Chicago Blackhawks są na dobrej drodze do kolejnego wysokiego wyboru w drafcie w tym sezonie. Według Tankathon, Hawks mają największe szanse na drugi numer w drafcie NHL 2026. Tankathon to popularny portal, badający szanse drużyn na najwyższe wybory w loterii draftowej, analizując terminarz i prawdopodobieństwo wylosowania numeru 1, dzięki temu pomagając fanom śledzić „wyścig” po najlepszych młodych zawodników. Wynik ostatniej analizy, nie jest pocieszeniem tego, co stało się w przypadku Blackhawks z finalnie rozczarowującym sezonem. Blackhawks wyglądali na gotowych zrobić krok naprzód w obecnej kampanii. Ostatecznie jednak wrócili do tej samej pozycji, w której znajdowali się przez ostatnią dekadę. Ale w tym roku jest inaczej. Drużyna znajduje się w sytuacji, w której owoce poprzednich draftów zaczynają się pojawiać i pokazywać się z jak najlepszej strony. Chociażby późne dołączenie Antona Frondella pokazało, co przyszłość niesie dla organizacji.

Gavin McKenna
A ta przyszłość jest jasna. Mnogość wschodzących gwiazd w systemie Blackhawks, szybko staje się bogactwem, aż do przesytu. Kilku topowych prospektów już trafiło do NHL, a kolejni są w drodze. Dlatego Blackhawks, być może tak naprawdę nie potrzebują swojego wyboru w pierwszej rundzie. W związku z tym mogą sobie pozwolić na jego wymianę. Oczywiście to dość odważna teza, ale biorąc pod uwagę prospektów dostępnych w tegorocznym drafcie, drugi numer może być niezwykle wartościowy. Ze względu na potencjalną wartość tego wyboru, Blackhawks mogliby potencjalnie zjechać w dół w pierwszej rundzie i przy okazji sporo na tym zyskać. Drużyna chcąca awansować w drafcie mogłaby złożyć Blackhawks ofertę wartą rozważenia.

Ivar Stenberg
Organizacje takie jak New York Rangers, Winnipeg Jets czy Seattle Kraken mogą być skłonne zapłacić wysoką cenę, by zdobyć ten wybór. Nawet taki zespół jak Pittsburgh Penguins, która ma zapas wyborów w drafcie i kilka interesujących elementów składu, mógłby spróbować powalczyć o „dwójkę”. Wybranie jednego z takich młodych hokeistów, jak Gavin McKenna lub Ivar Stenberg, mogłoby dać organizacji następcę dla wiecznie młodego Sidneya Crosby’ego. Ale to tylko jedna z możliwości, które Blackhawks mogą rozważyć przy okazji draftu NHL 2026. Z drugiej strony, patrząc na talent oraz umiejętności wymienionych wcześniej graczy, ten drugi numer Blackhawks równie dobrze mogą zatrzymać. Szansa na wybranie McKenny lub Stenberga może być zbyt cenna, by ją odrzucić.

Keaton Verhoeff
McKenna jest uważany za jednego z najlepszych prospektów ofensywnych od lat. To samo dotyczy Stenberga. Dodatkowo obrońca, Keaton Verhoeff, jest uznawany za jednego z najlepszych defensorów do pierwszej pary w ostatnich latach. Przy takich możliwościach w top 3, czy nie byłoby rozsądne, by Blackhawks zatrzymali swój wybór? Organizacja mogłaby po prostu wykorzystać pick, a następnie spróbować uporządkować wszystkich obiecujących prospektów w swoim systemie. Najgorsze, co mogłoby się wydarzyć, to konieczność wymiany kilku prospektów, aby zrobić miejsce w składzie i sprowadzić uzupełniających weteranów. To scenariusze, które kibice mogą uznać za część ekscytującej przyszłości w Chicago.

