Doświadczeni obrońcy są gorącym towarem w NHL w okolicach trade deadline. Chicago Blackhawks nie wrócą do United Center aż do 6 marca na mecz z Vancouver Canucks. To ważna data, ponieważ tego samego popołudnia przypada ostateczny termin wymian w lidze, co oznacza, że kilku zawodników Blackhawks mogło już rozegrać swoje ostatnie spotkania w „Madhouse on Madison”, jak nazywa się halę drużyny z Wietrznego Miasta. Generalny menedżer Kyle Davidson ma kilku weteranów, których może spróbować wymienić przed deadline’em. Napastnicy Jason Dickinson, Ilya Mikheyev i Nick Foligno mają wygasające kontrakty. Tak samo jak obrońcy Connor Murphy i Matt Grzelcyk. To właśnie Murphy może być najbardziej atrakcyjny z tej grupy na rynku transferowym, dlatego warto przyjrzeć się jego potencjalnej wartości.

Zawodnicy tacy jak Murphy są o tej porze roku bardzo cenni. Drużyny chcące zajść daleko w play-offach Pucharu Stanleya, zawsze szukają wzmocnienia głębi składu w defensywie. Murphy byłby świetnym dodatkiem do zespołu, który ma już ustalone dwie pierwsze pary obrońców. To weteran, który może od razu wskoczyć do trzeciej pary i dać drużynie stabilność, fizyczność na lodzie oraz dużą wartość w szatni. Insider NHL, Frank Seravalli, informował przed przerwą olimpijską, że Blackhawks liczą na wybór w drugiej rundzie draftu w zamian za tego doświadczonego obrońcę. Nie wydaje się to nierealne, zwłaszcza jeśli klub byłby gotów zatrzymać część jego wynagrodzenia. Jego cap hit na poziomie 4,4 mln dolarów nie jest przesadnie wysoki, ale Blackhawks mogliby uzyskać większą wartość, „zjadając” część pozostałego kontraktu. Klub ma jeszcze dwa miejsca na retencję wynagrodzenia, ponieważ już teraz pokrywa 2,5 mln dolarów z pensji Setha Jonesa aż do końca sezonu 2029–30.
Gdy spojrzy się na obrońców wymienianych przy okazji deadline w ubiegłym roku, można zyskać dobre wyobrażenie o możliwym zwrocie za Murphy’ego. Luke Schenn to podobny zawodnik — Pittsburgh Penguins oddali za niego wybory w drugiej i czwartej rundzie draftu, choć miał jeszcze cały rok kontraktu. Winnipeg Jets mogą spróbować przesunąć tego weterana także przy tegorocznym deadline’ie. Carson Soucy, kolejny fizyczny i doświadczony defensor, przyniósł Vancouver Canucks wybór w trzeciej rundzie od New York Rangers w marcu ubiegłego roku. Rangers odzyskali trzecią rundę, gdy kilka tygodni temu przekazali go do New York Islanders. Z kolei New Jersey Devils oddali Anaheim Ducks wybór w drugiej rundzie i prospekta Hermana Traffa za obrońcę Briana Dumoulina. To byłby znakomity pakiet w zamian za Murphy’ego, ponieważ Traff jest perspektywicznym zawodnikiem środka stawki z potencjałem rozwoju. Został wybrany w trzeciej rundzie draftu 2024 roku i ma w tym sezonie 22 gole w drugiej lidze szwedzkiej. Na podstawie ubiegłorocznego rynku, ocena Seravalliego, czyli realne liczenie na drugą rundę, ale bardziej prawdopodobna będzie trzecia — wydaje się logiczna i trafna.

Jeśli spojrzeć na obrońców dostępnych na rynku, Dougie Hamilton z New Jersey Devils i Justin Faulk ze St. Louis Blues to dwa najgłośniejsze nazwiska. Obaj są jednak defensorami o ofensywnym profilu, więc nie powinni wpływać na zespoły szukające bardziej defensywnego gracza w stylu Murphy’ego. Drużyny, którym nie uda się pozyskać tych głównych celów, mogą wrócić do Davidsona z ofertą. Jets mają dwóch rosłych obrońców, których mogą wymienić, jeśli zdecydują się na taki ruch. Oprócz Schenna atrakcyjnym celem może być Logan Stanley. Murphy plasuje się na podobnym poziomie jak oni, jako jeden z najlepszych defensywnych obrońców do zadań specjalnych dostępnych na rynku. Wśród innych defensorów, którzy według plotek mogą być dostępni, wymienia się Andrew Peeke’a (Boston Bruins), Breadena Schneidera (Rangers), Simona Benoita (Maple Leafs) oraz Mario Ferraro (San Jose Sharks). Murphy powinien znajdować się wyżej na liście zainteresowania drużyn niż ta grupa.
Kluczem do maksymalizacji zwrotu za Murphy’ego jest cierpliwość. Davidson jest wystarczająco doświadczony, by wiedzieć, że nie musi przyjmować pierwszej najlepszej oferty. Może czekać do ostatnich minut przed deadline’em, by trafić na drużynę gotową przepłacić. Przy tak wielu zespołach wciąż walczących w tym sezonie o play-offy, liczba ekip gotowych sprzedawać weteranów nie jest duża. Nashville Predators i Columbus Blue Jackets, które wróciły do walki o postseason, mogą stać się kupującymi zamiast sprzedającymi. Czy Winnipeg Jets i Toronto Maple Leafs odpuszczą ten sezon i skupią się na przebudowie? Odpowiedzi na te pytania poznamy szybko, pewnie tuż po wznowieniu rozgrywek NHL.
Im więcej obrońców zostanie wymienionych, tym większa będzie wartość Murphy’ego. Przy mniejszej liczbie zespołów skłonnych sprzedawać, któryś z generalnych menedżerów może zostać zmuszony, by zaproponować Davidsonowi pakiet zbliżony do tego, uzyskanego za Dumoulina. Wybór w trzeciej rundzie za Murphy’ego to dobry zwrot, ale wyciśnięcie więcej przy deadline’ie wcale nie jest wykluczone.

