Przed rozpoczęciem draftu 2023 roku drużyna Chicago Blackhawks wiedziała, że pierwszym wyborem będzie Connor Bedard. W 2024 roku przystąpili do draftu, wiedząc, że z drugiego numeru wybiorą Artyoma Levshunova. W zeszłym roku pojawiły się pewne spekulacje na temat tego, co San Jose Sharks zrobią z drugim wyborem, ale Blackhawks byli całkiem pewni, że z trzeciego numeru wybiorą Antona Frondella – i mieli rację. Na niecałe dwa tygodnie przed draftem 2026 roku, Blackhawks są gotowi wybrać najlepszego dostępnego gracza z czwartym wyborem, ale mają znacznie mniejszą pewność co do tego, jak potoczą się wydarzenia przed nimi. Przyjrzyjmy się kilku kwestiom związanym ze zbliżającym się draftem, który odbędzie się w dniach 26 i 27 czerwca.
Kwestia numer 1
Należy spodziewać się, że odbędzie się rozmowa między generalnym menadżerem Blackhawks, Kyle’em Davidsonem, a generalnym menadżerem Sharks, Mike’iem Grierem, na temat tego, czy San Jose jest skłonne wymienić swój wybór nr 2 na wybór nr 4 Blackhawks. Jeśli Sharks mają na celowniku obrońcę, jak zakłada wiele osób, sensowne dla nich mogłoby być pozyskanie wyboru Blackhawks, zdobycie jeszcze jednego lub dwóch dodatkowych wyborów w drafcie i mimo to pozyskanie gracza, którego chcą. Według kalkulatora serwisu PuckPedia, wybór nr 2 Sharks odpowiada pakietowi składającemu się z wyboru nr 4 Blackhawks, kolejnego wyboru w pierwszej rundzie w przedziale 15–32 (prawdopodobnie wyboru z pierwszej rundy Edmonton Oilers lub Florida Panthers z 2027 roku) oraz wyboru w trzeciej rundzie 2026 roku. Być może Sharks zażądaliby dwóch wyborów w pierwszej rundzie i obiecującego zawodnika lub innej kombinacji. Tego typu transfery w NHL nie zdarzają się zbyt często, ale mogłyby mieć sens. Zobaczymy. Być może rozmowy na ten temat rozpoczną się dopiero na kilka dni lub kilka godzin przed draftem.
Kwestia numer 2
Istnieje szansa, że Ivar Stenberg spadnie do drużyny z Wietrznego Miasta z czwartym numerem. Blackhawks nie wydają się być tego zbyt pewni, ale inni tak. Jednak nawet jeśli jest to możliwe, fani drużyny nie będą winić Davidsona, jeśli ten będzie zbyt agresywny i poświęci zbyt wiele – przynajmniej na papierze – próbując pozyskać drugi wybór Sharks, aby zapewnić sobie możliwość wybrania Stenberga. Poza Gavinem McKenną nie ma innego gracza, który bardziej pasowałby do potrzeb Blackhawks niż Stenberg.
Kwestia numer 3
Jeśli Blackhawks wybiorą Stenberga w drafcie, należy zakladać, że Davidson będzie mniej skłonny do podpisania kontraktu i/lub pozyskania kolejnego napastnika do pierwszej szóstki ataku, chyba że uda mu się to w dużej mierze za pomocą aktywów związanych z wyborami w drafcie. Młody Szwed dołączyłby do składu zespołu w NHL w przyszłym sezonie, podobnie jak Roman Kantserov. Dodanie Frondella, Kantserova i Stenberga do pierwszej szóstki, w krótkim czasie byłoby znaczącym wzmocnieniem. Jeśli do tej szóstki dołączy jeszcze Nick Lardis, będzie to czterech ważnych graczy, których nie było w składzie Blackhawks na początku poprzedniego sezonu. Mogą pojawić się pewne trudności związane z adaptacją graczy, ale kibice z pewnością okażą im wyrozumiałość. Wybranie Stenberga w drafcie mogłoby wpłynąć na sposób, w jaki Blackhawks będą budować swój skład na nadchodzący sezon. Gdyby Ivar dołączył do listy ofensywnych zawodników, na której znajdują się już Kantserov, Frondell, Lardis, Bedard, Frank Nazar, Oliver Moore, Ryan Greene, Tyler Bertuzzi, Ryan Donato, Landon Slaggert, André Burakovsky, Teuvo Teräväinen i Andrew Mangiapane, mieliby w swoim składzie około 14 napastników. Może to oznaczać, że przedłużenie kontraktu z Ilyą Mikheyevem stanie się mniej prawdopodobne. Nie wygląda na to, by Blackhawks rozważali jakiekolwiek wykupy kontraktów. Sytuacja ta może ulec zmianie w zależności od składu drużyny i tego, jak drużyna poradzi sobie z dolnym progiem limitu wynagrodzeń.
Kwestia numer 4
Jeśli Blackhawks nie zdołają pozyskać Stenberga w drafcie, to nie będzie to koniec świata. Może to jednak wpłynąć na to, jak aktywnie Davidson będzie działał na rynku transferowym w poszukiwaniu napastnika do pierwszej szóstki. Blackhawks byliby zadowoleni z wyboru Caleba Malhotry, którego cenili przez cały miniony sezon i uważali, że z każdym meczem grał coraz lepiej. Frondell w podobny sposób awansował w ich rankingach w zeszłym sezonie.
Kwestia numer 5
Jeśli McKenna, Stenberg i Malhotra zostaną wybrani przez inne drużyny, co jest możliwe, Chase Reid będzie prawdopodobnie obrońcą, którego Blackhawks wybiorą z czwartym numerem. Spełnia on wiele kryteriów. Podobnie jak Malhotra, Reid prawdopodobnie spędzi rok lub dwa grając w hokeja na poziomie uniwersyteckim, zanim przejdzie do ligi zawodowej. W tym momencie Blackhawks będą mieli lepsze wyobrażenie o tym, na co mogą liczyć w przypadku swoich młodych obrońców z NHL. Blackhawks nie wydają się też przejmować tym, że Reid jest praworęczny, podobnie jak Levshunov i Sam Rinzel. Blackhawks odwiedzili Reida w jego domu w Michigan, ale nie jest to niczym niezwykłym. Wizyty te odbywają się za pośrednictwem regionalnych skautów Blackhawks, a nie Davidsona. Nie było go w domu Reida. Davidson spotkał się jednak z Reidem podczas NHL Scouting Combine.
Kwestia numer 6
Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Blackhawks wykorzystali kombinację dwóch ze swoich trzech wyborów w drugiej rundzie, aby ponownie awansować do pierwszej rundy. Na tym etapie przebudowy drużyny jakość jest ważniejsza od ilości. To, czy Blackhawks będą dążyć do awansu, może również zależeć od tego, kogo wybiorą z czwartym numerem. Blackhawks mają 34, 37 i 45 wybór w drugiej rundzie.
Kwestia numer 7
Blackhawks prawdopodobnie wybiorą kilku obrońców, wykorzystując część swoich wyborów z drugiej, trzeciej i czwartej rundy. W ciągu ostatnich czterech lat pod kierownictwem Davidsona, drużyna ta wybrała sześciu obrońców: Levshunova, Rinzela i Kevina Korchinskiego w pierwszej rundzie; Ashtona Cumby’ego i Ty Henry’ego w szóstej rundzie; oraz Janne Peltonena w siódmej rundzie. Cumby, Henry i Peltonen mają niewielkie szanse na karierę w NHL. Henry opuścił cały poprzedni sezon z powodu kontuzji kostki, a w przyszłym sezonie będzie studentem pierwszego roku na Uniwersytecie St. Thomas. To przedłuża okres, w którym Blackhawks zachowują do niego prawa. Peltonen wciąż nie stał się stałym graczem w najwyższej lidze fińskiej. Blackhawks muszą podjąć decyzję w jego sprawie do 1 czerwca 2027 roku. Cumby podpisał dwuletni kontrakt w AHL z Rockford IceHogs. Blackhawks cenią jego fizyczną grę, ale dopiero okaże się, jak pozostałe elementy jego gry sprawdzą się w profesjonalnym hokeju.
Kwestia numer 8
Blackhawks uważają, że Taige Harding ma szansę zostać graczem NHL, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co zaobserwowali w jego rozwoju w minionym sezonie. Ponieważ za nim jest mniej obiecujących obrońców, Blackhawks przydałoby się wzmocnienie składu w ich systemie. Jakub Vaněček i Ben Macbeath to dwaj obrońcy, na których Chicago mogłoby zwrócić uwagę w drugiej rundzie. Xavier Villeneuve i Tommy Bleyl to dwie inne możliwości, ale mogą oni nie wyjść poza pierwszą rundę.
Kwestia numer 9
Czy Blackhawks mogliby wykorzystać swoje wybory w drafcie na pozyskanie europejskiego i/lub rosyjskiego zawodnika, aby go zatrzymać w klubie i obserwować, jak się rozwija? Z pewnością opłaciło się to w przypadku wyboru Kantserova. Wśród potencjalnie interesujących zawodników można wymienić Tomáša Chrenko (Słowacja) oraz Lavra Gashilova i Alana Shaikhlislamova z Rosji.

