Po zakończonym w miniony weekend spotkaniu NHL Scouting Combine, kilku czołowych dziennikarzy i analityków branżowych opublikowało w ostatnich dniach swoje najnowsze symulacje draftu, przedstawiając zaktualizowane prognozy dotyczące przebiegu pierwszej rundy, która odbędzie się za niecałe trzy tygodnie. Patrząc wstecz, w ciągu ostatniego miesiąca większość symulacji przewidywała, że Blackhawks wybiorą szwedzkiego skrzydłowego Ivara Stenberga, pomimo powszechnego przekonania wśród kierownictwa klubu i kibiców, że nie spadnie on poniżej pierwszej trójki. W najnowszej serii symulacji draftu, autorstwa Scotta Wheelera z The Athletic oraz dwóch dziennikarzy NHL.com, w dwóch z nich, Stenberg był nadal dostępny dla dyrektora generalnego Kyle’a Davidsona. W trzeciej – Blackhawks wybrali obrońcę z numerem 4, ponieważ Stenberg został wybrany wcześniej jako drugi napastnik. Przyjrzyjmy się, jak ci trzej autorzy/analitycy przewidują przebieg początkowej fazy draftu NHL 2026.

Scott Wheeler (The Athletic)
7 maja Wheeler wytypował wszystkie 32 wybory w pierwszej rundzie w ramach swojego Mock Draft 1.0. Wskazał napastnika Gavina McKennę do Toronto Maple Leafs z numerem 1, obrońcę Chase’a Reida do San Jose Sharks z numerem 2, środkowego Caleba Malhotrę do Vancouver Canucks z numerem 3 oraz Stenberga do Blackhawks z numerem 4. Oto, co Wheeler powiedział o wyborze Stenberga przez Blackhawks. „Nie sądzę, żeby Stenberg przeszedł obok Blackhawks. W rzeczywistości może on być najlepszym kandydatem dla nich w tej klasie, dając im przyszłego partnera Connora Bedarda i pozwalając na bardziej odpowiednie rozmieszczenie wszystkich pozostałych graczy po kilku latach, w których niektórzy młodzi gracze musieli grać na wyższych pozycjach niż te, na które zasługują w składzie. Wiem, że fani Blackhawks byli sfrustrowani tym, jak łatwo ich mniejsi napastnicy byli w tym roku wypychani z krążków. McKenna byłby tego kolejnym przykładem. Stenberg daje im większą siłę przy krążku, nie tracąc przy tym zbyt wiele pod względem kreatywności i umiejętności. Byłoby to ogromne zwycięstwo dla składu Blackhawks”.
W swoim Mock Draft 2.0, opublikowanym we wtorek, Wheeler poszedł inną drogą przy wyborze czterech najlepszych graczy. Nadal typował McKennę jako pierwszy wybór w drafcie dla Toronto, ale przewidywał, że Sharks wybiorą Stenberga zamiast jednego z obrońców. Przyznał jednak, że Sharks to drużyna, którą innym klubom najtrudniej jest w tej chwili rozgryźć, a to może być zamierzone. „Sharks to drużyna, którą innym zespołom najtrudniej jest rozgryźć i wydaje się, że jest to zamierzone” – napisał Wheeler. „Zabrali sześciu graczy na kolację w Buffalo. Myślę, że to mówi nam dwie rzeczy: po pierwsze to celowa zasłona dymna wokół tego, na kim się skupiają, oraz po drugie – jeśli zdecydują się cofnąć, będą mieli jasny cel w ramach planu B. Wytworzenie niepewności co do tego, kogo chcą, pomaga również wywrzeć presję na innych, by przesunęli się w górę, aby mieć pewność, że zdobędą swojego zawodnika. Z tych wszystkich powodów Sharks są najciekawszą drużyną na szczycie tegorocznego porządku draftu”.
Wheeler nadal przewiduje, że Canucks wybiorą Malhotrę z trzecim numerem, mimo że jego ojciec, Manny, został niedawno mianowany 23 trenerem w historii klubu. Po wybraniu trzech kolejnych napastników, Wheeler przewiduje, że Blackhawks na czwartym miejscu wybiorą obrońcę, a jego zdaniem najlepszym wyborem Davidsona będzie leworęczny Carson Carels. „Jeśli jednak Stenberg i trzej najlepsi napastnicy zostaną wybrani, spodziewałbym się, że Blackhawks wybiorą tutaj Carelsa lub Reida (Verhoeff nie jest w ich typie). Ich wizyta u Reida została już upubliczniona, ale nie należy pomijać Carelsa. Są oni bardzo blisko w konsensusie i chociaż decyzji o wyborze z numerem 4 nie podejmuje się na podstawie tego jakim uchwytem kija dysponują gracze w składzie, to nie sądzę, aby zaszkodziło to, że pewnego dnia mógłby on grać naprzeciwko praworęcznych Artyoma Levshunova lub Sama Rinzela”.

Adam Kimelman (NHL.com)
Adam Kimelman, zastępca redaktora naczelnego serwisu NHL.com, był obecny podczas weekendowych testów NHL Scouting Combine i w poniedziałek opublikował nową symulację draftu. Podobnie jak Wheeler, przewiduje on, że Maple Leafs – co nie jest zaskoczeniem – wybiorą McKennę z pierwszym numerem w drafcie. Kimelman uważa, że z drugim wyborem Sharks rzeczywiście zdecydują się na obrońcę zamiast Stenberga, wybierając praworęcznego Chase’a Reida. Wspomniał, że na ten wybór wpłynął fakt, iż San Jose ma już i tak bogaty skład napastników. „Biorąc pod uwagę skład młodych napastników Sharks, idealnym wyborem byłby obrońca, który wie, jak podać krążek tym utalentowanym graczom, których mają w składzie. W tym miejscu pojawia się Reid (188 cm, 88 kg), którego wizja gry i umiejętność rozgrywania krążka plasują się w czołówce tej pozycji, podobnie jak jego elitarne umiejętności łyżwiarskie. 18-latek rozegra co najmniej jeden sezon w Michigan State, co powinno pozwolić mu rozwinąć się fizycznie i dać szansę na grę w NHL już w przyszłym sezonie”.
Następnie Kimelman przewiduje, że Canucks wybiorą syna Manny’ego, Caleba, z numerem 3, co sprawia, że Stenberg trafi prosto do Blackhawks z czwartym wyborem. Oto, co Kimelman powiedział o wyborze Stenberga przez Blackhawks: „Blackhawks mogą rozpocząć następny sezon z Connorem Bedardem, Frankiem Nazarem i Antonem Frondellem jako trójką czołowych środkowych, co sprawia, że znalezienie skrzydłowych, którzy potrafią zdobywać punkty i wspierać ich, jest sprawą najwyższej wagi. Stenberg (180 cm, 83 kg) ma talent, by zrobić to już w przyszłym sezonie. W tym sezonie zdobył 33 punkty (11 bramek, 22 asysty) w 43 meczach, co jest najlepszym wynikiem wśród 18-letnich graczy SHL od czasów Daniela Sedina (42) i Henrika Sedina (34) w sezonie 1998-99. Jest dynamicznym ofensywnym graczem, który potrafi kierować grą, tworząc okazje dla innych lub sam je wykorzystując, a do tego jest niezawodny w obronie. Został też uznany za jednego z trzech najlepszych graczy Szwecji na Mistrzostwach Świata Elity, zdobywając osiem punktów (cztery bramki, cztery asysty) w ośmiu meczach, co pokazuje, że potrafi się wyróżnić, zarówno grając ze starszymi zawodnikami, jak i przeciwko bardziej doświadczonym graczom.”

Mike G. Morreale (NHL.com)
Kolega Kimelmana z NHL.com, Mike G. Morreale, który jest starszym redaktorem zajmującym się draftem, również uczestniczył w NHL Scouting Combine, a po jego zakończeniu podzielił się swoimi opiniami na temat czołówki rankingu. Co ciekawe, Morreale przewiduje, że pierwsze cztery wybory będą wyglądały tak samo jak w najnowszym symulowanym drafcie Kimelmana, a Stenberg spadnie do Blackhawks z numerem 4. Morreale przewidział, że McKenna trafi do Toronto z numerem 1, Reid do San Jose z numerem 2, a Malhotra do Vancouver z numerem 3. Oto, co powiedział o wyborze Stenberga przez Blackhawks: „Wystarczy sobie wyobrazić, jak szybko Blackhawks mogliby nabrać kształtu, mając już podstawowe elementy, w tym Bedarda, Frondella i Nazara. Chociaż Chicago mogłoby rozważyć wymianę, aby pozyskać czołowego obrońcę, Stenberg wyróżnia się tutaj jako najlepszy dostępny gracz. Zaspokoiłby on zapotrzebowanie na wysokiej klasy skrzydłowego, zdolnego dorównać tempem i umiejętnościami Bedardowi. W tym sezonie wyróżniał się na każdym poziomie i nadal udowadnia, że należy do elity najlepszych zawodników w tej klasie”.

