Greg Boysen, redaktor jednego z amerykańskich portali piszących o Chicago Blackhawks, co jakiś czas uruchamia akcję „Pytania i odpowiedzi”, zachęcając swoich czytelników do zadawania pytań dotyczących aktualnej sytuacji w drużynie. Odzew jest zawsze duży, a Greg opisuje później swoją korespondencję z kibicami Blackhawks. Poniżej publikujemy wybrane ostatnie jego interakcje z fanami zespołu.
„Czy uważasz, że obecny sukces zespołu jest do utrzymania w dalszej części sezonu?”
Obecna projekcja Blackhawks na zakończenie sezonu zasadniczego, oscyluje wokół uzyskania 97 punktów. Czy tak stanie się finalnie? Raczej nie. Jednak jeśli zaczną ograniczać liczbę dopuszczanych okazji strzeleckich, żeby zdjąć presję ze Spencera Knighta i Arvida Söderbloma, mogą być kandydatem do walki o fazę play-off. Przed startem sezonu, większość fachowców piszących o NHL przewidywała osiągnięcie przez Hawks około 75 punktów na koniec regular season. Na chwilę obecną wydaje się, że zakończenie rundy zasadniczej z bilansem poniżej 80 punktów byłoby dużym rozczarowaniem. Ta drużyna ma talent, szybkość i co najważniejsze, pewność siebie. Te trzy elementy powinny utrzymać ich w każdym meczu tego sezonu.
„Jak myślisz, jak będzie wyglądał skład drużyny w najbliższym czasie, gdy Jason Dickinson wróci, mając na uwadze dowołanie Landona Slaggerta z Rockford IceHogs? Czy nadszedł moment do powrotu przez Blashilla do składu, zawierającego 12 napastników i sześciu obrońców?”
Dickinson prawdopodobnie wróci do składu w najbliższym meczu z Toronto. Jeff Blashill nie używa siedmiu obrońców dlatego, że nie ma wystarczającej liczby napastników. Używa tego zestawienia, żeby chronić swoją młodą grupę obrońców na wczesnym etapie sezonu i ta strategia na chwilę obecną działa. Czy to oznacza, że będzie do końca sezonu przywiązany do tego rozwiązania? Raczej nie, ale mając na uwadze sukces, jaki przyniosło to na starcie, nie ma wielkiego sensu zmieniać tego dla samej zmiany. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w dalszej części kampanii.
„Czy Blackhawks muszą być bardziej fizyczni — poza Coltonem Dachem, Nickiem Foligno i Louisem Crevierem?”
Osobiście uważam, że Blackhawks na chwilę obecną dobrze wyglądają, jeśli chodzi o fizyczność. Są o wiele bardziej zaangażowani w pojedynki jeden na jeden w tym sezonie niż w ostatnich latach. Jak widać, walczą jeden za drugiego. Czasy, kiedy można było wjeżdżać w ich najlepszych zawodników, taranując ich bez konieczności odpowiadania za to, już minęły. Blackhawks są na 19 miejscu w NHL z 337 zagraniami ciałem, co daje wynik 19,82 hitów na mecz. Oczywiście tylko dlatego, że masz dużo zagrań ciałem, nie oznacza od razu, że jesteś „fizyczną” drużyną. To tylko pokazuje, że rzadziej masz krążek. Możesz być fizyczny, nie rejestrując ani jednego hita w statystykach. Chodzi o wchodzenie w linie strzału, odcinanie rywali, blokowanie kijów rywali przed swoim bramkarzem i wygrywanie pojedynków jeden na jeden. Blackhawks poprawili się we wszystkich tych aspektach za rządów trenera Jeffa Blashilla.
„Co Blackhawks (zespół i jego zaplecze) mogą zrobić w tym sezonie, aby przejść od drużyny z pogranicza play-offów do realnego zagrożenia? Nie mówię o contenderze, ale o drużynie, która mogłaby wygrać jedną lub dwie rundy.”
Najlepszą metodą na to będzie poprawa gry młodych zawodników, którzy już są w składzie drużyny. Jak wiemy, generalny menedżer Kyle Davidson do tej pory był bardzo cierpliwy i nie spieszył się z ruchami transferowymi tylko po to, żeby je zrobić. Będzie potrafił pozyskać zawodnika, który ma sens dla zespołu, również po zakończeniu tej kampanii. Sezony w hokeju są płynne, plany się zmieniają, ale raczej nie należy się spodziewać, żeby Kyle oddawał swoje znaczące aktywa na siłę.
„Przeskoczmy do kwietnia: Blackhawks wchodzą do play-offów rzutem na taśmę. Czy powołają Kantserova i Frondella na pierwszą rundę postseason?”
W idealnym świecie, zarówno Kantserov, jak i Frondell powinni zagrać w NHL już w tym sezonie, niezależnie od tego, czy Blackhawks wejdą do postseason, czy nie. Jednak kilka czynników musi ułożyć się, żeby to się wydarzyło. Play-offy w szwedzkiej SHL zaczynają się na początku marca. Djurgården IF jest obecnie na miejscu gwarantującym ich udział w tej części sezonu. Szwedzki napastnik podpisał swój entry-level contract, więc może przyjechać tak szybko, jak jego sezon w Szwecji się zakończy. Jeśli jednak jego obecna drużyna zajdzie daleko w play-off, prawdopodobnie będziemy musieli czekać do przyszłej jesieni, żeby zobaczyć Frondella w Chicago. Z kolei sezon zasadniczy w KHL kończy się około tygodnia po SHL. Kantserov i Metallurg Magnitogorsk, na chwilę obecną mają najwięcej punktów w lidze i z pewnością zakwalifikują się do tej części rozgrywek. Nawet jeśli odpadną wcześnie, kontrakt Kantserova trwa do końca maja. Rosjanie mogą puścić go wcześniej, ale na pewno nie można na to liczyć, jeśli Metallurg będzie walczył o Puchar Gagarina.
„Przy tylu prospektach w zasobach Blackhawks, robi się dość tłoczno. Davidson zapytany w lecie o limit 50 kontraktów powiedział, że monitorują to uważnie. Kiedy stanie się to problemem i jak dużym?”
Posiadanie zbyt wielu dobrych zawodników nigdy nie jest problemem. To tylko zmusza cię do podejmowania trudnych decyzji. To, czy częściej są one trafne, czy też nietrafne, oddziela generalnych menadżerów, którzy wygrywają, od tych, którzy stale aktualizują swoje CV. Jak dotąd Davidsona należy zaliczyć do tej pierwszej grupy, jeśli chodzi o znajomość odpowiedniego momentu na odcięcie się od zawodników, co widzieliśmy na przykładzie Philippa Kurasheva i Lukasa Reichela. Ale tego typu decyzje staną się o wiele trudniejsze, jeśli większość prospektów Blackhawks osiągnie swój potencjał w ciągu najbliższych kilku lat.
Trzeba też pamiętać, że prospekci to również waluta. Nie wszyscy zostaną graczami NHL. Również nie wszyscy, którzy trafią do NHL, zrobią to w Chicago. Davidson ma dużo kasy pod cap space i szerokie zasoby, aby być głównym graczem na rynku wymian, jeśli zdecyduje się to zrobić. A biorąc pod uwagę, że rynek wolnych agentów praktycznie wysechł, to tylko w ten sposób do organizacji trafi zawodnik elitarny. Sytuacje kontraktowe zawsze jakoś się rozwiązują z czasem, więc nie powinniśmy się tym stresować na chwilę obecną.

