Wnioski po wczorajszej porażce z Columbus Blue Jackets

Chicago Blackhawks potrzebują czegoś więcej niż tylko gry pierwszej formacji, jeśli chcą wygrywać mecze. Blackhawks chcieli dać mocną odpowiedź po kompromitującej porażce z Pittsburgh Penguins. Czy był to lepszy występ? Owszem, ale poprzeczka była zawieszona bardzo nisko. Czy był to dobry występ? Niekoniecznie. Columbus Blue Jackets kontrolowali grę przez pierwszą połowę spotkania i dowieźli zwycięstwo 4:2. Pod wodzą nowego trenera Ricka Bownessa mają bilans 7-1-0 i wygrali sześć kolejnych meczów przeciwko Blackhawks. Drugi mecz z rzędu Blackhawks schodzili na pierwszą przerwę remisując 1:1. Zamiast otworzyć wynik, Connor Bedard tylko wyrównał stan meczu na mniej niż trzy sekundy przed końcem pierwszej tercji.

Blackhawks ponownie byli bezbarwni w drugiej tercji, a sytuacja pogorszyła się po tym, jak Blashill zgłosił challenge przy trzecim golu Blue Jackets, zarzucając przeszkadzanie bramkarzowi i przegrał tę decyzję. Na szczęście zespół zagrał znacznie lepiej po wybronieniu kary i zmniejszył stratę do jednej bramki przed końcem drugiej odsłony. Nie zdołał jednak doprowadzić do remisu w trzeciej tercji, ponieważ Charlie Coyle przypieczętował wynik swoim trzecim golem i czwartym punktem w tym meczu. Trafienie do pustej bramki dało mu drugi hattrick w karierze oraz 31 hattrick w lidze w styczniu, co powiększyło rekord wszech czasów NHL pod względem liczby hattricków w jednym miesiącu. „Skupiamy się na tym, co zrobiliśmy dobrze i co zrobiliśmy źle oraz na tym, jak możemy się rozwijać i być lepsi” – podsumował po meczu główny trener Jeff Blashill. „Kiedy patrzę na dzisiejszy mecz, jeśli będziemy robić więcej tego, co robiliśmy w drugiej jego połowie, wtedy będziemy zespołem odnoszącym sukcesy”.

Reset Levshunova doprowadził do ponownego powołania Rinzela

Obrońca Artyom Levshunov rozegrał w Pittsburghu najgorszy mecz w swojej krótkiej karierze. On oraz jego partner z pary defensywnej, Wyatt Kaiser, byli na lodzie przy pięciu z sześciu goli Penguins. Choć przez większość sezonu Levshunov wnosił więcej pozytywów niż negatywów, jego forma w ostatnich spotkaniach spadła i w Steel City osiągnęła dno. W piątkowe popołudnie Blackhawks powołali Sama Rinzela z Rockford, po czyym Blashill potwierdził, że Rinzel zagra przeciwko Blue Jackets, natomiast Levshunov usiądzie na trybunach w ramach „resetu”.

„Skupimy się na konkretnych elementach jego gry, zamiast odsyłać go tylko po to, żeby rozegrał więcej meczów” – powiedział Blashill. „Nie sądzę, żeby tego właśnie potrzebował. To szansa, by zresetować pewne fundamentalne rzeczy. To bardzo trudna liga. On będzie naprawdę dobrym zawodnikiem i zrobił dla nas wiele dobrego”.

Blashill nie potwierdził, jak długo Levshunov pozostanie poza składem ani czy zagra w jednym z dwóch ostatnich meczów przed przerwą olimpijską. Nie wykluczył również powrotu do ustawienia z siedmioma obrońcami i jedenastoma napastnikami. Wspomniał też, że sztab chciał, by Levshunov był bardziej agresywny ofensywnie, lecz ten stał się aż nazbyt agresywny. Teraz celem jest nieco go przyhamować i pomóc mu znaleźć właściwą równowagę między grą w ataku i w obronie. Rinzel rozpoczął sezon w NHL, zdobywając gola i osiem punktów w 28 meczach, po czym został odesłany do Rockford IceHogs. Podobnie jak Levshunov, miewał spotkania znakomite, ale też takie, w których wyglądał na zagubionego. Takie są trudy dorastania młodego obrońcy. „W przypadku Sama chodzi o naukę pewnych defensywnych podstaw i poprawę w tych elementach. Myślę, że robi w tym postępy. To także zarządzanie krążkiem i przebiegiem gry – wiedza, kiedy podejmować ryzyko, bo to ofensywny zawodnik, a kiedy je ograniczać” – powiedział Blashill.

Rinzel zajął miejsce Levshunova w drugiej parze obrony z Kaiserem i rozegrał solidne spotkanie. Wyglądał pewnie z krążkiem i w jeździe na łyżwach, dokładając kilka dobrych zagrań defensywnych. Liderował wśród wszystkich obrońców Blackhawks pod względem czasu gry – 22:18 minut, choć niemal trzy minuty spędził w przewadze. Oddał trzy strzały na bramkę, zanotował cztery próby strzeleckie, jedno przejęcie i cztery zablokowane strzały. Blue Jackets stworzyli 10 sytuacji strzeleckich, gdy Rinzel i Kaiser byli na lodzie, ale tylko trzy z nich uznano za wysokiej jakości. „Częścią tego jest zrozumienie, że 90 procent meczu to po prostu zmiany 50 na 50 i chodzi o wygrywanie tych zmian” – powiedział Rinzel. „Nie musi być efektownie ani szaleńczo. Chodzi o to, by używać głowy do ogrywania rywali”.

Nowe formacje ataku niewiele dały

Nieobecność Nicka Foligno z powodu nieujawnionej kontuzji oraz słaby występ drużyny w Pittsburghu, skłoniły Blashilla do przetasowań w liniach ataku. Zmiany obejmowały przesunięcie Tylera Bertuzziego do pierwszej formacji, zestawienie Teuvo Teräväinena z Ryanem Greene’em i Andre Burakovskym oraz przesunięcie Olivera Moore’a do czwartej linii.

Żadna z czterech formacji nie wyróżniała się szczególnie przez pierwsze 30 minut spotkania. Jednak w drugiej połowie drugiej tercji Bedard i jego linia przejęli inicjatywę. Za każdym razem, gdy pojawiali się na lodzie, stwarzali zagrożenie i zmniejszyli prowadzenie Columbus do 3:2 po tej świetnej akcji.

Linia Bedarda zdobyła obie bramki zespołu i wygenerowała 17 prób strzeleckich. Pozostałe trzy formacje łącznie zaliczyły 20 takich prób. Cztery linie napastników stworzyły 11 sytuacji strzeleckich, z czego sześć należało do pierwszej linii. Blackhawks byli tego wieczoru zespołem jednej formacji i był to jeden z głównych powodów porażki.

Ciekawostki meczu

Gra w przewadze zakończyła się wynikiem 0/2 i wynosi teraz 0/26 w ostatnich dziewięciu meczach. Po tym, jak przy pierwszej okazji, Blackhawks nie oddali ani jednej próby strzeleckiej, ich szansa w końcówce trzeciej tercji była znakomita. Mieli siedem prób strzeleckich i cztery sytuacje wysokiej jakości, w tym Bedarda, który minimalnie chybił przy praktycznie pustej bramce. Problem polegał na tym, że ustawili się w tercji ataku dopiero wtedy, gdy połowa przewagi była już za nimi. Blashill zasugerował na pomeczowej konferencji prasowej, że sztab przyjrzy się sposobowi wyprowadzania krążka z własnej tercji, więc znienawidzona strategia „slingshot” może wylecieć do kosza.

Burakovsky wrócił do top six i zamiast wykorzystać szansę, stał się obciążeniem. Jego strata, która bezpośrednio doprowadziła do drugiego gola Coyle’a, była niewybaczalna. Należałoby się zastanowić, dlaczego dostaje minuty w pierwszych dwóch liniach, podczas gdy Moore gra jako center czwartej formacji z Landonem Slaggertem i Samem Laffertym. Ci dwaj napastnicy natychmiast po tej akcji powinni zamienić się miejscami.

Gratulacje dla zawodników osiągających jubileusze: Connor Murphy i Teräväinen rozegrali swoje 800 mecze w karierze, a Ilya Mikheyev wystąpił w swoim 400 spotkaniu NHL.

Wracając do Bedarda – Rick Bowness po meczu nie szczędził pochwał młodej gwieździe Blackhawks. Został zapytany o grę defensywną Charliego Coyle’a (a także o jego hattrick), co skłoniło go również do komentarza na temat Connora Bedarda: „Po pierwsze – ta formacja Bedarda… stary, oni są znakomici. Ten dzieciak zrobił ogromny postęp. Uwielbiam patrzeć, jak gra. Trudno się go broni, ale naprawdę uwielbiam oglądać go na lodzie, więc należy mu się wielkie uznanie. To zawodnik z absolutnej elity. On potrafi grać. Linia Charliego Coyle’a wykonała świetną robotę, kiedy była przeciwko nim na lodzie. Na wyjazdach nie zawsze mamy ostatni matchup, więc tym bardziej należą się wielkie brawa dla formacji Charliego. Zdobył te gole, ale jeśli spojrzeć na to, co zrobił w defensywie – to jest równie ważne. To właśnie pomogło nam wygrać ten mecz. Gole wygrały spotkanie, ale jego gra w obronie też, cała jego linia wykonała świetną robotę. Byli znakomici. Z (Zach Werenski) i Sevy (Damon Severson) – oni również wykonali świetną pracę. Kiedy byli na lodzie, w dużej mierze udawało nam się utrzymać tę formację w ryzach. A kiedy ich nie było i ta linia jechała na nas… ten dzieciak naprawdę potrafi grać. Oddaję mu wielki szacunek. Jeździ na łyżwach o wiele lepiej niż w zeszłym roku. To po prostu zawodnik z absolutnej elity. Uwielbiam patrzeć, jak gra.”

Po tej porażce Blackhawks mają bilans 2-5-1 w drugim meczu back-to-back, 1-5-2 w piątki oraz 1-3-1 w czarnych kultowych strojach.

Poprzedni wpis
Porażka Blackhawks w meczu na własnym lodzie z Columbus Blue Jackets
Następny wpis
Dobry występ Sama Rinzela po powrocie z Rockford