W meczu rozegranym dzisiejszej nocy w United Center, Chicago Blackhawks wygrali z St. Louis Blues 7:3 (1:1, 4:1, 2:1). Bramki dla gospodarzy strzelili: Nick Lardis (Oliver Moore, Matt Grzelcyk – w przewadze), Oliver Moore (Matt Grzelcyk, Nick Foligno – w przewadze), Connor Murphy (bez asysty), Landon Slaggert (Colton Dach, Connor Murphy), Jason Dickinson (Louis Crevier), Andre Burakovsky (Ryan Greene, Teuvo Teravainen – w przewadze) oraz Louis Crevier (Landon Slaggert, Alex Vlasic). Bramki dla gości strzelili: Tyler Tucker (Brayden Schenn), Otto Stenberg (bez asysty) oraz Nathan Walker (Alexey Toropchenko, Philip Broberg).
Chicago Blackhawks pozostają niepokonani od początku Nowego Roku, poprawiając bilans do 4-0-0 po dzisiejszym zwycięstwie 7:3 nad St. Louis Blues w United Center. Chicago ma obecnie bilans 5-1-1 w siedmiu meczach od przerwy świątecznej. Aż 13 różnych zawodników zapisało punkt w tym meczu, a pięciu z nich zanotowało występy wielopunktowe. Oliver Moore (1 gol, 1 asysta), Louis Crevier (1 gol, 1 asysta), Landon Slaggert (1 gol, 1 asysta), Connor Murphy (1 gol, 1 asysta) oraz Matt Grzelcyk (2 asysty) zdobyli po dwa punkty, pomagając Blackhawks odrobić straty po niemal katastrofalnym początku spotkania.
Minęło raptem 27 sekund od rozpoczęcia meczu, gdy Blues wykorzystali błąd rywali i objęli prowadzenie 1:0 po golu Tylera Tuckera. Następnie, w ciągu kolejnych pięciu minut, Blackhawks popełnili dwa przewinienia, dając St. Louis dwie okazje do podwyższenia prowadzenia. Jednak tak jak przez cały sezon, formacja osłabień stanęła na wysokości zadania i nie pozwoliła, by mecz szybko wymknął się spod kontroli. Dwa udane osłabienia wyraźnie uspokoiły grę Blackhawks, którzy następnie zdobyli siedem z kolejnych ośmiu bramek, zmierzając po efektowne zwycięstwo.
Chicago obroniło wszystkie pięć osłabień i zajmuje obecnie trzecie miejsce w NHL ze skutecznością 84,4 procent gry w osłabieniu w tym sezonie. Formacja penalty kill straciła tylko jedną bramkę podczas trwającej serii pięciu meczów z punktami i pozostaje jedną z największych sił zespołu. „Myślę, że nasza gra w osłabieniu dała nam rozpęd na początku i pozwoliła wejść w nasz rytm” — powiedział po meczu Murphy, jeden z filarów tej formacji. „Kiedy bronisz osłabienia, kiedy robisz to kilka razy z rzędu, zaczynasz łapać flow.”
Z drugiej strony, również gra w przewadze Blackhawks odegrała kluczową rolę w tym zwycięstwie. Power play wykorzystał trzy z czterech okazji, w tym bramkę na 1:1 zdobytą krótko po zakończeniu dwóch szybkich osłabień. To przechyliło szalę na korzyść Chicago, a dwie kolejne bramki w następnych tercjach zapewniły odpowiedni margines bezpieczeństwa. Ten mecz był prawdopodobnie najbardziej kompletnym zwycięstwem drużynowym Blackhawks w tym sezonie. Obie formacje specjalne spisały się znakomicie, czterech z sześciu obrońców zapisało punkt, a siedmiu różnych zawodników zdobyło bramkę.
Wygląda na to, że wszystko zaczyna się zazębiać w grze Hawks i być może dzieje się to w idealnym momencie. Gwiazdor zespołu Connor Bedard wziął udział w porannym rozjeździe i wydaje się być o krok od powrotu do składu. Przed kontuzją barku odniesioną 13 grudnia, Bedard należał do najbardziej produktywnych zawodników w lidze. Nie trzeba dodawać, że jego powrót zapewniłby drużynie potężny impuls i może on nastąpić już w najbliższych dniach. Być może nawet w najbliższym meczu przeciwko Washington Capitals.
Oto przebieg zwycięstwa Blackhawks nad Blues, które poprawiło ich bilans do 18-18-7 po 43 meczach.
⏱️ PIERWSZA TERCJA
Strzelanie rozpoczęło się w pierwszej minucie meczu, zanim większość kibiców zdążyła jeszcze usiąść na swoich miejscach po hymnie narodowym. Tucker zdobył bramkę już po 27 sekundach, dając w mgnieniu oka prowadzenie Blues 1:0. Ryan Greene przegrał walkę o pozycję z Braydenem Schennem przy bandzie za bramką, co doprowadziło do stworzenia okazji dla Tuckera.
🎥 Bramka Tylera Tuckera
Wkrótce po golu Tuckera, St. Louis miało okazję grać dwa razy w przewadze. Najpierw Artyom Levshunov został ukarany za przytrzymywanie, a następnie Ilya Mikheyev za opóźnianie gry. Solidna gra Blackhawks w osłabieniu pozwoliła obronić oba przewinienia i zapobiec wymknięciu się meczu spod kontroli. Niecałe 30 sekund po wyjściu Mikheyeva z ławki kar, Colton Parayko został ukarany za zahaczanie. Gdy na lodzie pojawiła się druga formacja do gry w przewadze, Moore zastosował zwód, którym zmylił bramkarza Blues Jordana Binningtona, co później doprowadziło do wyrównania. Moore wyglądał, jakby zamierzał oddać strzał z lewego bulika, ale zamiast tego podał do Lardisa, a ten uderzył z pierwszego krążka, zdobywając swojego trzeciego gola w NHL.
🎥 Bramka Nicka Lardisa
Do końca tercji wynik nie uległ zmianie, ponieważ żadna z drużyn nie stworzyła zbyt wielu groźnych okazji. Blues prowadzili w strzałach na bramkę 13:10.
⏱️ DRUGA TERCJA
Przez pierwsze siedem minut drugiej tercji nie padła żadna bramka, ale później rozpoczęła się prawdziwa strzelecka kanonada. Przy drugiej przewadze liczebnej tego wieczoru, Moore przyjął podanie od Grzelcyka w pełnym biegu i oddał mocny strzał, który odbił się od barku Binningtona i wpadł do bramki, dając napastnikowi gospodarzy czwartego gola w sezonie. Zarówno Moore, jak i Grzelcyk zapisali na swoim koncie drugie punkty w meczu.
🎥 Bramka Olivera Moore’a
Zaledwie 41 sekund po golu Moore’a, Blues odpowiedzieli i wyrównali na 2:2. Otto Stenberg trafił precyzyjnym strzałem w okienko, zdobywając swojego pierwszego gola w NHL.
🎥 Bramka Otto Stenberga
Blackhawks szybko odzyskali prowadzenie. Po stracie krążka przez Oskara Sundqvista we własnej tercji, Murphy przebił się strzałem przez Binningtona, zdobywając swojego pierwszego gola w sezonie. To były trzy bramki w ciągu minuty i 16 sekund.
🎥 Bramka Connora Murphy’ego
Blackhawks powiększyli prowadzenie na niecałe 8 minut przed końcem tercji, gdy Colton Dach oddał potężny strzał z nadgarstka z wysokiego slotu. Przed bramką Binningtona ustawiony był Slaggert, który trącił krążek po drodze, zdobywając swojego drugiego gola w sezonie.
🎥 Bramka Landona Slaggerta
Mając pełną kontrolę nad przebiegiem gry, Blackhawks wyczuli zranionego rywala i nie zdejmowali nogi z gazu, pokonując Binningtona jeszcze raz przed drugą przerwą. Crevier oddał strzał, a Jason Dickinson przeciął tor lotu krążka przed bramką, skutecznie go przekierowując, zdobywając piątego gola w sezonie.
🎥 Bramka Jasona Dickinsona
Blackhawks wygrali drugą tercję 4:1 i prowadzili 14:4 w okazjach strzeleckich.
⏱️ TRZECIA TERCJA
Gra w przewadze Blackhawks już wcześniej była imponująca, a na początku trzeciej tercji pojawiła się okazja, by to jeszcze podkreślić. Dwie kary nałożone na zawodników St. Louis dały Chicago przewagę 5 na 3, którą szybko zamienili na czwartą bramkę z rzędu. Andre Burakovsky przerwał serię siedmiu meczów bez gola, zdobywając swoją 10 bramkę w sezonie. Trafienie to przedłużyło także jego serię punktową do czterech spotkań.
🎥 Bramka Andre Burakovsky’ego
Jakby tego było mało, na niecałe 7 minut przed końcem spotkania, Crevier włączył się do akcji i jako pierwszy dopadł do luźnego krążka, zdobywając swojego czwartego gola w sezonie. On oraz Slaggert zapisali swoje drugie punkty w meczu.
🎥 Bramka Louisa Creviera
Ostatnia bramka wieczoru padła pół minuty później, gdy Nathan Walker sprytnie strącił krążek z powietrza i umieścił go za plecami Spencera Knighta.
🎥 Bramka Nathana Walkera
Syrena końcowa zabrzmiała w United Center, a wszyscy kibice, którzy zostali do samego końca, niemal do północy czasu amerykańskiego, zostali nagrodzeni. To już czwarte z rzędu zwycięstwo Blackhawks na rozpoczęcie 2026 roku.
🏒 WYNIK KOŃCOWY
Chicago Blackhawks 7️⃣
St. Louis Blues 3️⃣
📍 United Center (Chicago, IL)
📅 8 styczeń 2026
👥 Frekwencja: 17 224
🎯 STRZELCY BRAMEK
CHI — Nick Lardis (3 w sezonie), Oliver Moore (4 w sezonie), Connor Murphy (1 w sezonie), Landon Slaggert (2 w sezonie), Jason Dickinson (5 w sezonie), Andre Burakovsky (10 w sezonie), Louis Crevier (5 w sezonie).
STL — Tyler Tucker (2 w sezonie), Otto Stenberg (1 w sezonie), Nathan Walker (3 w sezonie)
🅰️ ASYSTY
CHI — Matt Grzelcyk (2), Oliver Moore (1), Nick Foligno (1), Colton Dach (1), Connor Murphy (1), Louis Crevier (1), Ryan Greene (1), Teuvo Teravainen (1), Landon Slaggert (1), Alex Vlasic (1)
STL — Brayden Schenn (1), Alexey Toropchenko (1), Philip Broberg (1)
🥅 BRAMKARZE
CHI — Spencer Knight – 27 obron / 30 strzałów (3 gole stracone) – 90,0% skuteczności obron
STL — Jordan Binnigton — 28 obron / 35 strzałów (7 goli straconych) — 80,0% skuteczności obron
📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE
|
Statystyka |
Hawks |
Blues |
|
Strzały na bramkę |
35 |
30 |
|
Gole |
7 |
3 |
|
Kary (minuty) |
20 |
8 |
|
Wykorzystane przewagi |
3/4 |
0/5 |
|
Zablokowane strzały |
16 |
7 |
|
Wygrane wznowienia |
42 (60,9%) |
27 (39,1%) |
| Zagrania ciałem | 19 |
25 |
⭐ NAJLEPSI ZAWODNICY MECZU (3️⃣STARS)
🥇 Connor Murphy (CHI) – 1 gol, 1 asysta
🥈 Oliver Moore (CHI) – 1 gol, 1 asysta
🥉 Louis Crevier (CHI) – 1 gol, 1 asysta
Następny mecz
Blackhawks wracają do gry w nocy z piątku na sobotę, gdy we własnej hali zagrają z Washington Capitals. Rozpoczęcie meczu zaplanowano na godzinę 02:00 czasu polskiego.
Skład Blackhawks i statystyki zawodników w meczu z Blues


