Zwycięstwo Blackhawks w meczu we własnej hali z Anaheim Ducks

W meczu rozegranym wczorajszego wieczora w United Center, Chicago Blackhawks pokonali Anaheim Ducks 5:3 (1:3, 2:0, 2:0). Bramki dla gospodarzy strzelili: Tyler Bertuzzi (Frank Nazar, Connor Bedard – w przewadze), Ryan Greene (Connor Bedard, Andre Burakovsky), Colton Dach (Teuvo Teravainen, Artyom Levshunov – w przewadze), Connor Bedard (bez asysty) oraz ponownie Connor Bedard (bez asysty, do pustej bramki). Bramki dla gości strzelili: Cutter Gauthier (Troy Terry, Leo Carlsson), Olen Zellweger (Troy Terry, Cutter Gauthier) oraz Chris Kreider (Beckett Sennecke, Mason McTavish).

Jak to powiedział jeden z naszych polskich polityków: „nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy”. Wczoraj wieczorem Chicago Blackhawks idealnie zilustrowali to zdanie, gdy odrobili stratę z wyniku 0:3 i pokonali Anaheim Ducks 5:3 w United Center. Początek meczu był koszmarny dla Blackhawks, którzy przegrywali już dwiema bramkami, zanim ktokolwiek zdążył usiąść na trybunach po hymnie narodowym. Anaheim dołożyło trzeciego gola mniej więcej w połowie pierwszej tercji i wyglądało na to, że zmierza po łatwe zwycięstwo w Chicago.

Zamiast tego, gospodarze imponująco odpowiedzieli pięcioma golami z rzędu i zakończyli czteromeczową serię spotkań we własnej hali, bardzo potrzebnym zwycięstwem. „Myślę, że nasi zawodnicy wykonali całkiem dobrą robotę, nie próbując odrobić wszystkiego w jednej zmianie” — powiedział po meczu trener Jeff Blashill. „Trzeba było to przetrwać i po prostu zacząć grać dobry hokej. W tamtym momencie wciąż było mnóstwo czasu… Trzeba było walczyć, żeby zdobyć kolejnego gola. I my to zrobiliśmy”.

Connor Bedard zanotował dwa gole i dwie asysty, notując swój trzeci w sezonie czteropunktowy występ. Numer jeden draftu z 2023 roku jest teraz ex aequo z Macklinem Celebrinim na drugim miejscu w NHL pod względem liczby punktów (37), ustępując jedynie Nathanowi MacKinnonowi. „To nie było wystarczająco dobre w pierwszej tercji, ale wiemy, że nie ma w nas rezygnacji” — powiedział Bedard. — „Wierzymy, że możemy wrócić do gry w każdej chwili i wygrać każdy mecz, więc dobrze to zobaczyć. Dobrze zobaczyć taką odpowiedź całej grupy”.

Drugie trafienie Bedarda tego wieczoru padło do pustej bramki i przypieczętowało zwycięstwo Blackhawks, podczas nerwowej końcówki meczu. Napastnik Ducks Mason McTavish i Bedard wymieniali uprzejmości krótko przed tym, jak Bedard zdobył gola do pustej bramki. Następnie, gdy zabrzmiała końcowa syrena i zaczęto grać „Chelsea Dagger”, McTavish podjechał do Bedarda i rozpoczął szarpaninę. Co zabawne, Bedard i McTavish są przyjaciółmi i byłymi kolegami z reprezentacji Kanady. Napastnik Blackhawks śmiał się z całej sytuacji i wspomniał, że być może podejdzie powiedzieć McTavishowi „cześć” po sesji z mediami. „Tak, jesteśmy dość blisko” — zaśmiał się Bedard. „Ale on taki jest. Myślę, że to ktoś, kto zawsze chce rywalizować. Mieszkałem z nim w jednym pokoju i grałem z nim w jednej drużynie przez kilka lat, i cokolwiek robimy, on stara się zamienić to w rywalizację. To świetny zawodnik, świetny rywal. Fajnie się przeciwko niemu gra”.

Oto najważniejsze momenty i kluczowe sytuacje z wczorajszego zwycięstwa Blackhawks, które poprawia ich bilans na 11–9–5 po 25 meczach.

⏱️ PIERWSZA TERCJA

Blackhawks nie mogli rozpocząć niedzielnego meczu w gorszy sposób. Po wygranym pierwszym wznowieniu, Alex Vlasic został zatrzymany po podłączeniu się do akcji w strefie neutralnej, co stworzyło dla Ducks przewagą liczebną. Troy Terry zagrał idealne podanie do Cuttera Gauthiera, a ten już po 15 sekundach dał gościom prowadzenie 1:0.

Podczas chaotycznej sekwencji w obronie, po przegranym wznowieniu w tercji obronnej, Ducks podwoili prowadzenie w mgnieniu oka. Olen Zellweger został pozostawiony całkowicie sam i dobił krążek, trafiając na 2:0.

Żeby było gorzej, Ducks zdobyli trzeciego gola, zanim Blackhawks oddali trzy strzały na bramkę Petra Mrazka. Artyom Levshunov dał Beckettowi Senneckemu zdecydowanie za dużo czasu i przestrzeni przy wejściu do tercji ataku, a jego podanie wzdłuż bramki odbiło się od łyżwy Chrisa Kreidera i wpadło do siatki.

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem tercji rozpoczął się pościg Blackhawks. Ryan Strome został ukarany karą za cross-checking Wyatta Kaisera, co wpuściło na lód formację gry w przewadze. Po znakomitym podaniu Bedarda, Tyler Bertuzzi zmienił tor lotu strzału Franka Nazara i zmniejszył stratę do dwóch bramek. Był to 13 gol Bertuzziego w sezonie i dziesiąty w ostatnich dziesięciu meczach. Było to również jego siódme trafienie w przewadze liczebnej w obecnej kampanii, co jest najlepszym wynikiem w zespole.

Pomimo słabego początku meczu, Blackhawks zeszli do szatni z pewną iskrą życia i stratą wynoszącą tylko dwie bramki. Ten gol w przewadze okazał się kluczowym momentem całego spotkania.

⏱️ DRUGA TERCJA

Przed wczorajszym meczem, Blackhawks mieli bilans 0–5–2, gdy to rywal zdobywał pierwszą bramkę. Mieli również bilans 0–3–0, gdy przegrywali po 20 minutach. Z kolei Ducks mieli bilans 8–0–0, gdy zdobywali pierwszego gola, oraz 6–0–0, gdy prowadzili po pierwszej tercji. Nie wyglądało to dobrze dla drużyny z Wietrznego Miasta. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ich tegoroczne problemy w drugiej odsłonie.

Ale wbrew wszelkim przeciwnościom, Chicago rozegrało jedną ze swoich najlepszych drugich tercji i zdołało doprowadzić do wyrównania. Ryan Greene trafił do siatki po raz drugi z rzędu w kolejnym meczu, potężnie uderzając z pierwszego krążka w przewadze liczebnej, zmniejszając stratę na 2:3. Był to czwarty gol Greene’a w sezonie oraz drugi punkt Bedarda w tym spotkaniu. Kapitalne krótkie podanie Andre Burakovsky’ego w tercji obronnej zapoczątkowało tę akcję.

Znaczącym momentem meczu była kluczowa parada w osłabieniu wykonana przez Spencera Knighta, która utrzymała stratę Blackhawks na poziomie jednej bramki. Ryan Poehling został pozostawiony zupełnie sam, ale Knight w jakiś sposób zdołał utrzymać lewy parkan na lodzie i obronić strzał.

Nieco ponad minutę później Blackhawks w przewadze doprowadzili do remisu 3:3. Po szybkim podaniu Teuvo Teravainena, Colton Dach umieścił krążek nad rękawicą Petra Mrazka, zdobywając swoją trzecią bramkę w sezonie. Levshunov dopisał również asystę przy tym golu, co dało mu 11 punktów w ostatnich 16 meczach.

Druga tercja była w tym sezonie ogromnym problemem dla Blackhawks, ale wczoraj tak nie było, gdyż gospodarze prowadzili w tej odsłonie meczu 9:7 w strzałach na bramkę, 10:5 w sytuacjach strzeleckich oraz 2:0 w golach.

⏱️ TRZECIA TERCJA

Na początku trzeciej tercji Levshunov wykonał znakomitą robotę, przeciskając się między obrońcami Ducks i został sfaulowany przez Drew Hellesona. Blackhawks ponownie zagrali w przewadze, mając szansę na objęcie prowadzenia po raz pierwszy w meczu.

Jednak nie tylko nie wykorzystali przewagi, ale mogli stracić gola w osłabieniu. Alex Killorn wepchnął krążek przy rozpaczliwie interweniującym Knighcie, dając Ducks prowadzenie 4:3. Jednak Blashill natychmiast poprosił o challenge, dopatrując się spalonego. Po analizie wideo sędziowie uznali, że trener Blackhawks miał rację i cofnęli swoją decyzję o bramce.

Na nieco mniej niż 11 minut przed końcem spotkania, Ducks zostali zmuszeni do zmiany w bramce. Petr Mrazek, doznał kontuzji, próbując obronić próbę wraparound Ilyi Mikheyeva. Mrazek musiał być asekurowany przy zejściu z lodu, a Ville Husso wszedł do gry na resztę spotkania.

Blackhawks (a właściwie to Bedard) zgotowali Husso bardzo niemiłe powitanie, ponieważ zdobyli gola na mniej niż minutę po jego wejściu na lód. Bedsy znalazł się w sytuacji sam na sam z Husso i wykonał serię zwodów, zdobywając przepiękną bramkę, która była jego 15 trafieniem w sezonie.

Po objęciu prowadzenia, Blackhawks wykonali znakomitą pracę, nie zmuszając swojego bramkarza do intensywnej pracy w końcówce meczu. Gdy Husso został ściągnięty z bramki, Bedard wskoczył na lód i trafił do pustej bramki, pieczętując zwycięstwo. Zadbał też o to, by posłać kilka zaczepnych słów w stronę ławki Ducks.

Na zakończenie meczu, doszło do scysji pomiędzy Bedardem, a McTavishem. Trzeba docenić, że Connor Murphy i Mikheyev natychmiast wskoczyli do akcji i stanęli w obronie Bedarda. Po Ducks wyraźnie było widać frustrację, związaną z ich postawą na lodzie w ostatnich 40 minutach.

🏒 WYNIK KOŃCOWY

Chicago Blackhawks 5️⃣

Minnesota Wild 3️⃣

📍 United Center (Chicago, IL)

📅 30 listopad 2025

👥 Frekwencja: 19 912

🎯 STRZELCY BRAMEK

CHI — Connor Bedard (15, 16 w sezonie), Tyler Bertuzzi (13 w sezonie), Ryan Greene (4 w sezonie), Colton Dach (3 w sezonie)

ANA – Cutter Gauthier (15 w sezonie), Olen Zellweger (5 w sezonie), Chris Kreider (12 w sezonie)

🅰️ ASYSTY

CHI — Connor Bedard (2), Andre Burakovsky (1), Frank Nazar (1), Teuvo Teravainen (1), Artyom Levshunov (1)

ANA — Troy Terry (2), Leo Carlsson (1), Cutter Gauthier (1), Beckett Sennecke (1), Mason McTavish (1)

🥅 BRAMKARZE

CHI — Spencer Knight — 23 obrony / 26 strzałów (3 gole stracone) — 88,5% skuteczności obron.
ANA — Petr Mrazek — 13 obron / 16 strzałów (3 gole stracone) — 81,3% skuteczności obron; Ville Husso – 0 obron / 1 strzał (1 gole stracony) — 0,0% skuteczności obron

📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE

Statystyka

Hawks

Ducks

Strzały na bramkę

 18

    26

Gole

  5

     3

Kary (minuty)

   6

    8

Wykorzystane przewagi

   2/4

   0/3

Zablokowane strzały

    19

    9

Wygrane wznowienia

    25 (46,3%)

   29 (53,7%)
Zagrania ciałem      15

      22

⭐ NAJLEPSI ZAWODNICY MECZU (3️⃣STARS)

🥇 Connor Bedard (CHI) – 2 gole, 2 asysty
🥈 Ryan Greene (CHI) – 1 gol
🥉 Tyler Bertuzzi (CHI) – 1 gol

Następny mecz

Blackhawks wracają do gry w nocy z wtorku na środę, gdy na wyjeździe zagrają z Vegas Golden Knights. Rozpoczęcie meczu zaplanowano na godzinę 04:00 czasu polskiego.

Skład Blackhawks i statystyki zawodników w meczu z Ducks

Poprzedni wpis
Chicago Blackhawks vs Anaheim Ducks – zapowiedź meczu
Następny wpis
Jak będzie wyglądał następny kontrakt Connora Bedarda?