Wygląda na to, że kariera Ilyi Mikheyeva w drużynie Chicago Blackhawks dobiega końca. We wczorajszym odcinku podcastu „32 Thoughts”, insider NHL Elliotte Friedman, przedstawił najnowsze informacje na temat sytuacji tego doświadczonego skrzydłowego, mówiąc, że napastnik trafi na rynek wolnych agentów. „W całej lidze dało się słyszeć, że Chicago prawdopodobnie nie będzie w stanie podpisać kontraktu z Ilyą Mikheyevem, więc jego prawa są dostępne, jeśli jakakolwiek drużyna chce z nim porozmawiać przed rozpoczęciem okresu transferowego” – poinformował. W prosty sposób mówiąc, Blackhawks udostępnili prawa do podpisania kontraktu z napastnikiem w ramach wymiany.

Wszystko to jest rozczarowujące, bo Mikheyev ma za sobą dwa świetne sezony w Chicago. W swoich pierwszych rozgrywkach strzelił 20 bramek i ustanowił nowy rekord kariery, zdobywając 34 punkty. W minionej kampanii dołożył do tego 18 bramek i 36 punktów. Dodatkowa skuteczność w ataku to tylko bonus w stosunku do doskonałej gry w obronie, którą prezentuje. Biorąc pod uwagę bardzo skromny rynek wolnych agentów tego lata oraz fakt, że Mikheyev ma 31 lat i zaledwie 11 meczów doświadczenia w play-offach, jest to prawdopodobnie jego ostatnia szansa na zdobycie dużej sumy pieniędzy i wyboru miejsca, w którym będzie grał. Nie ma wątpliwości, że o jego usługi będzie walczyć wielu pretendentów do play-offów. Jeśli ktoś chce wyprzedzić konkurencję, może go teraz pozyskać w ramach wymiany, zyskując w ten sposób wyłączne prawo do rozmów z Rosjaninem. Choć zdarza się to od czasu do czasu, to jednak nie należy oczekiwać, że w zamian za tę wymianę, Chicago otrzyma więcej niż wybór w szóstej lub siódmej rundzie draftu. Co prawda Davidson wielokrotnie powtarzał, że podpisanie nowej umowy z Ilyą jest dla niego priorytetem – widocznie jednak oczekiwania napastnika co do warunków tego kontraktu były tak duże, że generalny menadżer Blackhawks uznał, iż nie jest w stanie ich spełnić. Zysk z wymiany może być znikomy, jednak uzyskanie czegokolwiek za 31-latka, jest lepsze niż nic, co otrzymaliby Blackhawks, gdyby Mikheyev dotarł do początku lipca bez nowej umowy.

Cała sytuacja może być trudna do zaakceptowania przez fanów drużyny z Wietrznego Miasta, bo pozyskanie Mikheyeva było jednym z lepszych posunięć Kyle’a Davidsona. Oddał on wybór w czwartej rundzie draftu, aby przejąć ostatnie dwa lata kontraktu Ilyi wraz z wyborem Vancouver Canucks w drugiej rundzie draftu 2027 roku. Nie wiemy, co wyniknie w przyszłości z tego wyboru, ale wiemy na pewno, że Mikheyev był świetnym wzmocnieniem składu Blackhawks, będąc głównym powodem, dla którego przez cały miniony sezon, zespół miał jedną z najlepszych skuteczności w grze w osłabieniu w NHL. Połączenie hokejowej świadomości i szybkości, uczyniło go najlepszym defensywnym napastnikiem w drużynie. Uosabiał dokładnie to, co trener Jeff Blashill chce grać, pokazując, jak obrona tworzy atak. Jego odejście pozostawi ogromną lukę w składzie na przyszły sezon. Trudno jest znaleźć zawodników, którzy grają na najwyższym poziomie w obronie i potrafią zdobyć 18-20 bramek. Może to być szansa dla kogoś takiego jak Oliver Moore, aby wyróżnić się w podobnej roli. Będzie nam brakowało nie tylko pracy Mikheyeva w grze w osłabieniu, ale także jego obrony w grze 5 na 5, która należy do najlepszych w lidze. Oczekiwanie, że grupa młodych zawodników osiągnie jego poziom, to duże wyzwanie.

