Dzień po zakończeniu poprzedniego sezonu, obrońca Alex Vlasic ogłosił, że „udział w play-offach jest oczekiwaniem” wobec Blackhawks w sezonie 2026-27. Teraz, gdy zbliża się sezon – a przynajmniej obóz treningowy – nie wycofuje się z tej prognozy. „To rozgrywki, w którym będziemy walczyć o awans do play-offów” – powiedział Vlasic w rozmowie z jednym z chicagowskich dziennikarzy. „Gdy tylko rozpocznie się obóz treningowy, to właśnie ta faza rozgrywek będzie naszym celem. Im szybciej ustalimy ten cel jako drużyna, tym bardziej realistyczny może się on stać”. Wyrażając ten cel wprost, Blackawks mogą sprawić, że stanie się on rzeczywistością. Dlatego 25-letni Vlasic nie owija w bawełnę, unikając frazesów w stylu „rozgrywania znaczących meczów aż do kwietnia”. Mówi: play-offy, play-offy, play-offy. „Jeśli boisz się użyć tego słowa, to nie jest to dobra rzecz” – powiedział Alex. „Jako drużyna chcemy być pewni siebie. Aż do połowy zeszłego sezonu byliśmy w naprawdę dobrej sytuacji, mając szansę na awans do postseason i myślę, że w tym roku jesteśmy lepszą drużyną i zrobimy krok naprzód. Dla nas to tylko kwestia czasu. Trzeba wejść w sezon z dużym poziomem pewności siebie, wiedząc, że jesteśmy drużyną, która zasługuje na to miejsce, a to przełoży się na grę przez cały sezon”.
Żaden model analityczny ani kurs bukmacherski nie zgadza się z liderem defensywy drużyny z Wietrznego Miasta. Na przykład FanDuel obecnie przyznaje Hawks trzecie najgorsze szanse na awans do play-offów w Konferencji Zachodniej, którzy wyprzedzają jedynie Canucks i Flames. Z drugiej strony rzadko zdarza się, by modele i kursy przewidywały znaczący postęp młodych drużyn, dopóki faktycznie tego nie osiągną. Prognozy przedsezonowe zazwyczaj opierają się na status quo. Rzeczywiście, osiem drużyn z Konferencji Zachodniej o najwyższych kursach na awans do play-offów w serwisie FanDuel, to te same osiem drużyn, które awansowały do tej fazy w zeszłym sezonie. Jednak nie da się uniknąć sytuacji, w której każdy sezon przyniesie wielkie niespodzianki (takie jak Ducks w zeszłych rozgrywkach) i wielkie rozczarowania (takie jak Jets w minionej kampanii).

Vlasic uważa, że poprawa wyników Hawks będzie w dużej mierze wynikać z dojrzewania i rozwoju ich młodego trzonu. Większa ilość graczy niż w poprzednich latach – w tym Wyatt Kaiser, Artyom Levshunov, Frank Nazar i Oliver Moore – spędziło część lub całość okresu między sezonowego w Chicago, co pozwoliło Vlasicowi obserwować ich postępy z pierwszej ręki. Pomocne powinny być jednak również pozasezonowe wzmocnienia w postaci Bowena Byrama oraz Patricka Kane’a, a także Romana Kantserova. Alex, zupełnie przypadkowo, miał okazję na własne oczy obserwować, jak przebiegały te transfery. Wszystko zaczęło się 23 czerwca, kiedy wymieniał SMS-y z obrońcą Louisem Crevierem, który ostatecznie okazał się jedynym graczem z drużyny, którego Blackhawks oddali w ramach głośnej transakcji za Byrama. Ważny kontekst: Crevier był wówczas na wakacjach we Włoszech. „Wysyłał mi informacje o transferze, a ja na to: »Nie ma mowy«” – powiedział Vlasic. „Nagle zobaczyłem: »W tym Louis Crevier«. Napisałem do niego: »Stary, jestem taki smutny«”. On na to: »O, dlaczego? Czy kogoś z drużyny sprzedano?«. Odpowiedziałem: »Żartujesz?«. On: »Nie, o co ci chodzi?«. A ja: »Sprawdź Twittera«”. Vlasic i Crevier śmieją się z tego teraz. Dla Creviera jedyną pociechą jest to, że Buffalo leży bliżej jego rodzinnego miasta, Quebecu. „Trochę mi było przykro, że to ja przekazałem mu tę wiadomość” – powiedział Vlasic. „Ale wydawało mi się, że skoro był we Włoszech, nie miał dobrego zasięgu, więc mógł nie otrzymywać wiadomości od swojego agenta. W tej sytuacji to ja byłem jego agentem”. Z drugiej strony Vlasic nie może się doczekać, by poznać Byrama, który jest o osiem dni młodszy od niego i pochodził z tej samej klasy draftu NHL 2019 roku, a mimo to ma już na koncie zwycięstwo w Pucharze Stanleya (z drużyną Avalanche w 2022 roku). Istnieje spora szansa, że zostaną partnerami w obronie, mimo że obaj mają lewy uchwyt kija. „Nigdy nie grałem po prawej stronie, ale biorąc pod uwagę, że on przez większość zeszłego roku grał po prawej stronie w Buffalo u boku Owena Powera, jest to zdecydowanie możliwe” – powiedział Alex. „Jest świetnym łyżwiarzem, bardzo zwinnym z krążkiem i kreatywnym w ataku. Chciałbym wierzyć, że dobrze będę go uzupełniał – a on mnie również”.

Po zamieszaniu związanym z transferem Byrama, Vlasic zaczął dostrzegać w mediach społecznościowych coraz więcej plotek na temat powrotu Kane’a, z którym od czasu do czasu jeździł na łyżwach w Blackhawks Ice Center. „Poruszyłem ten temat z nim raz… ale uznałem, że to raczej nieprawda, a on tylko się roześmiał i wzruszył ramionami” – powiedział Vlasic. „Pewnego dnia pojawiłem się na lodowisku – w siłowni na telewizorach leciał NHL Network – i zobaczyłem: »Najświeższe wiadomości: Patrick Kane podpisuje kontrakt z Blackhawks«”. Vlasic i Kane po wszystkim pośmiali się z jego powściągliwości, choć Vlasic wciąż uważa za „szalone”, że będzie mógł grać z ikoną, która w czasach jego dzieciństwa w Wilmette wydawała się postacią większą niż życie. Jednak Vlasic i jego pokolenie graczy będą musieli odłożyć na bok część tego podziwu, gdy w połowie września rozpocznie się obóz treningowy. „Zazwyczaj patrzysz na kogoś takiego jak Kaner i nie chcesz nic robić na własną rękę; chcesz, żeby to on decydował, jak mają wyglądać sprawy” — powiedział Vlasic. „Ale myślę, że nasza młodsza grupa jest już na tyle dorosła, że mamy pewność co do tego, jak kierować drużyną i jak chcemy, by ona wyglądała. To ktoś, kto może nam pomóc dotrzeć tam, dokąd zmierzamy. Oczywiście będziemy go szanować. Osiągnął już wszystko, więc jest wiele spraw, w których musimy go słuchać i wysłuchać jego opinii. Współpraca z nim i ustalenie, co musimy robić inaczej, będzie dla nas dobrym połączeniem”.

Jeśli chodzi o samego Vlasica, jednym z obszarów, w którym może działać inaczej, jest ofensywna gra na niebieskiej linii. Znaczna część jego letnich treningów z trenerem techniki Brianem Keane’em, skupiała się na podejmowaniu decyzji w tej strefie. Wraz z Levshunovem postawili sobie za cel „przejęcie inicjatywy”, gdy mają krążek, oraz „próbę samodzielnego rozwiązania problemu, zanim zwrócą się do innych”, poprzez „próbę ogrania przeciwnika i podjęcie decyzji na tej podstawie”, jak podsumował to Vlasic. Keane pracował również nad zwiększeniem siły uderzenia Vlasica – na radarze regularnie przekracza on prędkość 160 km/h – oraz nad poprawą szybkości oddawania innych rodzajów strzałów, gdy ma mniej czasu i przestrzeni. „Kolejną rzeczą, nad którą pracowaliśmy, jest zwodzenie” – powiedział Vlasic. „Zagrożenie tym, co jest już kryte. Wprawianie obrońcy w panikę. Kiedy masz krążek, sprawianie, by myśleli, że rozważasz jakąś opcję, nawet jeśli jej nie ma”.
Rozpoczęcie obozu treningowego już za pasem, więc wkrótce Alex spotka się na lodzie zarówno z Patrickiem Kane’em, jak i Bowenem Byramem. Miejmy nadzieję, że oczekiwania obrońcy Blackhawks co do zbliżającej się kampanii, z meczu na mecz będą stawały się co raz bardziej realne do zrealizowania. Czas pokaże. Łatwo nie będzie, zwłaszcza podczas nieobecności Connora Bedarda w początkowej fazie rozgrywek.

