Przegląd najnowszych wiadomości dotyczących Blackhawks

W przerwie między sezonowej, Blackhawks awansowali Mike’a Donegheya na stanowisko wiceprezesa ds. skautingu amatorskiego i kadr zawodniczych. Wcześniej pełnił on funkcję dyrektora ds. skautingu amatorskiego. Doneghey odpowiada za koordynację draftów Blackhawks od czasu, gdy Kyle Davidson został generalnym menadżerem. Doneghey i jego zespół skautów będą mieli ogromny wpływ na pozycję Blackhawks. Od czasu pierwszego draftu Donegheya w 2022 roku, Blackhawks dokonali 11 wyborów w pierwszej rundzie, siedmiu w drugiej, 10 w trzeciej, trzech w czwartej, dwóch w piątej, pięciu w szóstej i sześciu w siódmej.

Po tym, jak Blackhawks pozyskali Bowena Byrama, redaktorzy zza oceanu piszący o drużynie, zaczęli baczniej przyglądać się jego osobie, a nawet oglądać większość jego zmian z zeszłosezonowych rozgrywek play-off. Jednym z ich głównych spostrzeżeń było to, jak agresywnie Byram angażował się w atak. Dołączał do akcji i często był drugim lub trzecim zawodnikiem wkraczającym do strefy ofensywnej. W niektórych zmianach wjeżdżał nisko do strefy ofensywnej i pozostawał tam przez chwilę, szukając okazji do zagrania. Oczywiście jego koledzy z drużyny byli na to przygotowani i zapewniali mu wsparcie. Byram powinien stanowić wzmocnienie, przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej, w grze w przewadze, dopóki Blackhawks nie zobaczą, jakie postępy w tej dziedzinie w ciągu najbliższych kilku sezonów osiągną Artyom Levshunov i Sam Rinzel. Byram wie, jak znaleźć linie strzału i dysponuje dobrym uderzeniem. Potrafi wykonywać podania na wysokim poziomie, ale przede wszystkim rozumie, jak efektywnie poruszać krążkiem i dostarczać go tam, gdzie powinien trafić podczas gry w przewadze. W Buffalo nie miał stałego czasu na lodzie, ponieważ grał w drugiej formacji. Nie grał też z najlepszymi rozgrywającymi drużyny, więc uzyskanie takiej szansy w Blackhawks powinno mu pomóc. Ogólnie rzecz biorąc, Byram ma dobre wyczucie gry i potrafi od czasu do czasu wykonać efektowne podanie, ale nie jest wybitnym kreatorem. To właśnie połączenie jego cech sprawia, że stanowi zagrożenie. Potrafi dobrze operować krążkiem. Potrafi poruszać się po lodzie. Jest dobrym łyżwiarzem i jest gotów grać agresywnie oraz podejmować pewne ryzyko. Dzięki tym umiejętnościom i odpowiednim graczom wokół niego, łatwo wyobrazić sobie, że będzie bardzo produktywny. Powinien stanowić wzmocnienie w porównaniu z zeszłoroczną grą w przewadze i dogrywkami trzech na trzech. Z drugiej strony jego gra w obronie bywa nierówna. Częściowo wynika to z tego, że stara się wchodzić do ataku i grać agresywnie, co może się zemścić. Dużo grał z Owenem Powerem i obaj mieli momenty załamań w defensywie. Bowen prawdopodobnie najbardziej skorzysta na grze z kimś, kto stawia obronę na pierwszym miejscu. Alex Vlasic mógłby być dobrym wyborem. Obaj są leworęczni, ale Byram i Power często byli wymienialni.

W styczniu Blackhawks przejęli kontrakt Ryana Ellisa na wypadek, gdyby mieli trudności z osiągnięciem minimalnego limitu wynagrodzeń w tym sezonie. Był to również powód, dla którego wcześniej pozyskali André Burakovsky’ego. Od tamtej pory sytuacja uległa radykalnej zmianie. Po serii transferów w okresie międzysezonowym Blackhawks dysponują, według serwisu PuckPedia, około 2,8 mln dolarów wolnego miejsca w limicie wynagrodzeń. Gdyby z jakiegoś powodu Blackhawks potrzebowali więcej miejsca w limicie, mogą umieścić Ellisa na liście długotrwale kontuzjowanych, co pozwoliłoby uwolnić 6,25 mln dolarów. W składzie Blackhawks znajduje się wielu zawodników, których kontrakty przewidują premie za wyniki, a łączna kwota potencjalnych wypłat wynosi 12,83 mln dolarów. Sam Roman Kantserov ma w swojej umowie potencjalne premie o wartości 3,5 mln dolarów. Część tej kwoty ma wpływ na przestrzeń w limicie wynagrodzeń Blackhawks. Ten aspekt limitu wynagrodzeń jest dość skomplikowany, więc aby to zrozumieć należało sięgnąć do PuckPedia. Zgodnie z informacjami z tego portalu, jeśli potencjalne premie drużyny przekroczą 7,5 procent limitu wynagrodzeń, kwota powyżej tego progu zostanie wliczona do limitu. Blackhawks rzeczywiście mają 12,83 mln dolarów w postaci potencjalnych premii, ale do obliczeń limitu brane są pod uwagę średnie roczne premie za wyniki zawarte w kontraktach zawodników. Dlatego właśnie PuckPedia podaje, że Blackhawks dysponują rezerwą na premie za wyniki w wysokości 4 236 666 dolarów. Wreszcie, nadwyżka rezerwy na premie za wyniki jest uwzględniana w puli wynagrodzeń na dany sezon, ale nie to decyduje o nadwyżkach premii w następnym sezonie. Te ostatnie opierają się na faktycznych premiach wypłaconych w trakcie sezonu.

Ciekawe będzie, jak drużyna zarządzi swoimi trzema wyborami w pierwszej rundzie draftu 2027 roku. Jeśli w tym sezonie wszystko pójdzie zgodnie z planem, a Blackhawks będą walczyć o miejsce w play-offach tuż przed terminem zamknięcia okienka transferowego, mogą zwolnić wystarczającą przestrzeń w limicie wynagrodzeń i wymienić jeden z tych wyborów na gracza na wypożyczenie. Pozostałyby im wówczas dwa wybory w pierwszej rundzie, które mogliby wykorzystać do pozyskania gracza na dłuższą metę. Istnieje nawet możliwość, że wykorzystają wybory w pierwszej rundzie do pozyskania gracza przed zamknięciem okienka transferowego, a po sezonie – gracza na dłuższą metę – i nadal będą mieli prawo do wyboru w pierwszej rundzie. Istnieje wiele różnych sposobów wykorzystania tych wyborów w drafcie, ale zaskoczeniem byłoby, gdyby Blackhawks nie wymienili co najmniej dwóch z nich, aby wzmocnić swój skład.

Podczas wywiadu udzielonego na początku tego lata przez Jeffa Blashilla, dużo rozmawiano o Artym Levshunovie. Interesujące było to, jak trener mówił o tym młodym obrońcy. Oto, co miał do powiedzenia: „Ma bardzo dobry instynkt hokejowy” – powiedział Blashill. „Gdybyśmy wystawili na lodzie dziesięciu graczy i po prostu powiedzieli: »grajcie«, bez żadnych systemów ani podobnych wytycznych, to on zazwyczaj postępuje właściwie w tych chaotycznych momentach, które powstają w hokeju. Hokej jest sportem tak płynnym, że aby być mądrym hokeistą, trzeba mieć dobry instynkt hokejowy, a on ma go bardzo dobry, zarówno w ataku, jak i w obronie. W obronie przerwał mnóstwo akcji, w których znalazł się w trudnych sytuacjach i wykonał naprawdę dobre zagrania defensywne. Może to zabrzmieć zabawnie w przypadku kogoś, kto zgromadził na koncie tyle minusów, ile on, ale tak naprawdę uważam, że jego gra w obronie była ogólnie całkiem dobra”.

W miarę jak do NHL dołącza coraz więcej młodych zawodników, rankingi dotyczące perspektywicznych graczy wydają się tracić na znaczeniu. Mimo to, w nadchodzącym sezonie warto zwrócić uwagę na następujących młodych graczy Blackhawks:

1.Václav Nestrašil, napastnik, pierwsza runda draftu 2025 roku

W zeszłym sezonie, jako student pierwszego roku na University of Massachusetts, Nestrašil znacznie szybciej niż przewidywano przystosował się do hokeja uniwersyteckiego. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzący sezon będzie jego ostatnim na uczelni przed przejściem do ligi zawodowej. Blackhawks liczą, że niektórzy z tych wyższych napastników – według danych UMass Nestrašil mierzy 198 cm wzrostu i waży 84 kg – w najbliższych latach znajdą się w pierwszej szóstce składu NHL. 19-letni Nestrašil ma realną szansę, by być jednym z nich. Jego potencjał może być ogromny.

2.Sacha Boisvert, napastnik, pierwsza runda draftu 2024 roku

Boisvert plasuje się w tej samej kategorii jak Nestrašil. On również miał mocny debiutancki sezon, ale jego drugi sezon na Boston University był trudny. To ostudziło entuzjazm wokół niego. W siedmiu meczach NHL, w których wystąpił w zeszłym sezonie, wypadł przyzwoicie, ale jasne jest, że potrzebuje jeszcze trochę czasu na rozwój. Już nabrał masy mięśniowej i prawdopodobnie spędzi znaczną część tego sezonu w Rockford. Jednak podobnie jak Nestrašil, 20-letni Boisvert może wkrótce zadomowić się w NHL, jeśli będzie skuteczny, fizycznie silny i pokaże, że potrafi grać u boku innych czołowych zawodników.

3.AJ Spellacy, napastnik, trzecia runda draftu 2024 roku

Styl gry Spellacy’ego powinien dobrze sprawdzić się na poziomie profesjonalnym. Prawdopodobnie rozpocznie sezon w Rockford, ale jeśli będzie dobrze jeździł na łyżwach, wykazywał się w starciach i pokaże odrobinę ofensywy, ten 20-latek prawdopodobnie zasłuży w tym sezonie na kilka powołań do NHL, ponieważ Blackhawks nie mają zbyt wielu takich graczy jak on.

4.Drew Commesso, bramkarz, druga runda draftu 2020 roku

Commesso może nadal musieć uzbroić się w cierpliwość, by dostać szansę w NHL, ale ta okazja może pojawić się w dowolnym momencie tego sezonu i musi być na nią gotowy. 24-latek miał kilka naprawdę dobrych okresów w Rockford, ale grał też nierówno. Będzie chciał wywrzeć presję na Arvidzie Söderblomie, ale w Rockford Commesso może mieć konkurencję w postaci 23-letniego Stanislava Berezhnoya i 22-letniego Adama Gajana. Ponieważ 25-letni Spencer Knight jest niekwestionowanym numerem 1 w drużynie Blackhawks, klub może pozwolić sobie na cierpliwość w kwestii rozwoju wszystkich goalkeeperów będących w jego zasobach.

5.John Mustard, napastnik, trzecia runda draftu 2024 roku

Blackhawks z pewnością dadzą Mustardowi do zrozumienia, że widzą dla niego świetlaną przyszłość w NHL. Można się spodziewać, że zaproponują kontrakty Nestrašilowi i Mustardowi, po zakończeniu przez nich sezonów uniwersyteckich i wprowadzą ich do NHL jeszcze przed końcem bieżącego sezonu. 19-letni Mustard dysponuje szybkością i dobrym strzałem, dzięki którym ma szansę znaleźć się w pierwszej dziewiątce napastników. W zeszłym sezonie, jako student drugiego roku w Providence, zrobił znaczący krok naprzód.

6.Xavier Villeneuve, obrońca, druga runda draftu 2026 roku

Villeneuve może okazać się prawdziwą okazją dla Blackhawks. Klub ma nadzieję, że jego umiejętności i kreatywność rozkwitną na Uniwersytecie w Bostonie, podobnie jak miało to miejsce w przypadku gwiazdy Montreal Canadiens, Lane’a Hutsona. W przyszłym sezonie warto będzie obserwować tego 18-latka na arenie uniwersyteckiej. W tym zestawieniu uwzględnimy również 18-letniego Ryana Roobroecka, kolejnego zawodnika wybranego przez Blackhawks w drugiej rundzie draftu 2026 roku. W tym sezonie powinien dominować w lidze OHL i być może podpisze kontrakt po zakończeniu tego sezonu.

7.Mason West, napastnik, pierwsza runda draftu 2025 roku

W zeszłym sezonie West łączył futbol amerykański z hokejem. W tym sezonie skupi się wyłącznie na hokeju. Ten 19-latek dołącza jako student pierwszego roku do silnej drużyny Michigan State, ale powinien zacząć wykazywać coraz więcej cech potężnego napastnika, jakim Blackhawks mają nadzieję, że się stanie. Będzie potrzebował czasu, ale warto śledzić jego rozwój.

8.Marek Vanacker, pierwsza runda draftu 2024 roku

Blackhawks będą poświęcać czas na pracę z Vanackerem, nad jego techniką jazdy na łyżwach w Rockford. Ma on wyjątkowy talent w okolicach bramki, z którym niewielu w organizacji może się równać. Jeśli ten 20-latek zdoła dopracować pozostałe elementy gry w ciągu najbliższych kilku sezonów, potencjalnie mógłby zastąpić w składzie kogoś takiego jak Tyler Bertuzzi.

9.Samuel Savoie, napastnik, trzecia runda draftu 2022 roku

Wydaje się, że to będzie ważny sezon dla 22-letniego Savoie, który rozpoczyna swój trzeci rok gry w Rockford. Blackhawks nadal uważają, że ma on potencjał, by stać się uciążliwym napastnikiem z dolnej szóstki w NHL. Dla niego jest to kwestia konsekwencji.

10.Paul Ludwinski, napastnik, druga runda draftu 2022 roku

Ludwinski rozegrał w zeszłym sezonie zaledwie trzy mecze w Rockford, po czym doznał kontuzji, która zakończyła jego sezon. To będą również ważne dla niego rozgrywki. 22-latek ma niewielkie szanse na awans do NHL, ale warto go obserwować.

Poprzedni wpis
Poznaj zawodników Blackhawks dzięki unikalnym, opisowym słowom
Następny wpis
Anton Frondell przygotowuje się do gry na pozycji środkowego