Przed rozpoczęciem sezonu 2026–2027, jeśli chodzi o Chicago Blackhawks panuje ogromne podekscytowanie. Chociaż ubiegła kampania nie przyniosła wyników, na które liczyli kibice, nowe rozgrywki zawsze niosą ze sobą nową nadzieję. Istnieje wiele powodów do optymizmu w odniesieniu do tej drużyny. Oto pięć najważniejszych pytań dotyczących sezonu Blackhawks, na których odpowiedź, fani zespołu czekają z utęsknieniem.

Który Connor Bedard powróci po kontuzji?
W ubiegłym roku mogliśmy obserwować dwie różne wersje Connora Bedarda. W pierwszej połowie sezonu należał do czołówki najlepszych graczy w całej lidze NHL, natomiast w drugiej połowie powrócił do poziomu zwykłego hokeisty. Oczywiście kontuzja barku, której doznał w połowie sezonu, odegrała kluczową rolę w spadku jego formy. Niestety jak wiemy, tego lata Bedsy ponownie doznał kontuzji barku, przez co początek sezonu spędzi na trybunach dla dziennikarzy. To, jak drużyna poradzi sobie bez Bedarda, będzie miało kluczowe znaczenie dla wyniku tego sezonu. Jeszcze ważniejszym czynnikiem będzie to, w jakiej formie Connor pojawi się po powrocie. Czy będzie to ten sam zawodnik, którego widzieliśmy pod koniec 2025 roku, który przed kontuzją zachwycił ligę, zdobywając 44 punkty w 31 meczach? A może będzie to napastnik, który po powrocie na początku nowego roku odnotował regres? Odpowiedź na to pytanie będzie miała największy wpływ na to, jak udany okaże się ten sezon dla Chicago.

Jak Patrick Kane poradzi sobie po powrocie do Blackhawks?
Powrót Patricka Kane’a do Chicago stanowił bardzo potrzebną deskę ratunku dla kibiców, którzy w ostatnich sezonach przeszli przez prawdziwą mękę, w trudnym okresie przebudowy drużyny. Nie jest to jednak powód, dla którego Kyle Davidson sprowadził Kane’a z powrotem. Showtime nie jest tu tylko po to, by spokojnie zakończyć karierę. Jest tu po to by wygrywać i pomóc drużynie zbliżyć się do celu, jakim jest powrót do fazy play-off. Pytanie brzmi: co Kane może osiągnąć podczas swojego drugiego pobytu w Blackhawks? Wiek nie sprzyja Kane’owi, który w listopadzie skończy 38 lat i rozpocznie swój 20 sezon w lidze. Jego atutem jest jednak motywacja. Kane nie poddałby się operacji wymiany powierzchni stawu biodrowego w 2023 roku, gdyby nie wierzył, że ma przed sobą jeszcze wiele lat gry w hokeja. Udowodnił, że wciąż potrafi grać na wysokim poziomie w ciągu ostatnich trzech sezonów, spędzonych w barwach Detroit Red Wings. Mówi się, że starego psa nie nauczysz nowych sztuczek. Z Bedardem i mnóstwem młodych talentów u boku zobaczymy, co Kane ma do powiedzenia w tym temacie.

Czy Bowen Byram udowodni, że wszyscy się mylą?
Kiedy w czerwcu tego roku, Kyle Davidson zdecydował się na głośną wymianę Bowena Byrama, większość dziennikarzy NHL oraz wielu osób z kręgów Blackhawks, kwestionowała ten ruch. Rzadko zdarza się, by drużyny rezygnowały z wyborów w pierwszej piątce draftu, zwłaszcza w zamian za zawodnika, który w pewnym sensie pozostaje niesprawdzony. Co więcej, Byram otrzymał przedłużenie kontraktu o wartości 75 milionów dolarów, dzięki czemu stał się jednym z najlepiej opłacanych graczy w lidze, zanim jeszcze założył koszulkę nowej drużyny. Z biegiem lat Byram stał się solidnym obrońcą z pierwszej czwórki. Nie stał się jednak jeszcze numerem jeden w pierwszej parze obrońców, do czego miał go przygotować draft. W Chicago będzie miał większą szansę, by to osiągnąć, której nie otrzymał wcześniej w Colorado Avalanche i Buffalo Sabres. Bowen powinien czuć się zmotywowany, gdyż wiele osób już go skreśliło. Zobaczymy, czy potraktuje to osobiście i udowodni, że ryzyko podjęte przez Davidsona było słusznym posunięciem.

Jak poradzą sobie debiutanci?
Chicago ma w tym sezonie dwóch obiecujących debiutantów wkraczających do gry: Antona Frondella, który zdążył już zadebiutować w NHL oraz Romana Kantserova, który zyskuje na znaczeniu po swoim świetnym sezonie w KHL. Obaj gracze mają potencjał, by walczyć o nagrodę Caldera dla debiutanta roku, biorąc pod uwagę, że powinni pełnić kluczowe role w pierwszej szóstce formacji napastników. To, jak szybko Frondell i Kantserov dostosują się do najlepszej hokejowej ligi na świecie, będzie miało kluczowe znaczenie dla tego, jak produktywna okaże się ofensywa Blackhawks. Jeśli uda im się płynnie przejść tą transformację, znacznie przyczyni się to do rozwiązania problemów drużyny, związanych z pozyskiwaniem punktów przez innych graczy niż Bedard.
Czy Blackhawks zdołają wydostać się z dolnej części tabeli i walczyć o play-offy?
Lata 20-te XXI wieku były dla tej drużyny trudnym okresem. Zespół ten nie brał udziału w rozgrywkach posezonowych przez całą dekadę, z wyjątkiem wyjątkowych okoliczności w covidowej bańce 2020 roku. Blackhawks zajmowali miejsca w dolnej trójce tabeli w ostatnich czterech sezonach, w tym w erze Bedarda, trzy razy z rzędu 31 miejsce. Trudno to dostrzec, ale widać stały postęp. Od sezonu 2023–2024 drużyna ta awansowała w tabeli o 20 punktów. Chociaż małe kroki są jak najbardziej na miejscu, nadszedł czas, aby ta drużyna wykonała znaczący skok naprzód. Będzie to ostatni rok pięcioletniego planu Davidsona, który wdrożył w 2022 roku, po objęciu stanowiska generalnego menadżera. Właściciele dali do zrozumienia, że nadszedł czas, aby zakończyć fazę przebudowy i wkroczyć do walki o najwyższe miejsca. To, jak potoczy się ten sezon, może zadecydować o tym, czy Davidson i sztab trenerski pod przewodnictwem Jeffa Blashilla są odpowiednimi osobami, by poprowadzić drużynę do kolejnego etapu.

