Przed draftem NHL 2025 roku, toczyła się ożywiona debata na temat tego, czy Chicago Blackhawks lepiej zrobią, wybierając Michaela Misę, czy Antona Frondella. San Jose Sharks rozstrzygnęli te dywagacje, wybierając Misę z drugim numerem, pozostawiając Frondella dla Blackhawks z numerem 3. Po niewielkiej liczbie meczów na poziomie NHL rozegranych przez tego hokeistę, trudno będzie znaleźć fanów rozczarowanych tym wynikiem. Ten 18-latek zrobił ogromne wrażenie w 12 meczach rozegranych w barwach Chicago Blackhawks.

Frondell miał za sobą całkiem niezły sezon, który prawdopodobnie jeszcze się nie skończył. Dzisiaj zagrał na skrzydle drugiego ataku reprezentacji Szwecji, w wygranym 3:0 sparingu przed Mistrzostwami Świata Elity ze Szwajcarią. Należy więc oczekiwać, że będzie w składzie drużyny na ten turniej. Miniony sezon rozpoczął w Djurgardens IF w SHL, gdzie jego mentorem był były zawodnik Blackhawks – Marcus Kruger. Stał się dopiero czwartym nastolatkiem w historii SHL, który zaliczył sezon z 20 bramkami. W połowie sezonu reprezentował Szwecję na Mistrzostwach Świata Juniorów U20. W siedmiu meczach zdobył pięć bramek i osiem punktów, prowadząc zespół do pierwszego złotego medalu od 2012 roku. Szwedzka drużyna z tamtego okresu była pełna przyszłych graczy NHL, takich jak Filip Forsberg, William Karlsson, Mika Zibanejad i Rickard Rakell. Anton został uznany za najlepszego napastnika turnieju.
Anton Frondell – najlepszy napastnik Mistrzostw Świata Juniorów U20 w 2026 roku
W końcu 25 marca zadebiutował w NHL, zdobywając swój pierwszy punkt w karierze dzięki asyście w meczu z New York Islanders. W pierwszych czterech meczach zaliczył cztery asysty, a następnie zadebiutował na własnym lodowisku, strzelając swoją pierwszą bramkę w NHL przeciwko Winnipeg Jets.
Pierwsza bramka w karierze NHL Antona Frondella w meczu przeciwko Winnipeg Jets
Chociaż Frondell rozpoczął swój występ grając na skrzydle u boku Connora Bedarda, zakończył go na pozycji środkowego. Grał tam dobrze, a nawet skłonił głównego trenera Jeffa Blashilla do porównania, które powinno podekscytować fanów Blackhawks. „Jeśli dojdziesz do punktu, w którym masz w Antonie zawodnika, który wygląda na gracza podobnego do tego, którego mieliśmy tutaj w osobie Jonathana Toewsa – wyślij go na lód, by zmierzył się z najlepszymi graczami drużyny przeciwnej” – powiedział. „To z kolei zwalnia Connora Bedarda i Franka Nazara z konieczności robienia tego, a oni mogą skupić się na zdobywaniu punktów. To wielki atut dla organizacji”.

Frondell nigdy nie wyglądał na zagubionego podczas swoich 12 meczów. Być może pod koniec nieco stracił formę, ale to zrozumiałe. Już sama jego obecność w przyszłym sezonie sprawi, że Blackhawks będą lepszą drużyną. „Ogólnie czułem, że gra była bardzo szybka” – powiedział Frodnell o swoim pierwszym doświadczeniu w NHL. „Dla mnie to był sygnał alarmowy – uświadomienie sobie, jak dobrzy są inni. W tym roku rywalizowałem z najlepszymi graczami w Szwecji, a teraz gram przeciwko najlepszym graczom na całym świecie. Fajnie było zobaczyć, na jakim wysokim poziomie grają niektórzy zawodnicy i że wciąż daleko mi do osiągnięcia swojej najlepszej formy”.
Statystyki sezonu Frondella
Rozegrane mecze: 12
Bramki: 3
Asysty: 6
Punkty w przewadze: 2 (2 asysty)
Bilans bramkowy: -1
Strzały na bramkę: 36
Próby strzałów: 70
Skuteczność strzałów: 8,3%
Średni czas na lodzie: 17:02 minut
Minuty karne: 4
Wykorzystane kary: 1
Zablokowane strzały: 13
Indywidualne okazje bramkowe: 34
Indywidualne okazje wysokiego ryzyka: 11
Wskaźnik Corsi (CF%): 52,06%
Wskaźnik okazji bramkowych (SCF%): 49,21%
Współczynnik szans o wysokim stopniu zagrożenia (HDCF%): 47,17%

Frondell pokazał wiele jak na 18-latka, który wskoczył prosto do składu NHL, mając bardzo mało czasu na treningi. Był silny przy krążku, nie bał się strzelać i wydawał się zawsze znajdować w odpowiednich miejscach na lodzie w odpowiednim czasie. Jest inteligentny, wysoki, szybki i utalentowany. Gdyby przeliczyć jego statystyki na 82 mecze – miałby na swoim koncie 21 bramek, 41 asyst, 62 punkty, 246 strzałów na bramkę, 233 sytuacje bramkowe i 75 sytuacji bramkowych o wysokim stopniu zagrożenia. W zeszłorocznym składzie, te liczby dałyby mu trzecie miejsce pod względem liczby bramek, drugie pod względem asyst, drugie pod względem punktów, pierwsze pod względem strzałów, pierwsze pod względem sytuacji bramkowych i czwarte pod względem sytuacji o wysokim stopniu zagrożenia. Oczekiwania wobec gracza wybranego z trzecim numerem w drafcie były wysokie, a on je spełnił, a nawet przekroczył, więc zasłużył jak najbardziej na piątkę w szkolnej skali ocen.

