierwsze siedem meczów w karierze w KHL, ale nie zapisał się na liście strzelców. Młody Rosjanin ma kontrakt z Kazaniem do końca sezonu 2027–28, co oznacza, że spędzi co najmniej najbliższe dwa lata w Rosji. Jest to potężnie zbudowany obrońca typu „stay-at-home”, charakteryzujący się przyzwoitym pierwszym podaniem i posiadający, mimo młodego wieku, doświadczenie w profesjonalnym hokeju. Z czasem okaże się, czy kiedykolwiek przeniesie się do Ameryki Północnej, ponieważ rosyjscy gracze bywają niechętni do rozwoju w AHL, co prawdopodobnie byłoby wymagane w przypadku Ivanova.

7 runda, wybór nr 200 – William Sorbrand (napastnik)
Z 200 numerem w drafcie NHL 2026, Blackhawks wybrali napastnika Williama Sorbranda z klubu Timra IK, ze szwedzkiej ligi SHL. Ten mierzący 193 cm wzrostu i ważący 95 kg napastnik, zdobył 18 punktów (10 bramek, 8 asyst) w 28 meczach szwedzkiej ligi U20 w sezonie 2025-26. Sorbrand rozegrał również swoje pierwsze pięć meczów w karierze w SHL, ale nie udało mu się zdobyć ani jednego punktu. To kolejny obiecujący zawodnik o imponujących gabarytach, który w wieku zaledwie 18 lat, ma już za sobą pewne doświadczenie w rozgrywkach profesjonalnych. W marcu przyszłego roku skończy dopiero 19 lat.

