Dzięki zrozumieniu, jak najlepiej wykorzystać swoje umiejętności jazdy na łyżwach oraz poprzez wyeliminowanie okazjonalnych słabszych meczów, które nękały go w poprzednich latach, Wyatt Kaiser stał się jednym z najbardziej zaufanych zawodników Jeffa Blashilla niemal z dnia na dzień. Mniej niż rok temu obrońca Blackhawks grał w AHL. Mniej niż dwa miesiące temu nie miał kontraktu. Teraz porównywany jest do Duncana Keitha.
„Mam znajomego w Bostonie i kiedy z nimi graliśmy, powiedział mi, że był zaskoczony, bo nie spodziewał się, że obrońca może być aż tak szybki i zwinny” – powiedział ostatnio weteran Hawks Connor Murphy. „Zazwyczaj jesteś przyzwyczajony, że taki zawodnik jest raczej stabilny, może trochę ociężały, a potem grasz przeciwko niemu i on okazuje się bardzo szybki oraz dynamiczny w ruchu. To trochę jak ten styl Duncana Keitha, który swoją szybkością zaskakiwał napastników.”

Unikalne umiejętności i znakomita gra Kaisera w tym sezonie błyskawicznie zmieniły narrację wokół jego osoby. Po dwóch sezonach przerywanych poruszaniem się pomiędzy NHL, a AHL, 23-letni zawodnik z Minnesoty nagle stał się jednym z ulubieńców nowego trenera Jeffa Blashilla i lideruje wśród obrońców Blackhawks pod względem średniego czasu gry w pełnych zestawieniach. „Nie znałem go dobrze, zanim tu przyszedłem” – powiedział Blashill. „Zacząłem go obserwować latem i wyglądał na zawodnika, który robi wiele rzeczy dobrze. Broni całkiem solidnie. Dobrze rozgrywa krążek. Ma hokejowe IQ. Czułem, że może być naszym czołowym graczem. Jak dobrym — tego nie wiedziałem. Ale czułem, że może być ważnym elementem pomagającym nam wygrywać.”
Zwycięstwo Blackawks nad Ducks w marcu tego roku, było punktem zwrotnym w karierze Kaisera. Dopiero co został powołany z Rockford i rozegrał kapitalny mecz — nie tylko zdobył swojego drugiego gola w NHL, ale też wykonywał inteligentne zagrania we wszystkich trzech strefach lodu przez całe 60 minut. To napędziło go na końcówkę sezonu. „Kiedy został odesłany do AHL, a potem wrócił, zobaczyłem, że to zupełnie inny zawodnik” – powiedział Alex Vlasic. „Zaczął używać nóg, by wychodzić z opresji, a pewność siebie w operowaniu krążkiem była naprawdę zauważalna.”

Po letnim sporze kontraktowym, jako zastrzeżony wolny agent, Kaiser zdecydował się podpisać umowę, noc przed rozpoczęciem obozu treningowego, co pozwoliło mu utrzymać impet z końcówki zeszłego sezonu. „Jest dobrym przykładem tego, że szczególnie dla obrońców doświadczenie bywa tym, czego potrzebują” – powiedział menedżer generalny Kyle Davidson. „Wszedł w ten sezon bardziej doświadczony, bardziej zahartowany w walce i lepiej przygotowany do gry w NHL. Wiedział, czego się spodziewać i jak musi grać, by być skutecznym, a to naturalny postęp.”
Chociaż poprawa Kaisera była wszechstronna, wyróżniają go dwa kluczowe aspekty. Pierwszy to konsekwencja. Wcześniej zdarzało mu się mieć katastrofalne mecze, w których jeden lub dwa wczesne błędy przeradzały się w kolejne i stawał się obciążeniem dla drużyny — szczególnie na wyjazdach. Miał tego świadomość. Ale takie załamania już się nie zdarzają. Może nie dostaje jeszcze samych „piątek”, ale też nie oblewa żadnych sprawdzianów. „Myślę, że to moje wysokie maksimum zawsze gdzieś było” – powiedział Wyatt. „Kiedy jestem w formie, czuję, że mogę być jednym z najlepszych obrońców na lodzie. Ale mój wcześniejszy niski poziom był naprawdę niski. A teraz, nawet jeśli nie jestem zadowolony ze swojej gry, to wciąż rozgrywam mecz na „czwórkę” lub „trójkę” i nie szkodzę drużynie. Po prostu znajduję pewność siebie w utrzymywaniu tego poziomu konsekwencji.”
Przykładem jest druga tercja w meczu przeciwko Senators. Kaiser popełnił błędy w dwóch kolejnych zmianach — najpierw źle się zrozumiał ze swoim partnerem Artyomem Levshunovem, a potem przegrał wyścig do krążka w strefie neutralnej, co doprowadziło do dwóch goli. Kiedyś mogłoby to go załamać. Tym razem pozbierał się i rozegrał czysty mecz do końca. „To może jest kwestia dojrzałości” – powiedział. „Mam dopiero 23 lata, więc może to jeszcze nie jest super dojrzałość. Ale grając już jakiś czas, zdaję sobie sprawę, że błędy będą się zdarzać, ale mecz wciąż trwa. I wtedy zadajesz sobie pytanie, co zrobić, aby do tego nie dopuścić po raz kolejny, żeby to się nie nakręciło. A potem w następnej zmianie wychodzisz, wykonujesz dobre zagranie, wyprowadzasz krążek i pomagasz drużynie wygrać. To przychodzi z doświadczeniem. Mam nadzieję, że im więcej będę grał, tym więcej tego doświadczenia zdobędę. Zamiast zawalonych dwóch goli z rzędu — będzie jeden, po którym się odbuduję.”

Ale nie tylko mecz przeciw Ottawie pokazał, że Wyatt wskoczył na wyższy poziom. Gdy Jason Dickinson wypadł ze składu z powodu kontuzji, gwiazda Oilers, Connor McDavid, zapewne uważał, że czeka go łatwy pojedynek przeciwko Blackhawks. Jednak młody obrońca Chicago to zmienił. Gdy on i McDavid byli razem na lodzie, Hawks oddali sześć strzałów, nie dopuszczając do żadnego strzału Oilers. Kaiser powstrzymał najlepszego zawodnika świata, błyskawicznie poruszając się po lodzie, gasząc pożary, asekurując partnerów, a potem wracając na pozycję, jakby nigdy jej nie opuścił — dokładnie tak, jak kilka tygodni wcześniej zauważył przyjaciel Murphy’ego z Bruins. Następnie, po wymuszaniu wrzutek krążka przez ciasne krycie na niebieskiej linii lub po odbieraniu krążków agresywną grą przy bandach, potrafił umiejętnie wyprowadzać go z tercji przy jego pełnej kontroli.
„Zawsze miał świetną pracę nóg i umiejętność jazdy na łyżwach, zawsze też miał tą swoją defensywną intensywność” – powiedział Murphy. „Ale teraz, kiedy przerywa akcje lub pewnie wchodzi fizycznie w przeciwnika, wykonuje następnie wiele dobrych zagrań z krążkiem. Świetnie radzi sobie w narożnikach. Kiedy odzyskuje gumę lub wygrywa fizyczną walkę, znajduje partnerów w środku lodu, albo sam utrzymuje krążek i jedzie z nim, będąc pewnym siebie. To naprawdę go wyróżnia.”
Kaiser twierdzi, że jego świetna jazda na łyżwach to nic nowego — po prostu nauczył się, jak najlepiej ją wykorzystywać. „Zawsze miałem dobre trzy pierwsze kroki i pracę na krawędziach. Do tego doszło teraz zrozumienie tego, kiedy wykonać proste zagranie, a kiedy spróbować odjechania lub przytrzymania krążka.” Jego statystyki nie odzwierciedlają jeszcze posiadanego potencjału – na swoim koncie ma dwie asysty w 14 meczach, ale zajmuje drugie miejsce wśród obrońców Hawks z dziewięcioma okazjami strzeleckimi w grze 5 na 5. A gdyby NHL przyznawała trzecie asysty, miałby ich sporo. „Jeśli potrafisz podać krążek napastnikom we właściwym momencie, to prowadzi do ofensywy, nawet jeśli nie zawsze przekłada się na punkty” – powiedział Blashill.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy Kaisera z konsekwencją, na początku listopada może być za wcześnie, by stwierdzić, że już na stałe zadomowił się jako topowy obrońca NHL. Niemniej jednak — zmierza dokładnie w tym kierunku.

