Stenberg uważa, że jest gotowy, by w nadchodzącym sezonie wkroczyć do NHL i wydaje się idealnie pasować do składu Blackhawks. Najpierw jednak ten szwedzki skrzydłowy musiałby nie zostać wybrany przez Sharks i Canucks. Kiedy rok temu Blackhawks wybrali w drafcie innego szwedzkiego napastnika, Antona Frondella, wiedzieli, że prawdopodobnie rozegra on jeszcze jeden sezon w swoim kraju, zanim zrobi krok do NHL. I tak właśnie się stało. Ivar Stenberg, prawdopodobnie faworyt do zajęcia czwartego miejsca w tegorocznym drafcie Hawks, nie ma takich planów. Uważa, że jest gotowy do gry w NHL od razu. „Chcę grać tutaj, w najlepszej lidze świata” – powiedział w piątek podczas zgrupowania skautów NHL.

To przekonanie umocniło się ostatnio podczas Mistrzostw Świata Elity. Grając w pierwszej linii ataku Szwecji u boku gwiazdy Red Wings, Lucasa Raymonda, Stenberg zdobył osiem punktów w ośmiu meczach. Raymond, który co ciekawe, był czwartym wyborem w drafcie 2020 roku, zgromadził 11 punktów. „Byłem w otoczeniu zawodników z NHL podczas mistrzostw świata i… z każdym dniem spędzonym z nimi nabierałem większej pewności siebie” – powiedział Stenberg. „Czułem, że mogę z nimi rywalizować i grać razem z nimi”. Szwedzki napastnik wydaje się idealnym nabytkiem dla Hawks, będąc wszechstronnym, kreatywnym skrzydłowym, zwłaszcza teraz, gdy generalny menadżer Kyle Davidson ogłosił, że Frondell, Connor Bedard i Frank Nazar będą w przyszłym sezonie grać na pozycji środkowego.

Stenberg powiedział, że Frondell bardzo pochlebnie wypowiada się o organizacji Hawks i byłoby satysfakcjonujące zobaczyć ich obu grających razem w Chicago. Stenberg, Frondell, perspektywiczny zawodnik Islanders Victor Eklund oraz prognozowany wybór w pierwszej dziesiątce draftu, Viggo Bjorck, są przyjaciółmi, a także czołowymi postaciami wschodzącej generacji szwedzkiego hokeja. Wspaniały sezon Stenberga nie ograniczał się tylko do turniejów międzynarodowych. Przyznał, że sam był zaskoczony swoją skutecznością w SHL, zdobywając dla Frolundy 33 punkty w 43 meczach. Był to jeden z najlepszych sezonów w historii SHL w wykonaniu 18-latka.
Bramka Ivara Stenberga w meczu ze Słowacją
Lucas Raymond, który również dorastał grając dla Frolundy, był wzorem do naśladowania dla Stenberga, który szczególnie podziwia zdolność Raymonda do czytania gry i prowadzenia krążka. Stenberg znacznie przewyższył jednak wyniki Raymonda z roku draftu (10 punktów w 33 meczach). Mają też podobną budowę ciała. Raymond mierzy 180 cm i waży 84 kg; Stenberg ma 180 cm wzrostu i waży 83 kg. Zrezygnował z testów podczas NHL Scouting Combine z powodu choroby, więc te dane nie zostały zaktualizowane. Jeśli Hawks pozyskają Stenberga, z pewnością chcieliby, aby stał się on następcą Raymonda, biorąc pod uwagę, że ten ostatni przekroczył 70 punktów w trzech kolejnych sezonach NHL. Nie jest to bynajmniej gwarantowane, ale Stenberg wspomniał o swoim hokejowym IQ jako jednej z cech, które, jak oczekuje, dobrze sprawdzą się na poziomie NHL. Chwalone są również jego zwinne poruszanie się na łyżwach, szybkie strzały z nadgarstka, inteligentne podania, konsekwentna etyka pracy i odpowiedzialność w obronie, choć sam przyznaje, że musi częściej strzelać. „Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział kogoś z takim IQ jak ten facet” – powiedział Chase Reid, czołowy obrońca kwalifikujący się do draftu. „W kontrataku podaje krążki w miejsca, których większość graczy nigdy by nie dostrzegła, i jest naprawdę dobry w przedzieraniu się przez obronę”.

Pomimo przeciętnego wzrostu Stenberg jest znany jako trudny przeciwnik w walce przy bandzie. „Nie boi się wchodzić w żadne trudne obszary” – powiedział w maju ekspert ds. skautingu FloHockey, Chris Peters. „Nie boi się przyjąć uderzenia, aby wykonać akcję. Wygrzebie ten krążek, a kiedy już go wyłowi, ma ręce, by coś z nim zrobić”. Jedyną różnicą między Stenbergiem a przewidywanym numerem 1 w drafcie, Gavinem McKenną, może być nieco mniejszy potencjał gwiazdorski.
Co więc stoi między Hawks, a Stenbergiem? Tak naprawdę tylko Sharks oraz Canucks, którzy mają drugi oraz trzeci wybór w drafcie i którzy zabrali Stenberga na kolację w minionym tygodniu w Buffalo. Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że dwóch hokeistów z trójki Stenberg, Reid i środkowy Caleb Malhotra, będą wybrani w dowolnej kolejności z numerami 2 i 3, pozostawiając Hawks jednego z tych graczy. Czy to będzie Ivar – czas pokaże…

