10 meczów Blackhawks, których nie można przegapić w sezonie 2026-27

Znamy już harmonogram sezonu NHL 2026–27. Jest to pierwszy sezon, w którym każda drużyna rozegra 84 mecze. Kibice będą mogli obejrzeć o dwa spotkania więcej w wykonaniu swoich zespołów, a także cztery mecze towarzyskie zamiast sześciu w okresie przedsezonowym. Blackhawks po raz dziewiąty z rzędu rozpoczynają sezon na wyjeździe, rozgrywając trzy mecze na zachodzie kraju, przed pierwszym meczem u siebie, który odbędzie się 6 października. To trudny początek, zwłaszcza, że filar drużyny, Connor Bedard, będzie poza grą do listopada. Jednak obecny skład wraz z powracającym do Chicago, Patrickiem Kane’em, może od razu wkroczyć do akcji z pełną energią, budując ważną więź w trakcie wyjazdów, przeciwko godnym przeciwnikom. Poniżej przedstawiamy najważniejsze punkty tegorocznego harmonogramu oraz 10 meczów, które koniecznie trzeba obejrzeć i zaznaczyć w kalendarzu.

Harmonogram Blackhawks na sezon 2026-27 – przegląd

Blackhawks zagrają siedem kolejnych meczów w United Center w dniach 10–27 października, a także siedem spotkań w okresie od 17 lutego do 1 marca. Jeśli chodzi o mecze wyjazdowe, drużyna zaliczy w sezonie jedną serię pięciu meczów na obcych lodowiskach, trwającą od 2 do 10 stycznia, a także inne dwie serie po cztery mecze poza domem. Ponadto rozegrają trzy mecze wyjazdowe przed przerwą na All-Star Game i trzy po niej. A skoro o tym mowa, weekend All-Star NHL odbędzie się w dniach 5–6 lutego na Long Island w stanie Nowy Jork. Zbiegnie się to z 10-dniową przerwą dla drużyny Blackhawks, trwającą od 31 stycznia do 6 lutego. W ciągu sezonu klub rozegra 12 meczów w systemie back-to-back, w tym mecze u siebie z Minnesota Wild, a następnie z New Jersey Devils 20 i 21 lutego, a także z Colorado Avalanche i Edmonton Oilers 28 lutego i 1 marca (wszystkie mecze odbędą się w weekendy). W ciągu sezonu, Chicago będzie gospodarzem 22 meczów weekendowych i dziewięciu meczów popołudniowych amerykańskiego czasu, dając kibicom w każdym wieku okazję do uczestniczenia w wydarzeniach w United Center. W tym sezonie Blackhawks wezmą udział w NHL Global Series 2026, rozgrywając 18 i 20 grudnia, dwa mecze przeciwko Ottawa Senators w Dusseldorfie w Niemczech. Przyjrzyjmy się liście najważniejszych meczów sezonu.

Środa, 30 września, godz. 04:30 czasu polskiego: Vegas Golden Knights – Chicago Blackhawks

Trudno byłoby pominąć pierwszy mecz sezonu jako wydarzenie, którego nie można przegapić. Podczas inauguracyjnego meczu, Blackhawks zmierzą się w Vegas z Golden Knights, drużyną, która pokazała się ze świetnej strony w minionej kampanii i niewiele brakowało jej do zwycięstwa w finale Pucharu Stanleya. Będzie to trudny sprawdzian i choć dla polskich fanów drużyny, mecz rozpocznie się bardzo późno, będzie to pierwsza okazja, by zobaczyć skład Blackhawks w sezonie 2026–27. Niezależnie od wyniku warto pozostać przy telewizorach, aby sprawdzić, kto znalazł się w składzie na wieczór otwarcia oraz jak wyglądają linie napadu i pary obrońców. Dodatkowo nowy nabytek zespołu, Cole Smith, zmierzy się ze swoją dawną drużyną.

Niedziela, 4 października, godz. 01:00 czasu polskiego: Buffalo Sabres – Chicago Blackhawks

Kilka dni później Blackhawks udadzą się do Buffalo. Będzie to pierwszy mecz Sabres w sezonie na swoim lodowisku. Jak wiemy, w minionej kampanii ta młoda drużyna dotarła do drugiej rundy play-offów, ale została pokonana w siedmiu meczach przez Montreal Canadiens. Kolejnym powodem, dla którego ten mecz będzie wyjątkowy, jest powrót do swojej dawnej hali Bowena Byrama – nowego nabytku Blackhawks z okresu między sezonowego – podobnie jak Jordana Greenwaya (również objętego tą wymianą). Obaj włożyli całe serce i duszę w walkę Sabres o play-offy, ale teraz będą członkami drużyny z Wietrznego Miasta. To dziwne zestawienie, ale tak właśnie wygląda biznes w NHL. Zarówno Byram, jak i Greenway z pewnością będą chcieli sprawić, żeby w Buffalo za nimi zatęskniono, ale także, żeby w Chicago zwrócono na nich szczególną uwagę. Poza tym kibice Blackhawks zobaczą Louisa Creviera grającego po przeciwnej stronie tafli. Ten potężny obrońca był ulubieńcem fanów, a dzięki swojemu potężnemu strzałowi z linii niebieskiej, został najlepiej punktującym obrońcą Hawks (siedem bramek i 25 punktów). Tego przyjaźnie nastawionego i skromnego obrońcy będzie w Chicago bardzo brakowało.

Środa, 7 października, godz. 02:00 czasu polskiego: Chicago Blackhawks – St. Louis Blues

Oczywiście nikt nie chce przegapić pierwszego meczu Blackhawks na własnym lodowisku. Będzie to pierwsza okazja dla kibiców, by zobaczyć swoją drużynę w United Center oraz być świadkiem powrotu Patricka Kane’a na stare śmieci, a do tego w starciu z rywalem z tej samej dywizji. Zaciekła rywalizacja z Blues sięga dawnych czasów i chociaż ostatnio nie była zbyt zacięta, to obecna młoda drużyna Blackhawks będzie niezwykle zmotywowana, by dać kibicom powód do radości. Będzie to ich czwarty mecz w sezonie i dobra okazja, by sprawdzić, jak sobie do tej pory radzą. Wielu zawodników po raz pierwszy w sezonie regularnym wystąpi w czerwono-biało-czarnych barwach we własnej hali. Z pewnością będą chcieli rozegrać dobry  mecz. Ile razy usłyszymy „Chelsea Dagger”?

Dodatkowo: powrót Connora Bedarda w listopadzie

Warto zauważyć, że powrót Bedarda planowany jest na około połowę listopada. Blackhawks rozegrają trzy mecze wyjazdowe w dniach 4–7 listopada, a następnie nie zagrają aż do 12 listopada, kiedy to w United Center zmierzą się z Sabres. Czy właśnie wtedy filar drużyny zadebiutuje w sezonie 2026–27? Jeśli nie wtedy, to w dniach 14, 18 i 20 listopada (z WPG, TOR i CBJ) odbędą się kolejne trzy mecze u siebie. Można się spodziewać, że Bedard powróci w tym okresie.

Niedziela, 29 listopada, godz. 21:00 czasu polskiego: Chicago Blackhawks – Minnesota Wild

To świąteczny czas dla amerykańskich kibiców, bo wówczas odbywać się będzie weekend Święta Dziękczynienia, co z kolei jest dobre dla polskich kibiców, bo wówczas mecze odbywają się przeważnie w polskich godzinach. Tak samo będzie w piątek, 27 listopada, gdy o godzinie 23:30 polskiego czasu, Blackhawks zmierzą się z innym klubem z Original Six, New York Rangers. Warto jednak w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na mecz z Wild, biorąc pod uwagę, że są to rywale z tej samej dywizji. Wild ostatnio radzą sobie oczywiście lepiej niż Blackhawks – w ostatnich dwóch sezonach awansowali do play-offów, a w zeszłym roku dotarli do drugiej rundy. Zawsze fajnie jest zobaczyć supergwiazdę Kirilla Kaprizova, a także elitarnego obrońcę Quinna Hughesa. Mimo, że Ryan Hartman od lat nie zakłada koszulki Blackhawks, kibice wciąż uwielbiają tego gracza. Dodatkowo do miasta powróci Nick Foligno. To powinno zapewnić, że ten wieczór będzie ekscytujący.

Poniedziałek, 7 grudnia, godz. 01:00 czasu polskiego: Chicago Blackhawks – Edmonton Oilers

Skoro mowa o powrotach do domu, 7 grudnia Hawks podejmą Oilers. Oznacza to, że długoletni obrońca Blackhawks, Connor Murphy, powróci do United Center wraz z napastnikami Jasonem Dickinsonem i Coltonem Dachem. Należy spodziewać się w hali filmowych hołdów dla tej trójki ulubionych przez fanów byłych graczy Blackhawks. Zawsze jest to bardzo dziwne uczucie widzieć zawodników w strojach innych drużyn po tym, jak opuścili Chicago, ale zmierzenie się z trzema z nich będzie miało wyjątkowo słodko-gorzki smak. Oczywiście nie należy zapomnieć, że w barwach Oilers gra prawdopodobnie najlepszy hokeista na świecie, Connor McDavid.

Piątek, 18 grudnia, godz. 19:00 czasu polskiego: Ottawa Senators – Chicago Blackhawks oraz niedziela, 20 grudnia, godz. 14:00 czasu polskiego: Chicago Blackhawks – Ottawa Senators (NHL Global Series)

Blackhawks udadzą się w grudniu, tuż przed Bożym Narodzeniem, do Dusseldorfu w Niemczech na dwa europejskie mecze, co z pewnością będzie dużą gratką dla polskich kibiców, którzy będą mogli na żywo obejrzeć swoich pupili. Czy może być lepszy sposób na rozpoczęcie tygodnia przedświątecznego? Poza tym Blackhawks zagrają ponownie dopiero po świętach, 27 grudnia. Kolejną ciekawostką jest to, że Andre Burakovsky będzie teraz występował w barwach Senators, ponieważ w przerwie między sezonami został do tego klubu sprzedany. Czy po fatalnym sezonie 2025–26 w barwach Blackhawks, będzie chciał pokazać, że zbyt wcześnie pożegnano go w Chicago?

Piątek, 1 stycznia, godz. 21:00 czasu polskiego: Chicago Blackhawks – Boston Bruins

Pozostając w świątecznym klimacie, należy zwrócić uwagę na mecz Blackhawks z Boston Bruins w Nowy Rok. Będzie to starcie dwóch drużyn z „Original Six”, więc czy można wymarzyć sobie lepszy sposób na spędzenie pierwszego dnia 2027 roku? Zawsze warto obejrzeć grę legendarnego Davida Pastrnaka, a także innych wielkich gwiazd, takich jak Elias Lindholm i obrońca Charlie McAvoy. Ponadto początek roku zawsze stanowi dobry punkt odniesienia, pozwalający ocenić, na jakim etapie sezonu znajduje się drużyna. Jak Blackhawks poradzą sobie na tym etapie rozgrywek?

Sobota, 30 stycznia, godzina 22:00 czasu polskiego: San Jose Sharks – Chicago Blackhawks

Będzie to pierwsze starcie Connora Bedarda i Macklina Celebriniego w sezonie 2026-27. Szkoda, że trzeba będzie czekać tak długo, bo obecnie to dwaj czołowi młodzi gracze NHL. Są też dobrymi przyjaciółmi, co zawsze dodaje nieco emocji, gdy te dwie drużyny spotykają się na lodzie. Nie wspominając już o tym, że zarówno Sharks, jak i Blackhawks próbują wyjść z fazy przebudowy i stać się drużynami regularnie walczącymi w przyszłości o play-offy. Wiele osób powie, że Sharks wyprzedzają Blackhawks pod tym względem, ale to właśnie Blackhawks wygrali dwa z trzech meczów pomiędzy tymi zespołami w sezonie 2025-26, w tym odnosząc 16 kwietnia satysfakcjonujące zwycięstwo 5:2, w ostatnim meczu sezonu. Czy Blackhawks zdołają zwyciężyć również w tym roku? Drużyny zmierzą się ponownie 11 lutego i 17 marca, kończąc tym samym serię.

Dodatkowo: ciekawy mecz w lutym

Hmm, nie wyróżniono ani jednego meczu w lutym. Dlatego dla tych, którzy są zainteresowani, dobrym meczem w tym właśnie miesiącu, na który warto zwrócić uwagę, będzie spotkanie Blackhawks z New York Islanders w środę, 24 lutego, o godzinie 02:00 czasu polskiego. Obrońca Islanders, Matthew Schaefer, zasłynął w swoim debiutanckim sezonie i fajnie będzie go zobaczyć w United Center.

Środa, 31 marca, godz. 0:00 czasu polskiego: Washington Capitals – Chicago Blackhawks

Blackhawks rozegrają w marcu aż dziewięć z szesnastu meczów na wyjeździe, co zapowiada mnóstwo emocji. Jednym z ważniejszych spotkań będzie wyjazd do Waszyngtonu pod koniec tego miesiąca, gdzie zmierzą się z Caps. Powszechnie wiadomo, że kariera Alexa Ovechkina – jednego z najlepszych hokeistów świata i najlepszego strzelca w historii NHL – dobiega końca. 2 lipca Owieczkin i Caps podpisali roczny kontrakt, a wielu uważa, że będzie to jego ostatni sezon przed przejściem na emeryturę. W związku z tym wszystkie oczy będą skierowane na mecze, które mogą okazać się ostatnimi w karierze „Wielkiej Ósemki”. Wielu młodych graczy Blackhawks prawdopodobnie dorastało, podziwiając Alexa, więc zmierzenie się z nim po raz ostatni będzie dla nich wielkim zaszczytem.

Niedziela, 11 kwietnia, godz. 0:00 czasu polskiego: Chicago Blackhawks – Seattle Kraken

Byłoby niedopuszczalne, gdybyśmy nie zwrócili uwagi na ostatni mecz sezonu Blackhawks, w którym w United Center podejmą drużynę Kraken. Czy Blackhawks awansują w tym momencie do fazy play-off, czy też będzie to naprawdę ostatni mecz przed kolejną długą przerwą między sezonami? Jeśli pod koniec rozgrywek będą walczyć o awans do postseason, ostatnie dziewięć meczów wydają się dla nich korzystnymi. W tym okresie zmierzą się trzykrotnie z Nashville Predators, z Columbus Blue Jackets, ze wspomnianymi wcześniej Capitals oraz dwukrotnie z Kraken. Żadna z tych drużyn nie awansowała do play-offów w zeszłym sezonie. Czy ostatni mecz z Kraken może mieć znaczenie? Musimy po prostu poczekać i zobaczyć.

Chociaż wszystkie mecze Blackhawks są wydarzeniami, które zagorzali fani oglądają z wielką uwagą, to właśnie powyższe spotkania mogą być szczególnie emocjonujące i interesujące. Sezon 2026-27 nadejdzie, zanim się obejrzymy. Miejmy nadzieję, że Chicago zrobi kolejny krok naprzód dzięki udanej kampanii.

Poprzedni wpis
Blackhawks uzgodnili warunki dwuletniego kontraktu z Patrickiem Kane’em