Doświadczony obrońca celem Kyle’a Davidsona

Kyle Davidson zwykł uczestniczyć we wszystkich, liczących około 60, wyczerpujących rozmowach kwalifikacyjnych z młodymi talentami podczas tygodnia testów NHL Scouting Combine 2026, który odbywał się w tym tygodniu w Buffalo. W ciągu roku generalny menadżer Blackhawks uczestniczył tylko w 25 lub 30 rozmowach z najbardziej intrygującymi kandydatami, pozostawiając resztę spraw dyrektorowi ds. skautingu, Mike’owi Donegheyowi. Davidson wykorzystał swój nowo znaleziony wolny czas na spotkania z innymi generalnymi menadżerami z całej ligi. Jest to jednym z przejawów rosnącego zainteresowania Davidsona dokonywaniem transferów, w celu wzbogacenia swojego niezwykle młodego składu NHL o sprawdzonych graczy. Davidson przyznał, że bardziej niż kiedykolwiek pragnie dokonać transferów, ale ponieważ rynek skupia się na „transferach hokejowych”, prawdopodobnie musiałby w zamian oddać młodych graczy ze swojej licznej stajni talentów. „Rozmawiałem z każdym zespołem, więc mam całkiem niezłe rozeznanie w tym, co się dzieje w lidze, co jest dostępne, a czego nie ma” – powiedział Davidson. „Z pewnością staramy się działać agresywnie i szukamy sposobów, by pomóc tej grupie, ponieważ wierzymy w jej obecny skład. Uważamy, że dobrze byłoby ją wzmocnić, jeśli to w ogóle możliwe”.

W grudniu ubiegłego roku Davidson powiedział, że chce dać młodym zawodnikom czas na dojrzewanie, zanim oceni i uzupełni braki w składzie. Sześć miesięcy później zaczyna dostrzegać, gdzie te braki się znajdują. „W tej chwili mamy więcej informacji, co pozwala nam być znacznie bardziej konkretnymi i ukierunkowanymi w tym, czego możemy potrzebować” – powiedział. Jednym z celów jest doświadczony obrońca. Wynika to z faktu, że skład obrony drużyny, w którym wszyscy gracze mają 24 lata lub mniej, borykał się z trudnościami w końcowej fazie sezonu, po odejściu Connora Murphy’ego. „Chcieliśmy zobaczyć, jak to się potoczy” – stwierdził. „Nie poszło to tak, jak mieliśmy nadzieję, aby dać nam ten pełny zastrzyk energii. Więc jest to prawdopodobnie coś, co chcemy przynajmniej rozważyć”. Prawdopodobnie największy sens miałby leworęczny obrońca, który dołączyłby do Alexa Vlasica i Wyatta Kaisera po tej stronie linii obrony. Hawks nadal głęboko wierzą w praworęcznych Artyoma Levshunova i Sama Rinzela, a ponadto Louis Crevier ugruntował swoją pozycję w zespole.

Największym wyzwaniem dla Davidsona jest to, że już drugie lato z rzędu liga jest przepełniona potencjalnymi nabywcami, a brakuje sprzedających. Canucks są jedyną drużyną aktywnie przebudowującą skład, mimo że logicznie rzecz biorąc, kilka innych powinno to robić. „Jest wiele drużyn, które chcą się wzmocnić” – powiedział Davidson. „Jeśli więc szukasz gracza, to prawdopodobnie będą chcieli w zamian innego gracza (lub graczy). Wydaje się, że jest znacznie większe zapotrzebowanie na „transfery hokejowe”, niż na graczy, w zamian za przyszłe kontrakty lub perspektywicznych zawodników”. Organizacja nie ma żadnych graczy w sile wieku, których mogliby wykorzystać w negocjacjach. Mogą teraz zaoferować młodych graczy z pewnym doświadczeniem w NHL, czego wcześniej nie mogli zrobić. Niemniej jednak wymagana jest ostrożność. „Uważam, że biorąc pod uwagę młodość naszego składu, musimy uważać, aby nie oddać zbyt wielu graczy w zamian za jednego” – dodał Davidson. „Obecnie sytuacja jest delikatna… nie możemy posunąć się za daleko, tworząc luki w składzie w zamian za coś, co może, ale nie musi oznaczać poprawę”.

Czwarty wybór w drafcie to cenny atut, który Davidson jest bardzo skłonny oddać i którym zainteresowało się wiele innych drużyn. „Było wiele telefonów z propozycjami przesunięcia w górę” – powiedział. „Było znacznie bardziej ruchliwie – o wiele bardziej – jeśli chodzi o zapytania dotyczące naszego wyboru z numerem 4, ze strony drużyn stojących za nami, niż w jakimkolwiek innym roku, odkąd się tym zajmuję. Nie dostałem zbyt wielu telefonów w sprawie numerów 1 i 2 – to trochę za wysoko. W zeszłym roku, na temat naszej „trójki” dostałem jeden lub dwa telefony. W tym roku ruch jest dość intensywny”.

Anton Frondell

Centrum obsadzone

Na liście życzeń Blackhawks prawdopodobnie nie znajduje się doświadczony środkowy. Davidson uważa, że pozycje centra mają już obsadzone młodymi graczami: Connorem Bedardem, Frankiem Nazarem i Antonem Frondellem. Oznacza to, że okres próbny Frondella na pozycji środkowego w ostatnim miesiącu sezonu – mimo że w Szwecji zazwyczaj grał na skrzydle – przekonał Davidsona, że powinien pozostać na tej pozycji. „Bardzo podoba mi się hokejowe wyczucie Antona, jego gra w obu kierunkach oraz siła w środku pola przy niezbyt dużym wzroście” – powiedział Davidson. „Pracujemy nad tym, aby jego podstawową pozycją stała się pozycja środkowego. Uwielbiam mieć głębię składu na środku. Jeśli to jest trójka, którą wysyłamy na lodowisko w kolejności jeden-dwa-trzy, to jestem tym bardzo podekscytowany”. Oznacza to, że na początku przyszłego sezonu Oliver Moore, który w tym sezonie grał lepiej na środku niż na skrzydle, prawdopodobnie zostanie przesunięty z powrotem na skrzydło. Jednak fakt, że on (i Ryan Greene) są w stanie grać na środku w razie potrzeby, pomaga w elastyczności składu.

Analiza tegorocznego draftu

Jeśli Blackhawks ostatecznie zatrzymają czwarty wybór w drafcie, to nie dlatego, że mają pewność, którzy zawodnicy będą dostępni i kogo wybiorą. Davidson stwierdził, że nie ma „pojęcia”, co planują zrobić przed nimi drużyny Maple Leafs, Sharks i Canucks. „Czyta się różne rzeczy, słyszy się różne rzeczy, ale dopóki nazwiska nie zostaną wywołane i nie znikną z tablicy draftu, nie przywiązuję do tego zbytniej wagi” – powiedział. „Na czwartym miejscu planuje się wiele różnych scenariuszy”. Jeden ze szczególnie skomplikowanych zakłada, że trzej najlepsi napastnicy – Gavin McKenna, Ivar Stenberg i Caleb Malhotra – zostaną wybrani z numerami 1, 2 i 3, co zmusi Hawks do wyboru spośród dużej grupy obrońców. Co ciekawe, w czwartek po południu mieli okazję bezpośrednio porównać Chase’a Reida, Carsona Carelsa i Keatona Verhoeffa, gdyż ich rozmowy kwalifikacyjne z tymi trzema obrońcami odbywały się jedna po drugiej. Tymczasem Davidson wyczuwa również większe niż w poprzednich latach, zainteresowanie swoich scoutów potencjalnymi kandydatami do drugiej i trzeciej rundy. W zeszłym sezonie nie byli oni zbytnio podekscytowani wieloma opcjami z drugiej rundy, co wpłynęło na decyzję o połączeniu wyborów w celu wymiany na Masona Westa z 29 numerem.

Roman Kantserov

Czynniki rosyjskie

Podczas procesu podpisywania kontraktu z rosyjskim napastnikiem Romanem Kantserovem, Davidson był pod wrażeniem tego, jak bardzo poprawiła się płynność językowa Kantserova w ciągu ostatnich kilku lat. „Podczas naszych spotkań nie potrzebowaliśmy tłumacza” – powiedział Davidson. „On przyjmował pytania, słuchał, odpowiadał i zadawał własne pytania”. W rosyjskiej drużynie Kantserova, Magnitogorsku, gra dwóch byłych zawodników Rockford IceHogs – Robin Press i Luke Johnson – i Kantserov celowo spędzał z nimi czas w tym sezonie, aby poprawić swój angielski. Zmniejsza to postrzeganą potrzebę zatrudnienia przez Blackhawks rosyjskiego weterana, który pomógłby Kantserovowi, chociaż niezależnie od tego, Davidson powiedział, że ponowne podpisanie kontraktu z oczekującym na status wolnego agenta Ilyą Mikheyevem jest nadal możliwe. Hawks podobno udzielili Mikheyevowi pozwolenia na rozmowy z innymi drużynami przed 1 lipca i porównanie ich oferty kontraktowej z hipotetycznymi ofertami innych klubów. Jednak Elliotte Friedman z Sportsnet poinformował niedawno, że NHL zablokowała te działania, uznając je za nielegalną ingerencję.

Poprzedni wpis
Czy Blackhawks mogliby zdecydować się na transfer Jasona Robertsona?