Co takiego w sobie ma ten Stenberg?

Przed losowaniem draftu NHL w zeszłym miesiącu, fani Chicago Blackhawks z niecierpliwością czekali na szansę wybrania w drafcie Gavina McKenny lub Ivara Stenberga. Kiedy Blackhawks spadli na czwarte miejsce w klasyfikacji ogólnej – mimo, że był to najbardziej prawdopodobny scenariusz – pojawiło się rozczarowanie. Jednak patrząc na to, jak rozłożyły się pierwsze cztery wybory, można było dostrzec logiczny sposób na to, by mimo wszystko pozyskać Stenberga do drużyny. Nie ma wątpliwości, że McKenna zostanie wybrany jako pierwszy. Pod znakiem zapytania pozostaje ruch San Jose Sharks z numerem 2. Chociaż potrzebują kolejnego obiecującego obrońcy, mogą wybrać Stenberga. Albo mogą wymienić ten wybór z drużyną, która chce pozyskać tego młodego szwedzkiego napastnika. Jeśli Sharks zdecydują się na jednego z obrońców, uważa się, że Vancouver Canucks wybiorą Caleba Maholtrę z trzecim wyborem. Wtedy Blackhawks dostaną wprost na tacy tego, kogo niektórzy uważają za najlepszego napastnika w drafcie. Chociaż jest to logiczny scenariusz przewidywany przez wiele symulacji draftu, logika i decyzje generalnych menadżerów NHL, nie zawsze idą w parze. A do rozpoczęcia draftu pozostały już niecałe dwa tygodnie.

Jeśli Stenberg trafi do Blackhawks z czwartym numerem, Kyle Davidson powinien pobiec na podium, aby ogłosić ten wybór. Cóż, o ile nadal draft odbywałby się w starym stylu, a nie online. Niezależnie od tego, będzie miał uśmiech od ucha do ucha, ogłaszając ten wybór. Stenberg mógłby zostać włączony bezpośrednio do pierwszej szóstki Blackhawks już w pierwszym meczu sezonu. Dodanie go, wraz z Antonem Frondellem i Romanem Kantserovem, może sprawić, że Blackhawks staną się znacznie lepszą ofensywnie drużyną niż ta, którą widzieliśmy w zeszłym sezonie. Connor Bedard i Frank Nazar nie będą musieli codziennie dźwigać ciężaru ataku, a drużyny przeciwne będą musiały przygotować strategię na więcej niż jedną niebezpieczną linię.

Ten młody szwedzki napastnik to wyjątkowy zawodnik. Przyjrzyjmy się bliżej jego ostatnim osiągnięciom oraz charakterystyce. Niewielu zawodników miało lepszy sezon przed draftem niż Stenberg. Po zdominowaniu szwedzkiej ligi juniorów w poprzednim roku, miał drugi najbardziej udany sezon w historii SHL, wśród graczy kwalifikujących się do draftu. Zdobył 11 bramek i 33 punkty w 43 meczach dla Frölundy. On i Frondell uczynili Mistrzostwa Świata Juniorów swoim osobistym placem zabaw, a Ivar zdobył cztery bramki i 10 punktów w drodze do złotego medalu. Jego występ na Mistrzostwach Świata Elity był wisienką na torcie jego doskonałego sezonu. W ośmiu meczach turniejowych zdobył cztery bramki i osiem punktów.

Stenberg ma ogromny talent ofensywny. To, co odróżnia go od większości młodych zawodników, to fakt, że myśli o grze na elitarnym poziomie. To sprawia, że jest idealnym partnerem do linii dla Bedarda, zwłaszcza po tym, co trener Jeff Blashill powiedział w niedawnym wywiadzie Scottowi Powersowi z The Athletic. „Connor jest naprawdę bardzo mądrym hokeistą, bardzo, bardzo inteligentnym, dostrzega rzeczy, których wielu innych nie widzi. Wchodząc do ligi, był znany ze swoich strzałów, ale jest równie dobrym podającym, co strzelcem, a może nawet lepszym. Dlatego znalezienie partnera z linii, który ma podobny poziom ofensywnej inteligencji hokejowej, potrafi myśleć na tym poziomie, potrafi zarówno podawać, jak i strzelać, znalezienie kogoś, kto będzie dla niego idealnym partnerem, jest z pewnością ważne”.

Chociaż potrafi strzelać niesamowite bramki, takie jak ta powyżej, Stenberg najlepiej sprawdza się jako rozgrywający. Ma doskonałą wizję gry, a jego umiejętności podania nie mają sobie równych. Nie tylko potrafi znaleźć dowolnego gracza na lodzie, ale także podać mu krążek z milimetrową precyzją. Jest spokojny z krążkiem na kiju, nawet gdy porusza się z dużą prędkością i wykorzystuje swoje ciało do odpierania przeciwników.

Jego umiejętności podania i kreatywność są niesamowite, ale nie zapominajmy też o jego strzale. Pokazał zabójczy strzał z nadgarstka, którym potrafi zdobywać bramki z dowolnego miejsca na lodzie. Jedynym minusem jego gry ofensywnej jest to, że nie wykorzystuje wystarczająco często swojego dobrego strzału.

Stenberg nie jest bynajmniej graczem jednowymiarowym. Gra również bardzo solidnie w obronie. Jego zdolność przewidywania zagrań pomaga mu w strefie obronnej, a jego wysoka motoryka sprawia, że jest bardzo skuteczny w grze defensywnej. Nie jest tak dynamiczny w ataku jak McKenna, ale ma lepszą wszechstronność i zestaw umiejętności, które idealnie pasują do Blackhawks. Gdyby w drafcie liczył się wyłącznie talent, nie ma szans, żeby Stenberg był jeszcze dostępny, gdy nadejdzie kolej Blackhawks. Jednak ponieważ drużyny przed nimi mogą wybierać raczej pod kątem potrzeb, a nie najlepszego dostępnego gracza, ten ekscytujący młody szwedzki napastnik może trafić do Chicago.

Poprzedni wpis
Jeff Blashill o partnerach z linii Connora Bedarda i wzmocnieniu obrony
Następny wpis
Przemyślenia związane ze zbliżającym się draftem