W dniu dzisiejszym klub Metallurg Magnitogorsk ogłosił w mediach społecznościowych, że Roman Kantserov, wybrany przez Blackhawks w drugiej rundzie draftu 2023 roku z numerem 44, rozwiązał kontrakt z klubem KHL, aby przenieść się do Ameryki Północnej i kontynuować karierę w Chicago Blackhawks. Oczekuje się, że Kantserov podpisze trzyletni entry-level kontrakt z Blackhawks. Ten 21-letni napastnik był liderem w sezonie zasadniczym 2025-26 KHL z 36 bramkami w barwach Magnitogorska i stał się pierwszym graczem w historii ligi w wieku 21 lat lub młodszym, który zakończył sezon ze średnią jednego punktu na mecz lub lepszą. Kantserov zdobył 64 punkty w 63 meczach, co dało mu dziewiąte miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej rosyjskiej ligi.

Przejście Kantserova do Ameryki Północnej nie jest wielkim zaskoczeniem, ale warto zauważyć, że podjął tę decyzję niecały tydzień po tym, jak Magnitogorsk odpadł z play-offów Pucharu Gagarina. Czasami takie przejścia nie przebiegają tak płynnie. Jest to ważne zadanie, które dyrektor generalny Blackhawks, Kyle Davidson, może odhaczyć ze swojej listy rzeczy do zrobienia, na początku okresu między sezonowego. Patrząc w przyszłość, Kantserov prawdopodobnie znajdzie swoje miejsce w pierwszej szóstce napastników Blackhawks w sezonie 2026-27 i powinien odgrywać rolę w czołowej formacji w przewadze. Warto zaznaczyć, że w minionym sezonie w KHL przeszedł z pozycji skrzydłowego na środkowego, ale swoją karierę w NHL prawdopodobnie rozpocznie na skrzydle. Kantserov jest niskim napastnikiem, mierzy zaledwie 175 cm wzrostu, ale gra z dużym zaangażowaniem i poważnie traktuje swoje obowiązki defensywne. Ciekawie będzie zobaczyć, czy trener Jeff Blashill wystawi go u boku Connora Bedarda w pierwszej linii, gdy jesienią rozpocznie się obóz treningowy.

Kantserov świetnie prezentował się w roli gracza w przewadze liczebnej Magnitogorska, regularnie strzelając bramki z pierwszego krążka ze strefy przed bramkowej. Był również skuteczny w przekierowywaniu strzałów swoich kolegów. Z Bedardem i Nazarem na kołach bulikowych oraz niebezpiecznym snajperem w środku pola, Blackhawks dysponują siłą rażenia, która powinna pozwolić im stać się jedną z najgroźniejszych formacji power-play w przyszłym sezonie NHL.

