W meczu rozegranym dzisiejszej nocy w United Center, Chicago Blackhawks przegrali po karnych z New York Islanders 2:3 (0:2, 2:0, 0:0, 0:0, 0:1). Bramki dla gospodarzy strzelili: Teuvo Teravainen (Oliver Moore, Artyom Levshunov) oraz Nick Lardis (Oliver Moore, Ryan Greene – w przewadze). Bramki dla gości strzelili: Calum Ritchie (Simon Holmstrom, Max Shabanov) oraz Bo Horvat (Mathew Barzal, Matthew Schaefer – w przewadze). Jedynego karnego w serii najazdów, strzelił dla Islanders Bo Horvat.
Chicago Blackhawks odrobili stratę dwóch bramek i wywalczyli punkt dzisiejszej nocy w United Center, ale nie zdołali dokończyć comebacku w meczu z New York Islanders. Zwycięskiego gola w serii rzutów karnych zdobył Bo Horvat, dając Islanders wygraną 3:2 w ostatnim meczu Chicago w roku 2025.
Kolejny ospały początek w wykonaniu Blackhawks okazał się kosztowny – gospodarze stracili dwie bramki w pierwszych 12 minutach spotkania i szybko znaleźli się w dołku. Calum Ritchie otworzył wynik dla Islanders niespełna trzy minuty po rozpoczęciu gry, a następnie Horvat podwyższył prowadzenie gości, zdobywając gola w przewadze liczebnej. W dwóch ostatnich meczach, Blackhawks stracili łącznie sześć bramek w pierwszych tercjach. Trener Jeff Blashill nie krył swojego niezadowolenia z postawy zespołu w początkowej fazie dzisiejszego spotkania. „Dla mnie był to tak słaby początek, jakiego jeszcze nie mieliśmy” – powiedział Blashill. „Wiem, że w inne wieczory traciliśmy więcej goli, ale jeśli chodzi o to, czy mentalnie byliśmy w meczu, to w pierwszych 10 minutach zdecydowanie nie byliśmy tam, gdzie powinniśmy. Dla mnie to wyglądało tak, jakbyśmy pozwolili temu meczowi wymknąć się spod kontroli, bo nie byliśmy przygotowani, by grać świetny hokej przez pełne 60 minut.”
W drugiej tercji Blackhawks odpowiedzieli na wczesne problemy i wrócili do gry, a na czele odrabiania strat stanęła grupa debiutantów. Oliver Moore, Nick Lardis, Artyom Levshunov i Ryan Greene zapisali na swoim koncie punkty w tej tercji, pomagając doprowadzić do remisu 2:2. Dla Moore’a dzisiejszy mecz był pierwszym w tym sezonie, w którym wystąpił na pozycji centra w barwach Blackhawks i wyglądał na bardzo dobrze odnajdującego się w tej roli. Moore rozegrał prawdopodobnie najlepsze spotkanie w swojej dotychczasowej karierze w NHL, notując dwie asysty pierwszego stopnia, przy golach swoich skrzydłowych – Lardisa i Teuvo Teräväinena. W samej drugiej tercji, zdobył więcej punktów niż w poprzednich 11 meczach łącznie. Był to także jego pierwszy występ z więcej niż jednym punktem od 18 listopada, kiedy Chicago pokonało Calgary Flames 5:2.
Blashill zgodził się, że Moore wyglądał na bardziej pewnego siebie niż kiedykolwiek wcześniej, grając po raz pierwszy na środku ataku. „To był najlepszy mecz, jaki Oliver rozegrał – bez dwóch zdań” – powiedział Blashill. „Czy stało się tak dlatego, że przesunęliśmy go na środek? Być może. Dla mnie wyglądał jak naprawdę pewny siebie, niemal inny zawodnik. Grając na skrzydle, z jego szybkością, miał problem z tym, jak ją wykorzystać – kiedy zwolnić, a kiedy wjechać w lukę z pełną prędkością. Na pozycji centra jest to trochę łatwiejsze i bardziej naturalne dla niego… Myślę, że ogólnie wykonał naprawdę dobrą robotę.”
Levshunov również rozegrał jedno ze swoich najlepszych spotkań na poziomie profesjonalnym, wykonując kilka znakomitych zagrań w tercji ofensywnej, które tworzyły okazje strzeleckie dla niego i jego kolegów z drużyny. Wybrany z numerem 2 draftu 2024 roku obrońca, zakończył mecz z jedną asystą i największym czasem spędzonym na lodzie w zespole – 22:43 minuty. Z łatwością mógł jednak zakończyć to spotkanie z dwoma lub trzema punktami – dwukrotnie był bliski pokonania bramkarza Islanders, Davida Ritticha, ale guma trafiła w poprzeczkę oraz słupek i wylatywała poza taflę. Levshunov nadal nie ma szczęścia do krążka, gdyż w 37 meczach trafił już w obramowanie bramki pięć razy i wciąż ma na koncie tylko jednego gola w sezonie. „To prawdopodobnie najlepszy mecz, jaki widziałem w wykonaniu Artyoma, szczególnie ofensywnie oraz pod względem zaangażowania” – powiedział Blashill. „Był bardzo aktywny w ataku, wykonał mnóstwo zagrań. Chcemy, żeby częściej atakował i dziś zdecydowanie to zrobił.”
Podobnie jak Moore i Levshunov, Lardis był we wtorek bardziej widoczny niż kiedykolwiek wcześniej. Zdobył swoją drugą bramkę w NHL i oddał najwięcej strzałów w zespole (5) podczas 15:12 minut swojego pobytu na tafli. Był także liderem Blackhawks z ośmioma próbami strzałów i pięcioma indywidualnymi sytuacjami bramkowymi. Lardis zaprezentował swój snajperski instynkt i pięknym uderzeniem z pierwszego krążka, doprowadził do remisu 2:2 na 1,7 sekundy przed końcem drugiej tercji. Jego pewność siebie rośnie z każdym meczem, a drużyna z pewnością potrzebuje jego ofensywnych umiejętności przy kontuzjach Connora Bedarda i Franka Nazara.
Pomimo znakomitych występów debiutantów, Blackhawks nie zrobili wystarczająco dużo, by odnieść drugie zwycięstwo w trzech meczach po przerwie świątecznej. Okazji nie brakowało, w tym sytuacji kapitana Nicka Foligno, który w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry trafił w słupek przy niemal pustej bramce. Islanders jednak przetrwali końcowy napór i wymęczyli zwycięstwo, a Rittich obronił wszystkie trzy próby Chicago w serii rzutów karnych.
Poniżej najważniejsze momenty bolesnej porażki po rzutach karnych z Islanders, po której bilans Blackhawks spadł do 14–18–7 po 39 meczach sezonu.
⏱️ PIERWSZA TERCJA
Blackhawks od samego początku meczu wyglądali niepewnie w defensywie. Alex Vlasic popełnił fatalną stratę już w pierwszych sekundach gry, stwarzając Horvatowi idealną okazję strzelecką, ale Spencer Knight wyciągnął się i zdołał odbić krążek na tyle, by minął słupek.
Kilka minut później niedbałość Chicago w posiadaniu krążka ponownie przyniosła konsekwencje. Simon Holmstrom wytrącił kij Wyattowi Kaiserowi, co doprowadziło do straty. Szwed następnie obsłużył Ritchiego, który zdobył swojego piątego gola w sezonie i dał Islanders prowadzenie 1:0.
🎥 Bramka Caluma Ritchie’ego
Nieco ponad 11 minut po rozpoczęciu gry, Andre Burakovsky został ukarany za przytrzymywanie, wysyłając na lód formację osłabień Blackhawks, po raz pierwszy w tym meczu. Choć Chicago przystępowało do tego meczu, jako czwarta najlepsza drużyna ligi w grze w osłabieniu, ostatnio miało problemy w tym aspekcie gry, tracąc gole w czterech z sześciu poprzednich spotkań. Te problemy ujawniły się także przy pierwszej przewadze Islanders – Mathew Barzal znalazł Horvata w wysokim slocie, a ten podwyższył prowadzenie gości. Był to 21 gol Horvata w sezonie, co jest najlepszym wynikiem w drużynie. Matthew Schaefer zaliczył asystę drugiego stopnia, co dało mu 25 punktów w pierwszych 40 meczach w NHL. Został on najmłodszym obrońcą w historii ligi, który osiągnął granicę 25 punktów – w wieku 18 lat i 116 dni.
🎥 Bramka Bo Horvata
Z biegiem tercji Blackhawks zaczęli podnosić swój poziom gry. W ostatnich czterech minutach, dwukrotnie trafili w poprzeczkę i wypracowali cztery sytuacje bramkowe. Najlepszą okazję miał Artyom Levshunov, który dołączył do ataku, wjechał w slot i cierpliwie poczekał, aż Rittich padnie na lód. Niestety jego strzał ponownie trafił w obramowanie bramki i krążek wyleciał na trybuny.
🎥 Strzał w poprzeczkę Artyoma Levshunova
Islanders utrzymali dwubramkowe prowadzenie do przerwy, prowadząc 10:7 w strzałach na bramkę i 13:10 w sytuacjach strzeleckich.
⏱️ DRUGA TERCJA
Po dość widowiskowej i szybkiej pierwszej tercji, większość drugiej była zupełnie inna. Przypominała bardziej hokej w stylu Islanders z ostatnich lat, czyli niewiele się działo na tafli. Obie drużyny oddały łącznie tylko 12 strzałów na bramkę oraz stworzyły zaledwie trzy groźne sytuacje przy grze pięciu na pięciu.
Jednym z nielicznych ekscytujących momentów w pierwszych 15 minutach tercji, była akcja Levshunova, który przez cały wieczór był bardzo aktywny w ofensywie. Białorusin przeprowadził krążek między kilkoma zawodnikami Islanders, utrzymał go przy niebieskiej linii i niemal znalazł Landona Slaggerta przy dalszym słupku.
🎥 Świetna akcja Artyoma Levshunova
Na niecałe pięć minut przed końcem tercji, kibice w United Center wreszcie mieli powód do radości. Levshunov wjechał z krążkiem w niebezpieczną strefę i podał do Moore’a, który natychmiast dograł do Teräväinena, a ten uderzeniem z pierwszego krążka zmniejszył stratę do Islanders o połowę. Był to pierwszy gol Teräväinena od 28 listopada, kończący serię 13 meczów bez bramki.
🎥 Bramka Teuvo Teräväinena
Nieco ponad minutę później, Horvat został ukarany podwójną karą mniejszą za wysokie uniesienie kija. Podczas czterominutowej przewagi, druga formacja Blackhawks wyrównała wynik tuż przed przerwą. Moore zanotował swoją drugą asystę w tercji, podając do Lardisa, który trafił z pierwszego krążka na 1,7 sekundy przed końcem. Był to drugi gol Lardisa w NHL i pierwszy w karierze zdobyty w przewadze liczebnej. Greene zapisał asystę drugiego stopnia przy tej bramce, stając się czwartym debiutantem Blackhawks, który zdobył punkt tego wieczoru.
🎥 Bramka Nicka Lardisa
Po dwóch tercjach Chicago prowadziło 35:28 w próbach strzałów i 15:14 w strzałach na bramkę.
⏱️ TRZECIA TERCJA
Na początku trzeciej tercji, tempo i intensywność gry znacząco wzrosły. Obie drużyny grały bardziej fizycznie, co między innymi doprowadziło do solidnej przepychanki, po interwencji Knighta tuż po upływie siedmiu minut gry.
🎥 Przepychanka pod bramką Spencera Knighta
Na osiem minut przed końcem spotkania, Levshunov był bliski wyprowadzenia Blackhawks na prowadzenie, ale jego strzał trafił w słupek. Było to drugie trafienie Levshunova w obramowanie bramki w tym meczu i szóste w sezonie. To niezwykle pechowe, że wciąż ma tylko jednego gola w 37 spotkaniach.
🎥 Strzał w słupek Artyoma Levshunova
Trafianie w obramowanie bramki było dziś w nocy motywem przewodnim gry Blackhawks. W ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry, Foligno trafił w słupek przy pustej bramce, zamiast zapewnić drużynie zwycięstwo.
🎥 Strzał w słupek Nicka Foligno
Po 60 minutach nadal był remis 2:2, więc do wyłonienia zwycięzcy w ostatnim meczu Chicago w 2025 roku potrzebna była dogrywka.
⏱️ DOGRYWKA
Jedynym błędem Levshunova we wtorkowym meczu było złapanie kary za zahaczanie na 2:17 przed końcem dogrywki. Dzięki znakomitej pracy Connora Murphy’ego, Vlasica i Teräväinena, Blackhawks pozwolili Islanders oddać tylko jeden strzał na bramkę w przewadze i skutecznie przetrwali osłabienie. Po pięciu minutach dodatkowego czasu gry, nadal był remis 2:2
⏱️ RZUTY KARNE
Tylko jeden z pięciu strzelców w serii najazdów trafił do siatki – zaliczył go Horvat, który już wcześniej pokonał Knighta w tym meczu. Dało to Islanders prowadzenie 1:0 po dwóch rundach.
🎥 Wykorzystany karny Bo Horvata
Ryan Donato wyjechał na lód, musząc zdobyć bramkę, by przedłużyć serię, ale jego próba wciśnięcia krążka została zatrzymana przez Ritticha, co dało Islanders zwycięstwo 3:2. Blackhawks odrobili stratę ze stanu 0:2 i zdobyli punkt, ale był to mimo wszystko bardzo bolesny sposób na zakończenie roku kalendarzowego.
🏒 WYNIK KOŃCOWY
Chicago Blackhawks 2️⃣
Pittsburgh Penguins 3️⃣ po karnych
📍 United Center (Chicago, IL)
📅 31 grudzień 2025
👥 Frekwencja: 19 603
🎯 STRZELCY BRAMEK
CHI — Teuvo Teravainen (7 w sezonie), Nick Lardis (2 w sezonie)
NYI — Calum Ritchie (5 w sezonie), Bo Horvat (21 w sezonie)
🅰️ ASYSTY
CHI — Oliver Moore (2), Artyom Levshunov (1), Ryan Greene (1)
NYI — Simon Holmstrom (1), Max Shabanov (1), Mathew Barzal (1), Matthew Schaefer (1)
🅺 KARNE:
1 – Nick Lardis (CHI) – OBRONIONY
2 – Mathew Barzal (NYI) – OBRONIONY
3 – Teuvo Teravainen (CHI) – OBRONIONY
4 – Bo Horvat (NYI) – WYKORZYSTANY
5 – Ryan Donato (CHI) – OBRONIONY
🥅 BRAMKARZE
CHI — Spencer Knight – 19 obron / 21 strzałów (2 gole stracone) – 90,5% skuteczności obron
NYI — David Rittich — 17 obron / 19 strzałó (2 gole stracone) — 89,5% skuteczności obron
📊 STATYSTYKI DRUŻYNOWE
|
Statystyka |
Hawks |
Islanders |
|
Strzały na bramkę |
19 |
21 |
|
Gole |
2 |
2 |
|
Kary (minuty) |
8 |
6 |
|
Wykorzystane przewagi |
1/2 |
1/3 |
|
Zablokowane strzały |
16 |
9 |
|
Wygrane wznowienia |
23 (46%) |
27 (54%) |
| Zagrania ciałem | 23 |
28 |
⭐ NAJLEPSI ZAWODNICY MECZU (3️⃣STARS)
🥇 Bo Horvat (NYI) – 1 gol, trafiony karny
🥈 Calum Ritchie (NYI) – 1 gol
🥉 Oliver Moore (CHI) – 2 asysty
Następny mecz
Blackhawks wracają do gry w nocy z czwartku na piątek, gdy we własnej hali zagrają z Dallas Stars. Rozpoczęcie meczu zaplanowano na godzinę 02:30 czasu polskiego.
Skład Blackhawks i statystyki zawodników w meczu z Islanders


