Porażka Blackhawks w drugim meczu wyjazdowym z Los Angeles Kings

W meczu rozegranym minionej nocy w Crypto.com Arena, Chicago Blackhawks przegrali z Los Angeles Kings 0:6 (0:0, 0:3, 0:3). Bramki dla gospodarzy strzelili: Warren Foegele (Trevor Moore), Andrei Kuzmenko (Kevin Fiala, Drew Doughty – w przewadze), Brandt Clarke (Alex Turcotte, Corey Perry), ponownie Brandt Clarke (Adrian Kempe, Alex Laferriere), Mikey Anderson (Phillip Danault, Drew Doughty) oraz Alex Turcotte (Mikey Anderson, Drew Doughty).

Los Angeles Kings (bilans 13-8-7) wzięli srogi rewanż po porażce 1:2 dwa dni temu, miażdżąc dziś w nocy Chicago Blackhawks (bilans 12-10-6) 6:0 w Crypto.com Arena. To był dopiero drugi raz, kiedy Blackhawks zostali pozbawieni zdobyczy bramkowej w tym sezonie – Darcy Kuemper, stojący w bramce Kings, zatrzymał wszystkie 23 strzały.

Po solidnym początku meczu, w ostatnich dwóch tercjach Blackhawks byli dalecy od swojego najlepszego poziomu. Kings wcześnie otworzyli wynik w drugiej odsłonie i nie oglądali się za siebie, zdobywając w całym spotkaniu sześć goli. W ostatnich 40 minutach meczu, gospodarze prowadzili 25:12 w strzałach na bramkę i 21:6 w okazjach strzeleckich.

„Przewyższaliśmy ich w pierwszej tercji, a potem poszło to kompletnie w przeciwnym kierunku” –  powiedział weteran obrony Connor Murphy. „To niefortunne, że pozwoliliśmy, aby to zaszło do tego punktu. Kiedy momentum idzie w przeciwną stronę, chcesz spróbować odwrócić je szybciej, aby nie skończyło się to meczem takim jak ten.”

To był jeden z niewielu występów Blackhawks w tym roku, o którym należałoby jak najszybciej zapomnieć. Zespół z Wietrznego Miasta przegrał wcześniej więcej niż dwiema bramkami tylko dwa razy. Connor Bedard miał rzadko zdarzającą się słabszą noc, z ratingiem minus dwa i tylko dwoma strzałami na bramkę w ponad 22 minutach swojego czasu gry. Tyler Bertuzzi miał nietypowo słaby występ, z kilkoma złymi podaniami krążka, będąc na lodzie przy dwóch golach przeciwnika. Zarówno Sam Rinzel, jak i Artyom Levshunov również zaliczyli kilka niespodziewanych błędów w strefie defensywnej.

Spośród 18 zawodników z pola, którzy wystąpili w tym meczu, 15 było na lodzie przy przynajmniej jednym z sześciu goli Kings. Podczas gdy 48 godzin wcześniej potrzeba było kompletnego wysiłku zespołowego, aby odnieść zwycięstwo, dziś w nocy cała drużyna była bez polotu. Nie ma jednak zbyt wiele czasu, aby rozpamiętywać tą bolesną porażkę, ponieważ Blackhawks wracają do gry już następnej nocy przeciwko Anaheim Ducks w meczu dzień po dniu. Grupa Blashilla pokonała Ducks już dwa razy w tym sezonie, a trzecie zwycięstwo w niedzielę uczyniłoby tę podróż wyjazdową zwycięską. „Za chwilę gramy znowu, wyciągniemy wnioski z tego meczu i spróbujemy jutro wygrać” – powiedział Blashill po zakończeniu meczu w Los Angeles.

Oto skróty i podsumowanie porażki 0:6, zmniejszającej bilans Blackhawks do 12-10-6 po 28 meczach.

⏱️ PIERWSZA TERCJA

Tak jak w pierwszym spotkaniu, żadna z drużyn nie zdobyła bramki w otwierających mecz 20 minutach. Nie było zbyt wielu groźnych okazji dla żadnej ze stron, zaledwie 14 okazji strzeleckich i pięć okazji wysokiej jakości. To był niezbyt emocjonujący początek meczu.

Jedną z najlepszych okazji dla Blackhawks miał Ryana Donato w sytuacji 2-na-1, gdy Louis Crevier pokazał swoją szybkość, podłączając się do ataku. Ale Darcy Kuemper sprostał wyzwaniu, wystawiając lewy parkan i zatrzymując Donato.

Inna świetna okazja wynikła z doskonałej sekwencji Artyoma Levshunova, który po raz pierwszy w tym sezonie został przesunięty do najwyższej pary obrońców z Alexem Vlasicem. Levshunov wymknął się dwóm nacierającym zawodnikom Kings, podał do Bedarda w neutralnej strefie, a następnie po podłączeniu się do akcji, huknął krążek, ale Kuemper znów zachował się bez zarzutu. To był kolejny z tych momentów, które tak ekscytują fanów Blackhawks, jeśli chodzi o przyszłość Levshunova.

W drugiej połowie tercji, Blackhawks otrzymali pierwszą przewagę po tym, jak Warren Foegele otrzymał karę za zahaczanie. Tym razem nie udało się powtórzyć akcji z pierwszego spotkania, wręcz nawet nie udało się oddać żadnego strzrału na bramkę podczas tego power play.

Obie drużyny pozostały bez bramki schodząc na pierwszą przerwę, ale to Blackhawks ponownie byli lepszą drużyną na początku meczu. Prowadzili 11:7 w strzałach na bramkę i 9:5 w okazjach strzeleckich w tej odsłonie. W tym sezonie, Chicago pozwoliło na utratę tylko 16 goli w pierwszej odsłonie meczu, najmniej w całej lidze.

⏱️ DRUGA TERCJA

Kings szybko objęli prowadzenie w drugiej tercji, gdy niecałe dwie minuty po jej rozpoczęciu, Warren Foegele huknął z pierwszego krążka obok Spencera Knighta na 1:0. Bertuzzi i Oliver Moore wydawali się niepewni, kto ma zagrać krążek przy bandzie w strefie defensywnej, co doprowadziło do straty, a później do gola.

W okolicach połowy meczu, Drew Doughty otrzymał karę zahaczanie Bedarda przed bramką Kings. Power play Blackhawks pojawił się na lodzie po raz drugi w meczu, ale najwyższa jednostka specjalna ponownie nie była w stanie zbyt wiele zrobić. Będąc w osłabieniu, Los Angeles wygenerowało najlepszą okazję, po sytuacji 2-na-0, wynikającej z oddania krążka przez Bertuzziego. Na szczęście Spencer Knight uratował Tylera swoją świetną obroną.

Tuż po zakończeniu kary Doughty’ego, Kings popełnili kolejny faul, gdy Joel Armia podciął Andre Burakovsky’ego. Ale power play Hawks pokazał się w tym spotkaniu z fatalnej strony, ponieważ nie zdołał nawet ustawić się w tercji ofensywnej. To były dwie zmarnowane okazje, aby wyrównać stan meczu.

Mniej niż pięć minut później, to Kings zagrali w przewadze. Zajęło im tylko osiem sekund, aby podwoić swoje prowadzenie, gdy strzał Andreia Kuzmenki przeleciał ponad Knightem.

W ostatnich minutach tercji, Blackhawks zostali zamknięci w swojej strefie obronnej, a Kings na 52,5 sekundy przed jej końcem, podwyższyli na 3:0. Brandt Clarke posłał strzał obok Knighta, który nie miał szans zobaczyć krążka, gdyż był zasłonięty przez Coreya Perry’ego.

To była beznadziejna druga odsłona w wykonaniu Blackhawks, stawiając ich w trudnej sytuacji w ostatnich 20 minutach meczu. W tej tercji Kings prowadzili 12:5 w strzałach na bramkę, 12:4 w okazjach strzeleckich, 7:1 w okazjach wysokiej jakości i 3:0 w golach.

⏱️ TRZECIA TERCJA

Los Angeles utrzymało nogę na gazie w ostatniej tercji meczu i zamieniło go w pogrom Blackhawks. Brandt Clarke zaliczył swoją drugą bramką po świetnej akcji zespołowej i podwyższył na 4:0.

Rzeczy zaczęły się całkowicie rozpadać dla Chicago, gdy Mikey Anderson trafił do siatki chwilę później, podwyższając wynik na 5:0. Kings mieli problemy z pokonaniem Knighta we wcześniejszym meczu, ale w tym spotkaniu nie mieli z tym żadnych trudności.

Strzelanie się na tym nie skończyło. Los Angeles zamknęli mecz, dzięki bramce autorstwa pochodzącego z Illinois, Alexa Turcotte’a. To nie był najlepszy moment Sama Rinzela, który przegrał fizyczny pojedynek 1-na-1 z mniejszym Turcottem. To był niestety kolejny słaby występ w defensywie Rinzela, który zaliczył rating minus dwa w zaledwie 12:40 minut swojego czasu gry.

Nie było praktycznie żadnej odpowiedzi ze strony Blackhawks w trzeciej tercji, którą zakończyli z zaledwie siedmioma strzałami na bramkę i 23 w całym meczu. Kings kontrolowali grę aż do ostatniej syreny, pomagając Kuemperowi zdobyć jego drugi „shutout” w sezonie.

Podróż wyjazdowa zakończy się dla Hawks w Anaheim. Arvid Söderblom ma wystąpić w bramce, podczas gdy Teuvo Teravainen może potencjalnie dołączyć ponownie do składu, po opuszczeniu dzisiejszego meczu z powodu urazu twarzy.

🏒 WYNIK KOŃCOWY

Los Angeles Kings 6️⃣

Chicago Blackhawks 0️⃣

📍 Crypto.com Arena (Los Angeles, CA)

📅 07 grudzień 2025

👥 Frekwencja: 18 145

🎯 STRZELCY BRAMEK

LAK — Brandt Clarke (4 i 5 w sezonie), Warren Foegele (5 w sezonie), Andrei Kuzmenko (4 w sezonie), Mikey Anderson (2 w sezonie), Alex Turcotte (2 w sezonie)

🅰️ ASYSTY

LAK — Drew Doughty (3), Trevor Moore (1), Kevin Fiala (1), Alex Turcotte (1), Corey Perry (1), Adrian Kempe (1), Alex Laferriere (1), Phillip Danault (1), Mikey Anderson (1)

🥅 BRAMKARZE

LAK — Darcy Kuemper — 23 obrony / 23 strzały (0 goli straconych) — 100,0% skuteczności obron

CHI — Spencer Knight — 26 obron / 32 strzały (6 goli straconych) — 81,3% skuteczności obron.


📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE

Statystyka

Kings

Hawks

Strzały na bramkę

 32

    23

Gole

  6

     0

Kary (minuty)

   8

    6

Wykorzystane przewagi

   1/2

   0/3

Zablokowane strzały

    10

    11

Wygrane wznowienia

    34 (59,6%)

   23 (40,4%)
Zagrania ciałem      20

      10

⭐ NAJLEPSI ZAWODNICY MECZU (3️⃣STARS)

🥇 Brandt Clarke (LAK) – 2 gole

🥈 Alex Turcotte (LAK) – 1 gol, 1 asysta

🥉 Mikey Anderson (LAK) – 1 asysta

Następny mecz

Blackhawks wracają do gry już najbliższej nocy, gdy na wyjeździe zagrają z Anaheim Ducks. Rozpoczęcie meczu zaplanowano na godzinę 02:00 czasu polskiego.

Skład Blackhawks i statystyki zawodników w meczu z Kings

Poprzedni wpis
Wygrana Blackhawks w meczu wyjazdowym z Los Angeles Kings
Następny wpis
Anaheim Ducks vs Chicago Blackhawks – zapowiedź meczu