W meczu rozegranym dzisiejszej nocy w Lenovo Center, Chicago Blackhawks wygrali po karnych z Carolina Hurricanes 3:2 (1:1, 1:0, 0:1, 0:0, 1:0). Bramki dla gospodarzy strzelili: Joel Nystrom (Jesperi Kotkaniemi), Jordan Staal (Jordan Martinook, Jaccob Slavin) oraz Jackson Blake (Logan Stankoven, Taylor Hall). Bramki dla gości strzelili: Ilya Mikheyev (bez asysty, w osłabieniu), Nick Lardis (Ryan Donato, Oliver Moore) oraz Connor Murphy (Tyler Bertuzzi, Ilya Mikheyev). Jedyny rzut karny po stronie gospodarzy wykorzystał Andrei Svechnikov, a po stronie gości trafiali Connor Bedard oraz Oliver Moore.
Po tym, jak w regulaminowym czasie gry trzykrotnie wypuścili z rąk jednobramkowe prowadzenie, Chicago Blackhawks na koniec rozprawili się z Carolina Hurricanes w rzutach karnych, wygrywając dzisiejszej nocy 4:3 w Lenovo Center. W hali, która w ostatnich latach była dla nich wyjątkowo niewygodna — przed tym meczem mieli na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo w ostatnich 10 wizytach w Raleigh — Blackhawks przetrwali huraganową presję Hurricanes na całej tafli i sięgnęli po niezwykle ambitne, wyjazdowe zwycięstwo.
Choć Chicago ani razu nie przegrywało w tym meczu, natarczywy forechecking Caroliny i nieustanna gra bez krążka były bardzo trudne do rozczytania, szczególnie w dwóch pierwszych tercjach. Przez pierwsze 40 minut Blackhawks rzadko utrzymywali się w ofensywnej strefie, podczas gdy Hurricanes spędzali mnóstwo czasu po drugiej stronie lodu, pod bramką Spencera Knighta.
Zanim Blackhawks poprawili swoją grę w trzeciej tercji, aby utrzymać się w meczu, w dużej mierze opierali się na swoim bramkarzu oraz grze w osłabieniu. Knight kontynuował świetną formę z meczu przeciwko Winnipeg, kiedy zanotował trzecie czyste konto w sezonie. 24-letni bramkarz obronił 23 strzały do drugiej przerwy, a wszystkie cztery przewagi Hurricanes zakończyły się niepowodzeniem.
Przy remisie 2:2 i 20 minutach do końca spotkania, Blackhawks pokazali najlepszy hokej w kluczowym momencie trzeciej tercji. Po wcześniejszych problemach z wprowadzaniem krążka do strefy Hurricanes i częstym grzęźnięciu w środkowej strefie, szybkie podania i tempo w kontratakach otworzyły możliwości, których wcześniej brakowało. Hawks zaczęli narzucać własne warunki i przechylili szalę meczu na swoją korzyść.
Prowadzenie 3:2 nie utrzymało się jednak długo, bo odporność Caroliny znów dała o sobie znać i gospodarze po raz trzeci doprowadzili do remisu. Mimo to, przed dogrywką momentum wydawało się być po stronie gości.
Bohaterem serii rzutów karnych i zwieńczeniem niezwykłego wieczoru był solenizant Oliver Moore, który przeżył niezapomniane 21 urodziny. Pod koniec drugiej tercji Moore brał udział w bójce debiutantów z obrońcą Alexandrem Nikishinem — szybko został powalony na lód i musiał opuścić mecz, by założyć szwy. Na szczęście wrócił na trzecią tercję i został wyznaczony do wykonania karnego w szóstej serii najazdów. Po tym, jak w dogrywce Frederik Andersen zatrzymał go w sytuacji sam na sam, Moore nie zamierzał pozwolić, by taka okazja przeszła mu koło nosa po raz drugi. Spokojnie wjechał środkiem strefy ofensywnej i posłał nadgarstkowy strzał obok Andersena, dając Blackhawks drugie z rzędu zwycięstwo. „To było symboliczne” – powiedział po meczu trener Jeff Blashill. „Dla mnie to karma. Stajesz w obronie kolegi z drużyny i dostajesz szansę, by postawić kropkę nad „i” i wygrać mecz.”
Choć gol z rzutów karnych nie będzie liczony do statystyk, Moore zakończył mecz z golem na wagę zwycięstwa, bójką i asystą. Dla wielu to klasyczny „kapelusz Gordiego Howe’a” i trudno o lepszą noc na coś takiego dla byłego wyboru z pierwszej rundy draftu. „Dostałem lanie. Wygraliśmy mecz. Tylko to się liczy” – powiedział Moore po spotkaniu. To były urodziny, których Oliver Moore z pewnością nigdy nie zapomni.
Oto najważniejsze momenty zwycięstwa Blackhawks 4:3 po rzutach karnych, które poprawiło ich bilans sezonu do 21–22–7.
PIERWSZA TERCJA
Dzisiejszy mecz był czwartym z rzędu, w którym Blackhawks jako pierwsi zdobyli gola. Przy karze Artyoma Levshunova za wysokie uniesienie kija, Ilya Mikheyev aktywną pracą kija w strefie obronnej wyprowadził kontrę 2 na 1 i zdobył swoją dziewiątą bramkę w sezonie — pierwszą w osłabieniu w rozgrywkach 2025–26.
🎥 Bramka Ilyi Mikheyeva
Prowadzenie Hawks nie trwało jednak nawet dwóch minut. Joel Nystrom zdobył swojego pierwszego gola w NHL, doprowadzając do remisu 1:1. Po wznowieniu w strefie obronnej, Matt Grzelcyk został wbity w bandę i stracił krążek. Jesperi Kotkaniemi przejął go i podał do Nystroma na lewym kole bulikowym, a ten huknął i pokonał Knighta.
🎥 Bramka Joela Nystroma
Do pierwszej przerwy utrzymał się remis, choć Blackhawks mieli sporo szczęścia. Carolina prowadziła 13:4 w strzałach i 13:4 w sytuacjach bramkowych.
DRUGA TERCJA
Niecałe pięć minut po wznowieniu drugiej odsłony meczu, Nick Lardis wykończył efektowną akcję podaniową, zdobywając piątego gola w NHL i dając Chicago prowadzenie 2:1. Oliver Moore objechał szeroko rywala i posłał podanie do Ryana Donato, który idealnie zagrał do Lardisa, a ten trafił do bramki Andersena.
🎥 Bramka Nicka Lardisa
W połowie meczu prosty błąd Artyoma Levshunova znów doprowadził do remisu. Gdy jego partner z pary, Wyatt Kaiser, był już głęboko w ofensywie, Levshunov podszedł wysoko przy lewej bandzie i pozwolił, by krążek znalazł się za jego plecami, co dało Hurricanes kontrę 2 na 1. Wracającym obrońcą był Connor Bedard, a kapitan Caroliny Jordan Staal posłał strzał nad rękawicą Knighta, wyrównując stan meczu.
🎥 Bramka Jordana Staala
Pod koniec tercji, obrońca Hurricanes Alexander Nikishin mocno zaatakował Lardisa. Moore natychmiast ruszył w obronie kolegi i zrzucił rękawice, podejmując decyzję, której zapewne pożałował, gdyż Rosjanin szybko powalił go potężnym prawym sierpowym. Moore opuścił mecz, by założyć szwy i nie wrócił już do gry w tej tercji.
🎥 Bójka Alexandra Nikishina z Oliverem Moorem
Po 40 minutach znów był remis. Carolina dominowała w posiadaniu krążka – 25:12 w strzałach i 32:8 w sytuacjach bramkowych.
TRZECIA TERCJA
Jedyna przewaga Blackhawks w meczu przeniosła się na początek trzeciej tercji. Nazar wprowadził krążek do strefy ataku i zostawił go nadjeżdżającemu Connorowi Bedardowi, który oddał strzał, ale krążek trafił w słupek i poleciał w narożnik tafli.
🎥 Strzał w słupek Connora Bedarda
Na nieco ponad 6 minut przed końcem spotkania, Connor Murphy zdobył swojego drugiego gola w sezonie i ponownie wyprowadził Chicago na prowadzenie. Tyler Bertuzzi idealnie wyłożył gumę Murphy’emu, a ten popisał się kilkoma efektownymi zwodami przed Andersenem i wcisnął krążek obok bramkarza Hurricanes.
🎥 Bramka Connora Murphy’ego
Zaledwie 42 sekundy później Hurricanes znów wyrównali. Jackson Blake wykończył podanie Logana Stankovena i było 3:3. Tak więc do rozstrzygnięcia meczu konieczna była dogrywka.
🎥 Bramka Jacksona Blake’a
DOGRYWKA
Najlepszą okazję w grze 3 na 3 miał Moore, który w dniu swoich 21 urodzin stanął sam przed Andersenem. Próbował przepchnąć krążek między parkanami, ale bramkarz zdołał złączyć nogi w ostatniej chwili.
🎥 Niewykorzystane sam na sam przez Olivera Moore’a
RZUTY KARNE
Andrei Svechnikov i Bedard byli jedynymi graczami, którzy wykorzystali karne w pierwszych pięciu seriach.
🎥 Karny wykorzystany przez Connora Bedarda
W szóstej serii najazdów, Knight świetną paradą zatrzymał Marka Jankowskiego, dając Moore’owi szansę rozstrzygnięcia meczu. Młody napastnik Blackhawks, spokojnie wjechał lewą stroną strefy ofensywnej i posłał krążek nad odbijaczką Andersena.
🎥 Karny wykorzystany przez Olivera Moore’a
Blackhawks odnieśli dopiero czwarte zwycięstwo w ostatnich 22 meczach z Caroliną. To zapowiadało bardzo przyjemny lot powrotny do Chicago. Czeka ich jednak szybkie tempo, gdyż w nocy z piątku na sobotę zagrają w United Center z Tampa Bay Lightning.
🏒 WYNIK KOŃCOWY
Carolina Hurricanes 3️⃣
Chicago Blackhawks 4️⃣ po karnych
📍 Lenovo Center (Raleigh, NC)
📅 23 styczeń 2026
👥 Frekwencja: 18 323
🎯 STRZELCY BRAMEK
CAR — Joel Nystrom (1 w sezonie), Jordan Staal (11 w sezonie), Jackson Blake (16 w sezonie)
CHI — Ilya Mikheyev (9 w sezonie), Nick Lardis (5 w sezonie), Connor Murphy (2 w sezonie)
🅰️ ASYSTY
CAR — Jesperi Kotkaniemi (1), Jordan Martinook (1), Jaccob Slavin (1), Logan Stankoven (1), Taylor Hall (1)
CHI — Ryan Donato (1), Oliver Moore (1), Tyler Bertuzzi (1), Ilya Mikheyev (1)
🅺 KARNE:
1 – Jackson Blake (CAR) – OBRONIONY
2 – Nick Lardis (CHI) – OBRONIONY
3 – Andrei Svechnikov (CAR) – WYKORZYSTANY
4 – Connor Bedard (CHI) – WYKORZYSTANY
5 – Seth Jarvis (CAR) – OBRONIONY
6 – Frank Nazar (CHI) – OBRONIONY
7 – K’Andre Miller (CAR) – OBRONIONY
8 – Andre Burakovsky (CHI) – OBRONIONY
9 – Logan Stankoven (CAR) – OBRONIONY
10 – Ryan Donato (CHI) – OBRONIONY
11 – Mark Jankowski (CAR) – OBRONIONY
12 – Oliver Moore (CHI) – WYKORZYSTANY
🥅 BRAMKARZE
CAR — Frederik Andersen — 19 obron / 22 strzały (3 gole stracone) — 86,4% skuteczności obron
CHI — Spencer Knight – 28 obron / 31 strzałów (3 gole stracone) – 90,3% skuteczności obron
📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE
|
Statystyka |
Hurricanes |
Hawks |
|
Strzały na bramkę |
31 |
22 |
|
Gole |
3 |
3 |
|
Kary (minuty) |
7 |
15 |
|
Wykorzystane przewagi |
0/5 |
0/1 |
|
Zablokowane strzały |
6 |
14 |
|
Wygrane wznowienia |
39 (65%) |
21 (35%) |
| Zagrania ciałem | 29 |
22 |
⭐ NAJLEPSI ZAWODNICY MECZU (3️⃣STARS)
🥇 Ilya Mikheyev (CHI) – 1 gol, 1 asysta
🥈 Joel Nystrom (CAR) – 1 gol
🥉 Spencer Knight (CHI) – 28 obron, 90,3% skuteczności obron
Następny mecz
Blackhawks wracają do gry już najbliższej nocy, gdy we własnej hali zagrają z Tampa Bay Lightning. Rozpoczęcie meczu zaplanowano na godzinę 01:00 czasu polskiego.
Skład Blackhawks i statystyki zawodników w meczu z Hurricanes


