A.J. Greer ma dokładnie to, czego brakuje Blackhawks

We wtorek Michael McCarron podpisał nowy kontrakt z drużyną Minnesota Wild. Ten twardy środkowy, przedłużył umowę na sześć lat, za 19,8 mln dolarów. Został pozyskany tuż przed zamknięciem okienka transferowego z drużyny Nashville Predators, w zamian za wybór w drugiej rundzie draftu i od razu świetnie wkomponował się w skład Wild. Trudno ocenić, czy podpisanie sześcioletniego kontraktu z 31-letnim napastnikiem z dolnej szóstki, zawierającego pełną klauzulę zakazującą transferu, jest najmądrzejszym posunięciem, ale dyrektor generalny Bill Geurin musiał coś zrobić, aby powstrzymać McCarrona przed wejściem na otwarty rynek. Chicago Blackhawks potrzebują gracza takiego jak McCarron, więc szkoda, że nie będą mieli szansy go pozyskać. Jego fizyczność i gotowość do walki to dokładnie to, czego brakuje w ich składzie. Jeśli Blackhawks poważnie myślą o awansie do play-offów, muszą być trudniejszym przeciwnikiem, a McCarron pomógłby im w tym. Pod koniec sezonu insider NHL, Frank Seravalli. powiedział, że Blackhawks szukają raczej „pijących whisky” niż „pijących mleko”, a McCarron nie był największym „pijącym whisky” z potencjalnie dostępnych graczy. To wyróżnienie należy się A.J. Greerowi z Florida Panthers. Ten twardy skrzydłowy wniósłby do składu Chicago Blackhawks element, którego drużynie tak bardzo brakuje.

Gra ciałem, gra przed bramką i łatwość zrzucania rękawic

Oczekiwano, że Greer zostanie sprzedany przed marcowym terminem transferów, po tym jak sezon Panthers został zaprzepaszczony przez mnóstwo kontuzji. Został nawet wykluczony z meczu przed tym terminem, ale ostatecznie nie doszło do transferu. Inny ekspert zajmujący się NHL, Elliotte Friedman, poinformował niedawno, że słyszał od kierownictwa ligi, iż Greer trafi na rynek wolnych agentów 1 lipca. 29-letni lewoskrzydłowy w pełni wykorzystał problemy Panthers z kontuzjami, zaliczając najlepszy sezon w karierze. W 78 meczach zdobył 17 bramek i 32 punkty. Po raz pierwszy w czterech pełnych sezonach w NHL, zdobył dwucyfrową liczbę bramek i ponad 20 punktów. Ustanowił również rekordy kariery w liczbie strzałów na bramkę, próbach strzałów i skuteczności strzałów. Oczywiście będzie chciał skorzystać ze słabej sytuacji na rynku wolnych agentów i zdobyć znacznie lepszy kontrakt, niż mógłby sobie wyobrazić rok temu.

Jednak to nie jego skok w ofensywie sprawia, że jest atrakcyjny dla Blackhawks – chodzi o jego styl gry. W ciągu ostatnich dwóch sezonów wykonał 425 zagrań ciałem. Jego 203 hity w zeszłym sezonie dałyby mu fotel lidera w składzie Blackhawks. Colton Dach był wiodącym graczem drużyny z wynikiem 189 hitów, ale na początku marca został sprzedany do Edmonton Oilers. Spośród wszystkich graczy, którzy grali w Chicago przez cały sezon, najlepszy wynik osiągnął Louis Crevier – 124 zagrania. Nikt inny poza nim nie przekroczył setki.

Greer uwielbia strzelać gole w pobliżu bramki, polując na zbicia krążka i wygrywając z obrońcami. To element, którego Blackhawks desperacko potrzebują w swoim składzie.

Nie boi się wdać w bójkę i zrzucić rękawic, gdy wymaga tego sytuacja. Greer zebrał w zeszłym sezonie siedem kar za tego typu przewinienia.

Jednak, podobnie jak większość graczy balansujących na granicy między nieczystą, a czystą grą, Greer wpada w kłopoty, gdy przekracza tą granicę. W swojej karierze był dwukrotnie zawieszony, w tym na trzy mecze w zeszłym sezonie za uderzenie Connora Zary’ego z Calgary Flames.

Z całym szacunkiem dla Connora Murphy’ego i Nicka Foligno, ale jeśli ktoś pozwoli sobie na zbyt wiele w stosunku do Connora Bedarda, zdecydowanie wolelibyśmy, aby to Greer zareagował na lodzie i zadbał o to, by sytuacja się nie powtórzyła.

Można zapłacić trochę więcej

Greer zarabiał 850 000 dolarów w każdym z ostatnich dwóch sezonów w Panthers, więc zasługuje na sporą podwyżkę. Prawdopodobnie będzie szukał czegoś zbliżonego do tego, co McCarron dostał w Wild. Jest o dwa lata młodszy i ma lepsze wyniki ofensywne, więc mógłby zarabiać 3,5-4 miliony dolarów na sezon. Trudno byłoby mu dać sześcioletni kontrakt, ale cztery lata byłyby optymalne. Fakt, że pokazał, iż potrafi grać w pierwszym składzie i zdobywać punkty, gdy jest to potrzebne, tylko podnosi jego wartość. Przy tak słabej klasie wolnych agentów, należy spodziewać się wojny ofertowej o usługi Greera, więc prawdopodobnie trzeba będzie przepłacić, ale będzie on tego wart, ponieważ natychmiast sprawi, że gra przeciwko Blackhawks stanie się trudniejsza. Dodajmy do tego jego doświadczenie w Pucharze Stanleya, a staje się on cennym nabytkiem dla tej drużyny, która chce zrobić kolejny krok naprzód.

Poprzedni wpis
Czterech napastników, na których Blackhawks powinni zwrócić uwagę w okresie między sezonowym
Następny wpis
Zalety i wady rozdzielenia Bedarda, Frondella i Nazara